Do mam starszaków - Muszę uświadomić dziecko ....?

19.08.09, 09:04
Czeka mnie gadka o tym wszystkim: kobiecości, okresie (całowanie,
dotykanie mam juz za sobą) sexie chłopakach itd.
Dlaczego moja córka tak szybko rośnie?????? Kuźwa w szkole i na
podwórku niestety atmosfera zrobiła się mocno nastoletnia a ja nie
chcę żeby moją córkę uświadamiał jakiś Kevin z 1piętra.

Oj ciężko mi na wątrobie, jak zrobić aby nie zrazić, nie
przestraszyć a żeby coś w głowie zostało??? Jakieś wskazówki? Chyba
mam pietra :-/
    • klarysa007 Re: Do mam starszaków - Muszę uświadomić dziecko 19.08.09, 09:16
      O kurcze! Ja mam chłopaka ale też się tego obawiam. Może nie samego tematu ale
      właśnie tego "żeby coś w głowie zostało".
      Ech, rosną nam te dzieciaki...
    • lilka.k Re: Do mam starszaków - Muszę uświadomić dziecko 19.08.09, 09:18
      Odpowiednio się do tego przygotować. Najlepiej mieć przy sobie książkę z
      obrazkami. Ja taką miałam: skąd się biorą dzieci...zdjęcia narządów. No
      wszystko. bez ściemniania. Na pewno sbie taka zakupię za pare lat (albo
      wczesniej juz)
    • borowka78 Re: Do mam starszaków - Muszę uświadomić dziecko 19.08.09, 09:29
      Dzisiaj w "kaiw czy herbacie" była rozmowa z seksuologiem na ten
      temat :-)
      Uswiadamianie to najlepiej powoli zaczac od malego, bo potem
      dzieciaki nie boja sie pytac rodzicow o te "drazliwe" sprawy,
      wiedza, ze nie jest to temat tabu, wiec o rade ida do rodzicow a nie
      rowiesnikow. Ale to teoria, w praktyce jest tak, ze rodzice sie boja
      tych rozmow.
      Najlepiej zaczac uswiadamianie od podrzucenia ksiazki, krotkiej
      rozmowy na jej temat" ze ja jak bylem/am w Twoim wieku nie
      mialem.ałam takiej mozliwosci, rodzice ze mna nie rozmawiali. "
      Tyle uslyszalam, wiecej nie- bo musialam wychodzic z domu :-)
    • monikaj21 Re: Do mam starszaków - Muszę uświadomić dziecko 19.08.09, 11:50
      Moja ma tylko 4 lata więc narazie jest łatwo :) Też nie wiem co
      będzie dalej ale My po prostu czytamy książki dostosowane do wieku -
      teraz jest tego dużo - zajrzyj na forum książki dziecięce i
      poszukaj, jako pierwszy lepszy link z wyszukiwarki

      forum.gazeta.pl/forum/w,16375,58520554,,_Uswiadamianie_dla_6_7_latka.html?v=2
    • lucy_cu Re: Do mam starszaków - Muszę uświadomić dziecko 19.08.09, 12:44
      Normalnie pogadaj i już. :-) U mnie tylko Teresia nie wie, o co
      biega. ;-)))) Reszta dzieci ma pełną świadomość, co się będzie z
      nimi działo w okresie dojrzewania, skąd się biorą dzieci itd.
      Przerobiliśmy nawet niedwano kwestię antykoncepcji- młodszych ubawił
      widok prezerwatywy, którą nazwali "balonem na penisa"
      tudzież "pułapką na plemniki". ;-) Z dziećmi da się gadać o
      wszystkim. Emilia ma 6,5 roku- nie miała problemów ze zrozumieniem,
      o co w tym wszystkim chodzi. Prosty język, żadnych eufemizmów- ja
      nie mam zupełnie problemów, żeby z dziećmi gadać na "te tematy". :-)
      • a.zaborowska1 lucy 19.08.09, 13:12
        jak jeszcze mi powiesz jak mam powiedzieć 10-latce że nie całujemy
        się z pierwszym lepszym chłopakiem to będę w domu. Albo przyjedź do
        mnie bo ja mam jednak jakieś niewytłumaczalne opory :-/ nie umiem
        tego wytłumaczyć

        Książki gadki szmatki kto co ma to już nie dla nas ona to wszystko
        wie. Chodzi mi bardziej o emocjonalne sprawy.
        • f3f Re: lucy 19.08.09, 13:23
          jesli brakuje ci "pomysłu" na rozmowę to może spróbuj zadzwonić do pogotowia edukacji seksualnej - chyba od tego też są :)
          www.ponton.org.pl/news.php
        • lucy_cu Re: lucy 19.08.09, 14:55
          Jak to "jak"? Tak, jak tu napisałaś. "Nie całujemy się z pierwszym
          lepszym". Plus gadka o uczuciach, emocjach, odpowiedzialności i
          takie tam. Ja też mam dziesięciolatka, no, 11 w październiku. Nie
          przejdzie Ci przez gardło, że z całowaniem i dotykaniem nie powinno
          się obdarzać facetów "jak leci"? :-)))

          • a.zaborowska1 No pierwsza część za mną 19.08.09, 20:01
            Poszłyśmy na długi spacer z wózkami ja z juniorem w wózku ona z
            psem. Koło lasu mały ruch. Rozmowa ją chyba zaskczyła widziałam
            lekkie zdziwienie w głosie i minie. Ale zdanie po zdaniu i poszło :-)
            Dzisiaj wyłożyłam z działu kiedy dziewczynki dojżewają i co się z
            nimi dzieje, co to @ i co może dziac się z jej ciałem.
            No i oczywiście o tych chłopakach. Że mieć chłopaka to nie tylko
            całowanie i przytulanie ale wspólne zainteresowania, wspólne
            wycieczki, wyjście do kina itd...
            na co moja córka stwierdziła ..."tak??? nie wiedziałam ale teraz już
            wiem" :-))))))))))

            Teraz mam zamiar się przygotować na następny dział ale tu już muszę
            się wspomóc jakimiś materiałami. I zaplanować to wcześniej.
            Najważniejsze że pierwsze lody przełamane ;-)

            lucy masz w każdym zdaniu swoim rację. To wszystko o czym "ja" "my"
            mówimy z oporem jest przecież naturalne. Ja niestety nie byłam
            wychowywana w atmosferze zrozumienia i otwartości. Staram się
            postępować innaczej niż moi rodzice bez żadnych przykładów czy
            wzorów.
            • lucy_cu Re: No pierwsza część za mną 19.08.09, 20:10
              No właśnie ja też nie byłam tak wychowywana. Dlatego obiecałam sobie
              solennie, że u mnie w domu tak nie będzie. Spodziewałam się, że
              będzie bardzo cieżko i byłam zaskoczona, jak łatwo poszło.
              Świetnie, że pierwsze koty za płoty, teraz już będzie z górki. :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja