Budzicie w takiej sytuacji?prosze o rady/opinie

20.08.09, 06:05
Dziewczyny, po dzisiejszym pojsciu spac Tymka o 22 mam dosyc i postanowilam go
budzic ze spania popoludniowego po 1 godzinie od zasniecia!
Tymek idzie spac w ciagu dnia okolo 13 i wstaje po 2 godzinach okolo 15, jak
sie nie przespi to nie ma sil dotrwac do wieczora, wiec musi spac w ciagu
dnia, jednak zdarza sie to juz co kilka dni ,kiedy wstanie o tej srednio 15
to ma energie do ...poznego wieczora, pracuje w domu, glownie wlasnie
wieczorami, i naprawde juz trace cierpliwosc. Zreszta nawet nie chodzi o
prace ale o to aby troszke odsapnac od dziecka, pare miesiecy temu jak nawet
popoludniu polozyl sie okolo 15 i wstal o 17 to okolo 20 juz padal i o 21 juz
spal!
Wiem ,ze teraz przez wakacje, przez dlugi dzien dziecko jest troszke
rozregulowane, ale cZY Wy budzicie dzieci ze snu popoludniowego?

Wolalabym tez oczywiscie nie budzic...bo jak pare razy sprobowalismy to byl
wsciekly jak osa i nie mial humoru, ale musze przyznac ,ze szedl w takim dniu
o normalnej godzinie spac.

Poradzcie.napiszcie jak u Was teraz z porą spania itd...

pozdrawiam czekam co napiszecie;)
    • narttu Re: Budzicie w takiej sytuacji?prosze o rady/opi 20.08.09, 06:35
      ja raczej unikam budzenia ale jak masz pracowac wieczorem a nie
      mozesz to specjalnie wyjscia nie ma wg mnie. Ja lubie dluzsze
      drzemki dzienne bo wtedy se odpoczne i cos tam zrobie a na wieczor
      mam pomoc w postaci meza ktoremu mozna zostawic dziecko jak jest cos
      do zrobienia..
      • ankas4 Re: Budzicie w takiej sytuacji?prosze o rady/opi 20.08.09, 06:51
        No hej narttu:) juz mam nawyk sprawdzania czy juz jestes;) i zawsze sie doczekam:))

        Wracajac do tematu, no wlasnie problem mam taki,ze mamy tutaj w Kanadzie male
        mieszkanie ,nie mam swojego gabinetu do pracy jak w Polsce i pomimo,ze maz super
        zajmuje sie Tymkiem, i swietnie sie bawią - Tymek zawsze od mamy cos chce:)),
        nie da rady skupic sie nad projektem, ostatnio wyszlam na korytarz kamienicy,
        alena korytarzu pelna kultura,bo nawet dywany są:), jednak nie o prace chodzi
        tylko ale ogolnie chce miec swiety spokoj od 21 a jak maly mi spi do 15 to szans
        nie ma:))

        Pozdrawiam
        • e-ness Re: Budzicie w takiej sytuacji?prosze o rady/opi 20.08.09, 07:20
          u nas budzenie nie sprawdza sie:(((( małą jak nie pospi 2-3 godz to jest
          okropnie marudna i jest tak jakby wogole nie spałą. a wieczorem to juz sa cyrki!!!
    • fassollka Re: Budzicie w takiej sytuacji?prosze o rady/opi 20.08.09, 07:30
      U nas Młody zasypia ok 20.30-21.00, czyli też później niż do tej pory i wydaje
      mi się też, że nie ma bata, żeby padał wcześniej - po prostu jest za jasno na
      dworze.
      Mi brakuje poranków - kiedyś zwykłam wstawać sobie rano, przed chłopakami, i
      miałam mnóstwo czasu dla siebie. A teraz? Pobudka o 5.30 - 6.00!
      • a.zaborowska1 Re: Budzicie w takiej sytuacji?prosze o rady/opi 20.08.09, 07:55
        Nie budzicie. Zresztą ja bardzo lubię te drzemki w dzień :-)
        Ale jest taka zależność że jeśli mały zbyt późno wstanie rano to
        później idzie w południe i potem tak jest jak u ciebie.
        Może rano go wcześniej budź?
        • sylpal13 Re: Budzicie w takiej sytuacji?prosze o rady/opi 20.08.09, 08:08
          ja nie kladę Młodego w dzień, wstaje 7-8, idzie spać 19-20 dla mnie rewelacja,
          mam wieczór dla siebie. Jak go budziłam w dzień to była masakra, płakal przez
          godzine i do wieczora był nie do zniesienia.
          • anmroz Re: Budzicie w takiej sytuacji?prosze o rady/opi 20.08.09, 09:48
            Michał bardzo lubi pospać w dzień, przez co nasze wspólne wieczory też się
            wydłużają.Próbowałam go obudzić ze dwa razy, ale ryk był okropny, więc dałam
            sobie spokój.Ostatnio zasypia również w okolicach 22.
            • asuzi Re: Budzicie w takiej sytuacji?prosze o rady/opi 20.08.09, 10:40
              Zuzię wybudzałam jak spała więcej niż 3 godziny, bo chodziła spać o
              23. Odkąd jestem w domu Zuzia nie sypia w dzień, chyba że sama
              uśnie, ja jej nie usypiam, nie zmuszam do spania, jak wcześniej,
              trwało to nawet godzinę zanim usnęła, czasem wieczorem bywa marudna,
              ale za to zasypia w 5 minut ok. 20.30 - 21.00. Mam potem czas dla
              Ani i siebie i śpi do 8.30. Rano jej nie budze niech się wyśpi skoro
              nie m drzemki.
            • patrice7 Re: Budzicie w takiej sytuacji?prosze o rady/opi 20.08.09, 10:43
              U mnie zalezy od dnia.Czasami budze tylko daje jej czas na rozbudzenie(nie budzę
              i od razu ciągam do wykonywania czynnosci).
              Na Twoim miejscu tez bym tak sprobowała,nie mozesz pracowac po nocach przeciez.
              Jesli bedziesz widziala,ze to nie zdaje egzaminu przestaniesz.
    • asiak_83 Re: Budzicie w takiej sytuacji?prosze o rady/opi 20.08.09, 11:03
      Staram sie nie budzić, bo później mała też jest strasznie marudna. Ale w Twoim
      przypadku, obudziłabym, nie ma siły.
    • solaris31 Re: Budzicie w takiej sytuacji?prosze o rady/opi 20.08.09, 13:23
      ja budziłam i budzę. gdybym nie budziła Emili, wyżej wymieniona
      mogłaby spac i spać, a potem zasnęłaby wieczorem o północy :/ sorki,
      ale to nie dla mnie ;) lubie wieczory jak dzieci śpią, a ja mam
      swięty spokój ;)
    • kamsi Re: Budzicie w takiej sytuacji?prosze o rady/opi 20.08.09, 14:46
      Budzę, i to od dawien dawna, jak tylko pojawiła się taka potrzeba,
      kiedy Kostek wyszedł z niemowlęctwa, już nie pamiętam, kiedy to było.
      Kostek jest kładziony w dzień ok. 12.30-12.40, budzony między 14.45
      a 15. Wieczorem kładziemy go ok. 20.30-20.40, o 21 już całkiem śpi,
      nawet jak dłużej usypia.
      W dzień budzę go delikatnie, pozwalam mu poleżeć parę minut jeszcze,
      jesli chce, ale już odsuwam zasłony, żeby wiedział, że koniec
      spania, bo jest dzień dalej, czasem Kostuś jeszcze chce się pobawić
      parę minut jakąś ulubioną zabawką w łóżeczku, zanim się rozczmuchnie
      po drzemce, pytam zawsze, czy mu coś dać, klocki albo książeczkę do
      obejrzenia.
      Nie zawsze jest zadowolony z budzenia, ale nasza delikatność w tych
      momentach pozwala mu szybko dojść do siebie:)))
      • burdziaa Re: Budzicie w takiej sytuacji?prosze o rady/opi 20.08.09, 15:09
        Ja nie budze ale to dlatego,ze pracuje w tym czasie i jest mi
        potrzebne dzienne swiatło- a moze niech Tymek kładzie sie wczesniej
        niz o 13stej na drzemkę?Probowałas? Ja na Twoim miejscu chyba bym
        wolała,zeby wczesniej rano wstał,porzadnie sie zmęczył i szedł spac
        najpozniej w południe, wtedy sie wszystko przesunie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja