dorka3078
20.08.09, 19:48
A dokładnie to było tak
Zuzia robi juz do nocniczka i nie umiała robić w krzaczki ,więc na
wyjazd w góry skombinowałam najmniejszy nocnik z mozliwych i
stwierdziłam że będę wszędzie nosić ze sobą ,jakoś Zuzia załapała i
zaczęła robić jak to ona mówi "na szaczki"
Po powrocie ciągle jest upał i nie raz jej zdarza sie robić na te
krzaczki ale teraz to już normalnie przesadziła
Rozbiera się do golasa i robi kupę na ogrodzie ,nie mam psa a latam
po ogrodzie z ręcznikami papierowymi ,normalnie wymiękam!!!