na pomoc bratowej - pytanie do mam po cesarce...

20.08.09, 23:01
co to szybko zaszły w ciążę, np po roku.
Czy lekarze coś Wam mówili na temat zagrożeń?
Pytam, bo moją bratówkę opierniczył lekarz że zaszła, chociaż wcześniej zrobiła wszystkie badania przed, łącznie z usg, wg których zagrożenia pęknięciem macicy itp nie ma.
Bratówka siwieje ze strachu, nerwy ma w strzępach i chciałabym jej pomóc, aczkolwiek proszę o szczerą prawdę i tylko prawdę - bez owijania w bawełnę.
Z góry dziękuję.
    • dziunia27 Re: na pomoc bratowej - pytanie do mam po cesarce 20.08.09, 23:18
      opierniczył? ale potem jakoś uspokoił? czy to naprawde aż takie
      ryzyko?
      ja Ci nie pomoge choć chętnie bym chciała;(
      pamietam tylko jak siostra miała cesarke 13 lat temu to wtedy ktoś
      jej powiedział że niby 2 lata musi odczekać;/
      ale jak to się teraz ma to nie mam zielonego pojęcia;/

      ja to jeszcze od porodu nie byłam u gina;/
      • patrice7 Re: na pomoc bratowej - pytanie do mam po cesarce 20.08.09, 23:20
        dziuniu "gratulacje"
        • zabka11 Re: Dziunia>??????????? 20.08.09, 23:23
          A ty chcesz kopa na rozpęd? To nie średniowiecze, daj sobie
          szansę....jutro chcę znać Twój termin wizyty u gina....a na wizycie,
          bez wymazu na cytologię.... nie schodź z fotela;)
          Pozdrawiam;)
          • dziunia27 Re: Dziunia>??????????? 20.08.09, 23:30
            ja wiem że trzeba iść;(
            mama, siostra wszyscy mi trują a ja jakoś niemam kiedy(?)
            ;/
            najgorsze że u mnie babcia, mama i siostra, wszystkie po kolei,
            miały mięśniaki na macicy;// ciekawe co ze mną?
            musze się wybrać naprawde..
        • becik_l79 Re: na pomoc bratowej - pytanie do mam po cesarce 20.08.09, 23:24
          Dziunia, Rany Boskie!!! Do lekarza marsz!!! No chyba, że urodziłaś jakoś niedawno, to by tłumaczyło, ale nie zauważyłam informacji - ale jak Lipcóweczkę i od tamtej pory nic...I sprawozdanie proszę po wizycie.
          PS opierniczyła, nie uspokoiła (bo to Ona), nagadała o kosmówce na przedniej ścianie i ze w ogóle to bratówka straci ciążę. Najgorsze jest to, że trafiła na bardzo wrażliwą pacjentkę. A dla mnie była miła. I pewnie szybciej u mnie będzie cyrk niż u bratowej. I weź tu bądź mądra...
        • zabka11 Re: na pomoc bratowej - pytanie do mam po cesarce 20.08.09, 23:25
          Ja bym monitorowała miejsce cięcia, jest jakieś takie konkretne
          badanie, ale może któraś wie lepiej, bo nie pamiętam, USG chyba.
          Poza tym jak to początek ciąży, to spokojnie zanim urodzi, to
          akurat, no prawie 2 lata będą;)
          Gratulacje:)
          • becik_l79 cd o bratówce i do Żabki:) 20.08.09, 23:31
            ona usłyszała, że macica jej pęknie po cichu i osieroci dziecko, a w ogóle to po co ona tak szybko zachodziła w ciążę...
            jak napisałam wyżej, bratówka wszelkie badania, łącznie z usg porobiła przed zajściem i lekarz "pozwolił" na kolejną ciążę.
            No powiedz, kochana, czy to nie jakaś paranoja?
            Teraz miała dwa usg prawie jedno po drugim, u dwóch lekarzy. pierwszy nic nie powiedział, a dopiero druga pojechała po całości.
            I gdzie leży prawda?
      • patrice7 Re: na pomoc bratowej - pytanie do mam po cesarce 20.08.09, 23:30
        ciśnie mi się pewne zdanie na klawiaturę,ale się powstrzymam...
        • becik_l79 Pati 20.08.09, 23:34
          przeczytaj powyżej swojego posta! To nie koniec atrakcji:(
          Mi się ciśnie parę takich zdań...Co tej babie odwaliło
          Dziewczyna już i tak swoje przeszła a ta jej tak piiiiiiiiiiiiiiii
      • kristin4 Re: na pomoc bratowej - pytanie do mam po cesarce 23.08.09, 21:35
        Niech bratowa sie nie martwi, moja gin na wizycie poporodowej, kiedy
        zapytałam o nastepną ciązę, powiedziała ze spokojnie moge po roku
        próbować (jestem po cc), że lekarze straszą peknieciem blizny ale
        ona w swojej dwudzistoparoletniej praktyce nie miała takiego
        przypadku. Niech się nie martwi, niech dużo wypoczywa i oszczędza
        się, napewno będzie spokojniejsza. Życzę wszystkiego dobrego:)
    • maniulka_25 Re: na pomoc bratowej - pytanie do mam po cesarce 20.08.09, 23:29
      Zawsze istnieje pewne ryzyko, że macica pęknie :-(
      Ja np. byłam bardzo aktywna w ciąży z Hanią, mimo iż ciągle miałam
      wrażenie że zaraz zacznę rodzic. A tak na prawdę to "hamowałam" 3
      razy... Raz w Andrzejki, raz 27 listopa i chyba 2 dnia Świąt. Nospa
      nospa nospa + paracetamol. Miałam ucisk na nerw przy kręgosłupie i
      kuśtykałam na prawą nogę, czułam "petardy" w biodrze co było
      okropnie bolesne.

      Ale mój lekarz (wspaniały !) zapewniał mnie że na pewno wszystko
      będzie o.k. I mocno mu wierzyłam, bo przywitał na świecie Julkę.
      W każdej z ciąż przytyłam 11 kg i byłam aktywna :-) Ciąża numer 2
      również była rozwiązana przez cc. I było gorzej, bo znieczulała mnie
      kobieta :-( Koszmar ! Trafiła w kręgosłup za trzecim razem. Za
      pierwszym się poryczałam, za drugim posikałam się z bólu, za trzecim
      odeszły mi wody i zalałam stół operacyjny. A potem to już tylko
      prosiłam o tlen i czekałam na dziecko :-)
      • maniulka_25 moje P.S. 21.08.09, 22:29
        Najważniejsze jest to żeby miec zaufanego, dobrego lekarza !
        Ja miałam typowy syndrom "rąk które leczą" ufałam mojemu dr
        bezgranicznie i wierzyłam że w będzie dobrze. Po każdej wizycie
        chodziłam wysoko nad ziemią z dumą że noszę cudowne dziecko.
        Pamiętam jak płakałam na każdym usg (ze wzruszenia) a dr tylko się
        uśmiechał :-) Już po jego twarzy widac było że mam super fajne,
        zdrowe dziecko :-)
        Właśnie takiego lekarza Twoja bratowa powinna znaleźc. Za dobrym
        lekarzem się tęskni i nie można się doczekac kolejnej wizyty. Po za
        tym dobry lekarz obejrzy żylaki, zbada piersi, poleci coś na
        hemoroidy i nigdy nie zbywa !!!
    • f3f Re: na pomoc bratowej - pytanie do mam po cesarce 21.08.09, 07:53
      "Kiedy po cesarskim cięciu można bez ryzyka ponownie zajść w ciążę?
      Zwykle następną ciążę można planować po upływie roku od porodu zakończonego cesarskim cięciem. W tym czasie wszystkie blizny wewnętrzne oraz zewnętrzne powinny być już dobrze wygojone i mięsień macicy będzie mógł wytrzymać trudy kolejnej ciąży."

      http://www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-macierzynstwo/porod/po-cesarskim-cieciu_34533.html
      • a.zaborowska1 Re: na pomoc bratowej - pytanie do mam po cesarce 21.08.09, 08:36
        Masz tu przed sobą żywy przykład ;-) I to naprawdę równo rok i
        dzień. (licząc dzień owulacji) Powiem ci więcej moje znajome
        ze "straty" które znam już nie tylko przez internet zachodziły
        szybciej niż ja. Ja zostałam na końcu. Jedna zaszła 3 mieś po, druga
        5 mieś a trzecia 6 miesięcy. Ciąże bez powikłań żadnych jesli chodzi
        o te sprawy. Na dodatek ne trochę miały gożej bo chore głowy miały
        ale zobacz dały radę. Po pierwsze niech bratowa koniecznie zmieni
        lekarza. Lekarka jest zacofana i niedouczona w kwestii kontaktu z
        pacjentem. Powłoki brzuszne najgrubsze goją się do 3 mieś. Ja
        dawałam sobie czas na zapas. Starałam się już wcześniej zajść ale
        się nie udawało.

        Widać że twoja bratowa ma bardzo zdrowe podejście do ciąży i bardzo
        pragnie dziecka niech w takim razie koniecznie zmieni lekarza.
        Niewyobrażam sobie żeby z każdej wizyty wychodziła jak skopany pies.
        Ma wychodzić jak na skrzydłach pełna uśmiechu i radości (nie mówimy
        teraz o skrajnych sprawach ;-).

        A po za tym mi nawet w takich sytuacjach w warszawie drugiego cięcia
        nie chcieli zaplanować. Dopiero chyba 3 albo 4 lekarka po rozmowie z
        ordynatorem w szpitalu zaplanowała mi cięcie. Chcieli żebym
        normalnie rodziła.

        Samo cięcie było o niebo lepsze niż poprzednie i szybciej wszystko
        mi się zagoiło. 8 godz. już po chodziłam po pokoju i zajmowałam się
        Maciusiem. Mój mąż był w szoku. Pęcherz płodowy może zawsze pęknąć
        nawet u kobiety która nigdy nie rodziła jedno z drugim ma mało
        wspólnego.
        I dlatego stosuje się cięcie po cięciu z tak małym odstępem czasu bo
        przy porodzie może coś się stać. Kobieta w trakcie skurczy nie
        poczułaby bólu pękających macicy. Ale naprawdę mówimy tu o
        przypadkach które praktycznie nie mają juz miejsca.

        Zresztą jakby chciała coś jeszcze wiedzieć to pytajcie ja jestm w
        tym temacie mega obeznana ;-)
    • solaris31 Re: na pomoc bratowej - pytanie do mam po cesarce 21.08.09, 13:37
      o matko, ale mi się ciśnienie podniosło!!! :/ co to za lekarz?

      mój gin mówi, że najbezpieczniej odczekac rok - ale rok dlatego, że
      jest to czas na pełna regeneracje organizmu matki po poprzedniej
      ciązy. zajście w ciążę szybciej może spowodować kłopoty z anemią,
      albo generalnie, matka może czuc sie fizycznie gorzej. natomiast
      blizny po cięciu goją się i wzmacniają po kilku miesiącach od
      cięcia, przyjmuje się, że średnia to 6 miesięcy.

      macica może pęknąć zawsze - nawet bez poprzedniej cesarki! i to
      powinien każdy lekarz wiedzieć :/ wiadomo, że miejsce cięcia jest
      trochę słabsze, ale od czego jest usg do diabła? ciążę po pierwszy
      cc monitoruje się częściej w ostatnim tyrmestrze i to wszystko.
      lekar zmierzy bliznę i ocenia jej stan. moja blizna była w jak
      najlepszym porządku ;)

      dodam jeszcze, że pęknięcie macicy zdarza się rzadko, a już na pewno
      nie moż eprzejśc niezauważenie! po pierwsze - jest to bardzo silny
      ból brzucha, a po drugie - duzy krwotok. wtedy trzeba biegiem na
      sygnale jechac do szpitala, bo jak będzie za późno, operacją z
      konieczności może być usunięcie macicy. ale to naprawdę jest rzadko
      przy dzisiejszym stanie diagnostyki.

      a jestem taka wyedukowana, bo mnie macica pękała po pierwszym cięciu
      mniej więcej od 12 tygodnia drugiej ciązy :D gin miał niezły ubaw ze
      mnie, no ja troche mniejszy :)

      niech dziewczyna zmieni piorunem lekarza, a Ty, Dziunia - na fotel
      natychmiast marsz!!!
    • mimi_mm Re: na pomoc bratowej - pytanie do mam po cesarce 21.08.09, 14:54
      ja (dwa lata po cesarce) czasami jak bierze mnie na kichanie czuje
      jak mnie blizna ciagnie.... dlatego posluchalam lekarza i przez te
      dwa lata nie myslalam o zajsciu w ciaze. moje kolezanki mialy rozne
      doswiadczenia w wczesnymi ciazami po cesarkach. niektore przeszly
      wszystko wspaniale, niektore mialy powiklania i to wlasnie daltego
      ze powinny jednak odczekac... na dwoje babka wrozyla. ja mysle ze
      jednak siostra powinna zmienic lekarza.
      • ciakaciak Re: na pomoc bratowej - pytanie do mam po cesarce 21.08.09, 16:06
        Moja koleżanka (żona lekarza) rodziła przez cesarskie cięcie 3 razy
        rok po roku. I żyje. I ciąże przebiegały prawidłowo. I dzieci są
        zdrowe. Pewnie jest jakieś ryzyko, ale żeby aż op...ać i to po
        fakcie?
    • ewlinp Re: na pomoc bratowej - pytanie do mam po cesarce 21.08.09, 21:41
      no moja dobra znajoma pielegniarka, która asystuje przy cesarkach powiedziała mi
      żebym szybko zaszła w drugą ciążę to cesarke mi zrobią bez problemu, natomiast
      po dwóch latach owszem ale wtedy będę musiała próbować siłami natury. Taka jest
      różnica.
      niech Twoja bratowa sie nie zadręcza, przecież szew już pewnie do tej pory sie
      zagoił a jeżeli ma jakieś wątpliwości to niech idzie do jakiegoś dobrego lekarza
      na konsultację.
      Ja sama planowałam za niedługo kolejna ciążę ale po tym co mi Jasiek zafundował
      odechciało mi się :)
    • agasar79 Re: na pomoc bratowej - pytanie do mam po cesarce 21.08.09, 22:13
      mi lekarz powiedział po porodzie CC, że jak zajdę w ciążę do roku to
      będę miała na pewno znowu cięcie. Ale nie straszył, ani nie groził :)
      • becik_l79 Re: na pomoc bratowej - pytanie do mam po cesarce 23.08.09, 16:34
        dzięki dziewczyny:)) na Was zawsze można liczyć! wszystko przekazuję bratówce. Chyba już trochę się uspokoiła, ale szkoda mi jej, bo strasznie to wszystko przeżywa:(
        Oby donosiła i urodziła zdrowe dziecko!
Pełna wersja