blanka0
24.08.09, 22:06
zakonczyl sie na ostrym dyżurze neurologicznym
Lena bawila sie na placu zabaw, na ktorym jak to w wakacje grupa
mieszana, no i starszaki (4 osoby) hustaly sie na hustawce, przy
ktorej nie bylo zadnej pani, lena biegla i dostala rozbujana
hustawka w glowe tak ze (przysiegam ) odleciala 3 metry w bok.
Nie stacila przytomnosci, nie wymiotowala, ale po paru h w domu, juz
zaczela mi sie slaniac na nogach i plakac.
miala rtg czaszki, MRI nie robili, ani TK, nie zgodzilismy sie na
szpial , wiec kazli bacznie obserwowac i w razie czego natychmiast
na izbe. oCZYWISCIE RYCZE I czuje sie winna ze jej nie dopilnowalam
mimo iz tam bylam , ale z moim mega brzuchem nie zdarzylam dobiec.
Kuxwa boli mnie brzuch, łeb peka, i nie wiem co robic, no i
wyleczylam sie skutecznie z przedszkola.