Plac zabaw - co Was irytuje? :)

25.08.09, 14:50
Co Was irytuje na placu zabaw - chodzi mi o zachowanie innych rodziców, dzieci. Może jka o czymś przeczytamy to same unikniemy irytujących zachowań ;)
Wątku proszę nie traktować b. serio :)

Mnie najbardziej "irytuje" gdy obce dziecko chce mnie włączać w swoją zabawę - np."proszę mi zrobić babkę, wykopać mokrego piachu itp" - zawsze mam ochotę powiedzieć idź do swojej mamusi ;) ja mam "kogo bawić" a jak moje dziecie samo się zajmie sobą to tez chcę odpocząć ;)
-
-
    • aurinko Re: Plac zabaw - co Was irytuje? :) 25.08.09, 14:58
      Ja w ogóle nie lubię chodzić na plac zabaw :) Ale jak już idę, to daję się wciągać w zabawy bo czas mi szybciej płynie. Mało co mnie irytuje, może bardziej zadziwia, np. wczoraj - dziewczynka ok. 2 lat, ciuchy z koronkami i cekinami w stylu nastolatki na dyskotece, kolczyki w uszach, paznokcie pomalowane na ciemnoczerwono, do tego zestawu wystający pampers ze spódniczki i "miód" w uszach. No ale nie moje to dziecko, nie moja sprawa ;)
      O, co mnie trochę drażni, to obleganie małej piaskownicy przez rodziców, siadają na brzegu piaskownicy, z nogami w środku i dzieci praktycznie nie mają miejsca na zabawę. Co innego jak jest duża piaskownica ale przy takiej 1,5x1,5m to ciasnota straszna się robi. Jeszcze jakby się bawili...ale nie, czytają, gadają przez tel.
    • lilka.k Re: Plac zabaw - co Was irytuje? :) 25.08.09, 15:02
      Na placu zabaw irytuje mnie wszystko. Staram sie tam wiec nie chodzic ;).

      Ale chyba najbardziej to mamuski palace na lawce i drace sie na swoje dzieci z
      daleka: "zejdz stamtad, nie wlaz tam, zostaw lopatke dziecku "
      i takie tam. dupy nie rusza tylko dyryguja miedzy plotkami.
      • uczula Re: Plac zabaw - co Was irytuje? :) 25.08.09, 15:23
        lilka.k napisała:
        > Ale chyba najbardziej to mamuski palace na lawce i drace sie na
        swoje dzieci z
        > daleka: "zejdz stamtad, nie wlaz tam, zostaw lopatke dziecku "
        > i takie tam. dupy nie rusza tylko dyryguja miedzy plotkami.

        oo to chyba o mnie piszesz, no prawie bo ja jednak latam za dzieckiem
        a to dlatego, ze misiek co i rusz robi to czego nie powinien no i
        oczywiscie jest zagrozeniem dla siebie i dla innych dzieci :)
        mnie plac zabaw nie irytuje, ja czasem tylko jestem zmeczona wiecznym
        lazeniem za miskiem i powstrzymywaniem go od wlazenia tam gdzie nie
        powinien wlazic.
        no i ratowaniem go przed upadkiem :)
    • qwoka Re: Plac zabaw - co Was irytuje? :) 25.08.09, 15:10
      Rzadko chodze na plac zabaw, ale raczej lubie jak mnie obce dzieci
      zaczepiają:)
      Najbardziej irytują mnie palące i drące się (czesto przeklinające)
      mamuśki. Jak sobie taka siądzie na ławce w odległosci 15 m od
      piaskownicy i krzyczy "Kacper nie syp piachem, bo zaraz w dupe
      dostaniesz". Dostaje cisnienia na takie teksty:/ Albo jak sobie
      siądą 2 mamuski i kopcą i mi w twarz dymem dmuchają, a pety rzucają
      na trawnik, piasek, a później moja mała zbiera:/
    • lucy_cu Re: Plac zabaw - co Was irytuje? :) 25.08.09, 15:23
      Ja słowo w słowo tak jak Lilka. :-)
      Co ciekawe, moje dzieci też nie lubiły i nie lubią placów zabaw.
      Tereska, owszem, zjedzie parę razy na zjeżdżalni, ale na tym koniec.
      Tu dzieci latają gromadnie po wsi, obozując raz w jednym ogrodzie,
      raz w drugim. Mamy dwa place zabaw, całkiem ładne, przy domu kultury
      i przy szkole. Stoją przeważnie puste.
    • klarysa007 Re: Plac zabaw - co Was irytuje? :) 25.08.09, 15:31
      Nienawidzę paców zabaw i spacerów ogólnie. Niestety Moda jest fanką piaskownicy
      więc chodzę jak na skazanie. WSZYSTKO mnie tam wkurza!!!
      • burdziaa Re: Plac zabaw - co Was irytuje? :) 25.08.09, 15:43
        I ja nie lubię ! I Julek tez nie lubi tłumow - szczerze sie ciesze
        bo odkąd mamy nowy plac zabaw 'prywatny'na osiedlu jest o niebo
        lepiej. Draznia mnie jak wyzej- krzyczące mamusie siedzące na tyłku(
        palaczek nie spotkałam )ogolnie boje sie,ze sie dzieci 'pokłócą'o
        zabawke i roznych takich zagrozeń sie obawiam wypadkowych.
    • mimi_mm Re: Plac zabaw - co Was irytuje? :) 25.08.09, 15:42
      nie lubie placow zabaw w moim miescie. sa obskurne i pamietaja chyba
      czasy Edwarda Gierka. Rodzicow jak powyzej - jarajacych i dracych
      sie na caly plac. Za to zauwazylam ze na Maruzach nie ma takiego
      problemu (z rodzicami) i tamtejsze place zabaw sa rewelacyjne. Nowy
      design, czysto i bezpiecznie. Chodzilam tam codziennie przez 3
      tygodnie na wakacjach.
    • beetaa Re: Plac zabaw - co Was irytuje? :) 25.08.09, 16:06
      Na naszym wioskowym placu zabaw wnerwia mnie, ze tam w zasadze nikt nie
      przychodzi i nie ma sie na kogo wnerwiac ;) A jakos dziwnym trafem wszedzie leza
      butelki po alkoholu i szkalne skorupy i ostanio nawet sie nie da dziecka na
      wybieg wypuscic.
      Na innych placach zabaw ludzie mnie nie wnerwiaja,jakos nie spotkalam nikogo,kto
      by sie irytujaco zachowywal,albo zlagodnialam na starosc ;)
      A z reguly staramy sie jezdzic w mniej oblezonych godzinach, bo tak przynajmniej
      Mlody ma sie gdzie rozpedzic i nie zostanie stratowany przez starsze dzieciaki.
    • anula_82 Re: Plac zabaw - co Was irytuje? :) 25.08.09, 16:11
      w zasadzie wszystko.
      nie chodze na place zabaw/no baaaardzo rzadko i jak juz to na kilka
      chwil/
      • asia-ch Re: Plac zabaw - co Was irytuje? :) 25.08.09, 21:43
        Nie cierpię placów zabaw.:-)
        Ale chodzę i chodziłam bo moje dzieciaki uwielbiają je i jest to dla nich
        największe szczęście.
        Starszaków już nie pilnuję, ale za Jaśkiem chodzę jak cień.
        A my tu nad morzem mamy taki mega plac zabaw i tam to dopiero jest szaleństwo.
        • asia-ch Re: Plac zabaw - co Was irytuje? :) 25.08.09, 21:44
          Obce dzieci mnie nie denerwują i często lubię sama je zagadywać.
    • gdynianka_11 Re: Plac zabaw - co Was irytuje? :) 25.08.09, 21:55
      Lenka uwielbia place zabaw, moze tam godziny spedzic. Piaskownica,
      hustawki, drabinki, zjezdzalnia.... Ja lubie tam chodzic, bo widze,
      ze ona sie fajnie bawi i sprawia jej to niesamowita frajde. Na
      jednym z placow zabaw mamy bardzo fajny pociag drewniany, dzieciaki
      wchodza sobie do srodka i wkurza mnie jak siedzi tam jakas stara
      baba (niby z wnuczkiem, ale chyba bardziej przed sloncem sie chowa)i
      dzieciaki nie moga sie w srodku zmiescic.
    • atenette Re: Plac zabaw - co Was irytuje? :) 25.08.09, 22:19
      Emilka uwielbia plac zabaw i ja lubię tam z nią chodzić, ale również
      denerwuje mnie: palenie!!!!, krzyczące z odległości 10m mamusie, a
      jeszcze lepiej takie które wogóle na swoje dzieci nie zwracają
      uwagi, dzieci które się do mnie "przyczepiają" i nie chcą odczepić
      (przypominam, że opiekuje się też Lilą, więc pilnowanie dwóch
      malutkich dzieciaków i konwersowanie z trzecim przerasta moje
      możliwości), a jeszcze lepiej takie, które chcą mi "pomagać" przy
      Lili
    • agusiajasia Re: Plac zabaw - co Was irytuje? :) 25.08.09, 22:24
      Dziś na placu zabaw jakaś dziewczynka ni stąd ni zowąd podbiegła i popchnęła
      Zosię. Zosia oczywiście w płacz, a tamta zwiała. Tatuś nawet tyłka nie ruszył...
      hmmmm
      No i mamuśki, które puszczają dzieci samopas i mają generalnie w nosie co się
      dzieje, a dzieci korzystają z tej samowoli.
      Nie przepadam za takimi miejscami, zwłaszcza, gdy idę z Jankiem i Zosią, a
      Franuś w tym czasie zaczyna marudzić. No ale oni uwielbiają, więc chodzimy :)
    • delfina7 Re: Plac zabaw - co Was irytuje? :) 25.08.09, 22:39
      A ja codzinnie spędzam min 3 godzinki na placu:D. Przyzwyczaiłam
      dziciaczki , bo Mateusz za bardzo nie chciał chodzić, jak miał dwa
      latka na spacerki , więc palcyk był zbaiwniem. I tak ma wiele
      kolegów i koleżanek , razem się bawią śpiewają , chodzimy na wspólne
      wycieczki , umawiamy się na basen. I wiecie co ? Mamuśki ,
      rówieśniczki sa do kitu . Nie pogadasz , jakieś zapyziałe , a z
      babciami i nianiami wq wieku babciowym dogadujemy się super.
      Niebawem przeprowadzimy się i już planuje wyjazdy do miasta na
      placyk. A co mnie denerwuje? Mamuśki zapatrzone w swoje dzieci jak w
      obrazki i latające za nimi wołając bez przerwy kochanie , nie idz
      tam , kochanie nie ruszaj dzieciom , kochanie zaraz to załatwie i
      Mateusz da Ci tą piłkę .;)
      • f3f Re: Plac zabaw - co Was irytuje? :) 26.08.09, 15:15
        O tak palenie i mamuśki wołające z 10 m też mnie irytują
        No i jeszcze przewrażliwione - np. 3 latka którą za rączkę sie prowadza po schodkach na zjeżdzalni albo karmi przez cały czas pobytu na placu (mama lata za dzieckiem z łyżeczką i widelcem i karmi) ;)
        • zorkaa Re: Plac zabaw - co Was irytuje? :) 26.08.09, 15:41
          ja tam lubię place zabaw:) tymek zresztą też. i chyba jestem mocno
          odporna, bo niewiele rzeczy jest mnie w stanie zirytować, jak jakieś
          dziecko jest namolne i nie mam się ochoty z nim bawić to mówię żeby
          się pobawiło z mamusią/opiekunką. dwa razy się tylko zirytowałam:
          1 - jak do piachu wbiegł jakiś pies a pańcia gdzieś tam w
          klapeczkach na obcasiku woła zamiast zabrać jak najszybciej kundla
          2 - jak jakaś pani mówiła o swojej podopiecznej, że jakoś ma lekką
          biegunkę, prawdopodobnie jest to rotawirus, ale że ona szczepiona to
          łagodnie przechodzi :/
          • malenkie7 Re: Plac zabaw - co Was irytuje? :) 26.08.09, 17:15
            wszystko mnie tam irytuje, ale... tam są dzieci, a Piotrus siedzi z
            nianią, wiec takie place zabaw to miejsce spotkan z innymi.
            poza tym wiem, jak swietnie dzialają te wszystkie zabawy - wspinanie
            sie, pajeczyna, trampolina etc. to super giomnastyka dla dziecka.
            wiec jesli to ja spedzam dzien z Piotrkiem, to chodzimy na plac -
            tylko ze ja sie nie spoufalam z nikim, nie nawiązuje rozmowy,
            zachecam mlodego do zabawy i staram sie nie przygladac sie, ani
            przysluchiwac innym.
    • solaris31 Re: Plac zabaw - co Was irytuje? :) 26.08.09, 18:29
      osiedlowy plac zabaw - a raczej piaskownica, bo hustawki przegnie z
      epoki Gierka - to nie chodzę ;) - lubię ;) jest fajna ekipa mam i
      tatusiów, mozna pogadać, wszyscy sa kulturalni i dziećmi sie zajmuja.

      natomiast na place wypasione w mieście chadzam z rzadka :/ bo mnie
      ludzie irytuja strasznie, mamuśki z fajka w zębach huśtające dzieci,
      mamuśki wrzeszczące i sklinające, mamuśki, które jak dziecko cos
      zrobi innemu dziecku potrafią jeszcze odpyskować, zamiast zająć się
      swoją pociecha i wytłumaczyć, że na przykład nie wolno nikogo
      kopać :? oj, nie cierpie takich miejsc. to znaczy nie miejsc, ale
      ludzi.

      a i tak sa najgorsz estare baby, które przychodzą na takie place z
      psami , pozwalaja sie załatwiać pieseczkom, a jak sie uwage zwróci,
      to wrzeszczą, że my młodzi to nie mamy szacunku dla starszych :/
      wrrrrrrrrrrrr............
      • solaris31 Re: Plac zabaw - co Was irytuje? :) 26.08.09, 18:30
        huśtawki przegnite miały być :D
    • yvonne79 Re: Plac zabaw - co Was irytuje? :) 02.09.09, 09:01
      Mnie irytują mamusie zajęte same sobą, które nie reagują na to, co robi ich
      dziecko. Ostatnio jedna namolna dziewczynka nie dała się bawić mojej córce
      pożyczoną zabawką, bo chciała ją dla siebie (przy czym to też nie była jej
      zabawka). Nie dość, że nie dało się dziecku przegadać, żeby dało się mojemu
      pobawić, to jeszcze notorycznie wydzierała zabawkę z ręki. I naprawdę nic nie
      pomagało :-( A mamusia zadowolona z siebie, plotkowała na ławce z inną...
      Nie lubię palaczy na placu zabaw i wrzeszczących rodziców. Drażnią mnie też
      rodzice pozwalający swoim dzieciom dosłownie na wszystko, łącznie z wydzieraniem
      innym dzieciom ich własnych zabawek z rąk bez pytania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja