spanie w dzień

25.08.09, 17:50
Czy wasze maluszki jeszcze śpią w dzień/ Pytam bo moja mała ostatnio się
ociąga, nie mogę jej nijak uśpić. Nawet wózek i spacer czasem nie pomagają.
Potem jest marudna, chodzi spać wieczorek oczywiście trochę prędzej ale to nie
znaczy że łatwiej zasypia i lepiej śpi-wręcz przeciwnie, budzi się czasem w
nocy i jest marudna wieczorem. Wydaje mi się że to nie jest czas na
"jużniespanie" tylko jak to zrobić żeby zasypiała w dzień.
Podam dla przykładu nasz harmonogram dnia:
8-8.30 pobudka
zabawy, wyjście na dwór
ok.13-powinna spać, ale jak już zaśnie to często koło 15lub nawet później(dziś
o zgrozo o 16.50 niewytrzymała i zasnęła na bajce
no i potem oczywiście zasypanie wieczorne od 22 do nawet 24!!!
już trochę nie mam siły
Jak wy to robicie,?Poradźcie coś!
    • shemreolin Re: spanie w dzień 25.08.09, 18:57
      ja mam dokładnie ten sam kłopot. Oskarek zawsze chętnie zasypiał, a teraz trzeba
      mu czytać masę bajek, śpiewać, siedzieć z nim i pilnować żeby nie wychodził z
      łóżeczka (potrafi nawet górą wyjść!). To dla mnie często mocno zmarnowany czas,
      bo mogłabym w tym czasie popracować albo coś porobić w domu i bardzo mnie to
      męczy. Często siedzę przy jego łóżku nawet ponad godzinę, a najczęściej sama
      zasypiam od tych bajek i kołysanek. Jak się przebudzę to jestem obolała i
      klapnięta i już nie mam siły na nic. :(

      A jak młodego nie położę spać, to po południu zaczynają się humory, młody jest
      rozdrażniony. Oczywiście wtedy idzie spać trochę wcześniej, ale usypianie trwa
      mniej więcej też około godziny.

      Może to po prostu jakiś zwykły etap przejściowy i potem znowu nasze dzieci
      zaczną normalnie sypiać? Ja pamiętam, że jak byłam w przedszkolu to mieliśmy
      leżakowanie, więc dzieci chyba dość długo jeszcze chodzą spać w dzień?
    • curly2 Re: spanie w dzień 25.08.09, 19:19
      Też czasami mamy z tym kłopot, ale Agatka wtedy wieczorem pada jak
      zabita - zasypianie zajmuje jej z 5 minut:) - więc czasami w sumie
      mi to nawet odpowiada, bo o 20.00 mam obie dziewczyny śpiące i czas
      dla siebie:D
      Jak nie śpi to jest różnie - trochę marudzi, ale przeważnie da się
      przeżyć:)
      Jak nie zaśnie do 15.00 to już "staję na gółowie", żeby wytzymała do
      wieczora, bo inaczej cyrk murowany.
      • a090707 Re: spanie w dzień 25.08.09, 20:01
        Juz chcialam o tym pisac- moj Wiktor od tygodnia nie spi w dzien. Wczesniej spal
        22-5 rano i 3 godz w poludnie. Teraz szaleje caly dzien i pada zmeczony ok.
        18.30- 19 nawet nie zdaze go wykapac czasem. Niestety pobudka dalej o 5. Chyba u
        nas to juz ewidentny koniec drzemki :( mama nadzieje, ze jednak to sie troche
        przesunie i nie bedzie sie budzil zima o 5 rano bo nie wyrobie...
    • asuzi Re: spanie w dzień 25.08.09, 19:58
      od kwietnia z trudem przychodziło mi usypianie Zuzi, czasem trwało
      to nawet godzinę, zdarzało się że nie spała. Od narodzin Ani nie
      śpi, chyba że jest bardzo zmęczona, nie przeszkadz mi to bo idzie
      spać ok. 2.30-21.00. i zasypia w 5 minut, a tak chodziła spać o 23.
      Wstaje nawet o 9.30. Daję jej się wyspać, żeby nie była marudna, ale
      da się wytrzymać, zawszeją czyms zagapię :)
    • ri.ka Re: spanie w dzień 25.08.09, 22:25
      Ant nie śpi już jakieś pół roku
      czasami zdazy mu się zasnąc an spacerze w wózku ale bardzo rzadko
      jeśli juz spi to tylko w samochodzie

      i jak przestawał spac w dzień to zasypiał w locie na poduszkę o g.20
      teraz nie jest juz tak kolorowo spokojnie dociaga do 21
      a jak się zdrzemnie choć 5min to potrafi iść spać nawet o 22 :-(


      -
    • klarysa007 Re: spanie w dzień 25.08.09, 22:44
      Mam dokładnie ten sam cyrk! Wcześniej zasypiała o 13, teraz nawet na siłę nie
      zaśnie o tej porze. Usypiam ją (nie bez walki) ok. 14.30; bo jeśli jej nie uśpię
      to zasypia sama ok. 17, wstaje ok. 19 i szaleje do 23 :( Mam nadzieję, że jej to
      minie, bo mnie wykończy...
    • zumali Re: spanie w dzień 25.08.09, 23:44
      Nie spi w dzien od dawna i 12-13 godzin smiga na pelnych obrotach -
      od samego patrzenia zmeczyc sie mozna ;)
      Na poczatku przestawiania sie Mlodej, kladlam sie z Nia do lozka
      kolo godz 14 i czytalam Jej wszystkie ksiazeczki po kolei, zeby
      chociaz troche nozki odpoczely. Teraz to juz nawet jazda autem nie
      dziala usypiajaco na moja mala wiercipiete :)
    • lilka.k Re: spanie w dzień 26.08.09, 08:16
      Moje naczelne śpiochy na tym forum też się już buntują, więc czasem ich nie
      kładę. To znaczy w weekendy, bo w przedszkolu śpią sobie smacznie.
      W domu mi sie nie chce ich uspypiac tyle czasu, wiec odpuszczam i wieczorem
      padają szybko za to ;)
Pełna wersja