Czy Wasze dzieci przegryzają smoczki?

31.08.09, 08:07
Hej dziewczyny, powiedzcie mi prosze czy Wasze dzieci przegryzają smoczki od
butli z mlekiem? nie wiem kiedy on to robi...ale juz dwa razy zmienialam, bo
byly nadgryzione, pamietam,ze jak jeszcze uzywalismy non stop zwyklych
smoczkow uspokajaczy to tez mu sie moze raz zdarzylo, i czy jesli tak nadal
dawalyscie mleko z butli? czy tez przeszlyscie na mleko z kubeczka?
U nas odejscie od butli malo prawdopodobne, Tymek uwielbia mleczko
modyfikowane i wlasnie w formie butelkowej...
Jak reagowalyscie kiedy zaczynaly przegryzac zwykle smoczki? napiszcie smoczek
smoczkowi rowny, wiec moze skorzystam z Waszych rad:)

sciskam
    • lilka.k Re: Czy Wasze dzieci przegryzają smoczki? 31.08.09, 08:14
      tylko dwa razy zmienialas? To ja chyba ze 20. Non stop kupuję nowe, bo
      przegryzają. Przywykłam.
      bede oduczac butli za jakies 2tygodnie.
    • badowimo Re: Czy Wasze dzieci przegryzają smoczki? 31.08.09, 08:14
      moje dzieci nigdy nie pily z butelek, wiec nie poradze. Jedne co mi
      sie nasuwa, to przejsc na twardy ustnik niekapka, skoro nie chcecie
      calkiem zlikwidwac tej butli.
      Mam znajoma z osiedla ktora zaluje ze nie odstwila mlodej wczesniejj
      od sztucznego mleka,( jutro debiutuja w przedzkolu wiec wiek
      sluszny) a strachu w matce tyle ze hej...:)
      Pozdrawiam
      • leluchow1 Re: Czy Wasze dzieci przegryzają smoczki? 31.08.09, 08:19
        Mnie się wydaje że to po prostu znak że czas mu tę butelkę zabrać. U nas butelek
        juz nie ma od roku, więc jako takiego problemu nie było.
      • lilka.k Re: Czy Wasze dzieci przegryzają smoczki? 31.08.09, 08:23
        kupiłam te zielone ustniki aventa zamiast smoczkow pewnego razu (bo juz mialam
        dosc tego gryzienia).
        Nie przeszło. Franek darł się tak glosno, ze poległam.
        • leluchow1 Re: Czy Wasze dzieci przegryzają smoczki? 31.08.09, 08:25
          U nas te zielone nigdy nie przeszły ani u jednego ani u drugiego - akceptowalne
          były tylko te białe miękkie.
    • blanka0 Re: Czy Wasze dzieci przegryzają smoczki? 31.08.09, 08:54
      my juz zapomnielismy daaaawno temu jak wygladaja smoczki, mleko je z
      bidonu, moze Asiu daj Tymkowi w bidonie
    • dziunia27 Re: Czy Wasze dzieci przegryzają smoczki? 31.08.09, 10:11
      od butelki nie przegryza, ale
      za to swoje uspokajacze juz prawie wszystkie pogryzła;(
      zostały 2 ostatnie;(
      całą reszte sama wyrzuciła, bo pogryzionych niechciała..
      dlatego ma powiedziane, że jak te ostatnie pogryzie to nowych już
      nie dostanie i nie bedzie miała żadnego;)
      • malenkie7 Re: Czy Wasze dzieci przegryzają smoczki? 31.08.09, 11:42
        nie, nigdy nie przegryzł smoczka od butli.

        ja tez ambitnie zamierzam oduczyc od butli. a byl juz czas, ze jadl
        lyzeczka - tylko pozniej sie rozchorowal i wrocilismy do butli.
        wieczorną chyba jeszcze zostawie, ale poranną kaszke powinien juz
        zaczac jesc lyzeczką.
    • chanastel Re: Czy Wasze dzieci przegryzają smoczki? 02.09.09, 10:29
      Szczerze przyznam że mnie zaskoczyłaś że Tymek jeszcze pije mleko z
      butelki ze smoczkiem. Uważaj żeby się nie skończyło tak jak u naszej
      wspólnej znajomej której córka ma już prawie 5lat i pije mleko ze
      smoka. My odstawiliśmy butlę zaraz po smoczku uspokajającym
      dawaliśmy mleko z bidonu a picie z niekapka. Sukces tkwi w naszym
      postanowieniu
    • zabka11 Re: Czy Wasze dzieci przegryzają smoczki? 02.09.09, 11:21
      Właśnie jak Janek zaczął przegryzać smoczki, to zrezygnowałam z
      mleczka z butli ze smoczkiem, na rzecz niekapka. Janek też pije i
      uwielbia modyfikowane, rano i wieczorem, i pije je z niekapka:)
      Odejście od butli wcale nie jest niemożliwe, ani od smoczka ani od
      pieluch, tylko, że trzeba zacząć;). Nasze dzieciaki to mądre i
      duuużo rozumiejące istotki, jak przegryzie smoczek, to powiedz mu że
      nie masz nowego, że już pani w sklepie wszystkie sprzedała i nie ma
      innych, ale za to masz coś nowego, superowego, dla starszych dużych
      chłopców i zrób mu mleko w niekapku:)
      Uda się:)
      Pozdrawiam
    • madziszka Re: Czy Wasze dzieci przegryzają smoczki? 02.09.09, 11:27
      tak przegryza.
      pije mleko z butli, i powiem szczerze że nie mam stresa z tym
      związanego. Pije coraz mniej, sam rezygnuje z mleka popołudniowego
      (potrezbował do drzemki). Myślę że w pewnym momencie sam odstawi,
      albo mu wytłumacze, że na butle jest za duży. Teraz jeszcze ją
      potrzbuje, najwidoczniej.
    • babajagaa Re: Czy Wasze dzieci przegryzają smoczki? 02.09.09, 21:41
      Raz przegryzl smoczki w butelkach jak wychodzily mu zeby,uspokajaczy
      nigdy nie przegryzl bo mial je tylko do zasniecia.Teraz nie ma juz
      ani butelek ani uspokajaczy od jakis 4 miesiecy,mleko i wszelkie
      inne plyny pije z kubeczka normalnego plastikowego,nie mamy tez juz
      niekapkow.
    • maniulka_25 Re: Czy Wasze dzieci przegryzają smoczki? 02.09.09, 21:56
      To wy bardziej potrzebujecie butli niż wasze dzieci...
      Ja wyrzuciłam butelki do śmietnika jak wyrosły wszystkie czwórki
      (ząbkowała od 9 m ż - do 1 r i 5 m). Pije wodę, sok i mleko z kubka
      przez słomkę.
      Nie szkoda Wam zębów ?

      P.S. Dwulatek z butlą i smokiem wygląda obrzydliwie !
      • ankas4 Dzieki za wszelkie rady a nie pouczenia:) 03.09.09, 05:40
        Dzieki za rady...ale sorry prosilam o rady dotyczace tego jak sobie radzilyscie
        w takich sytuacjach a nie czy dobrze, ze dziecko pije jeszcze z butli czy tez
        nie...
        Ufam intuicji dziecka, u nas nie ma nic na sile, jak na chwile obecna ta metoda
        sprawadza sie w 100%, dziecko samo sie odpieluszkowalo, samo zrezygnowalo ze
        smoczka uspokajacza, samo zasypia na drzemki , wiec... pewnie sam zrezygnuje z
        picia mleka z butli, pytalam sie pediatry powiedziala, ze bez przesady z tym
        piciem mleka z butli, jesli lubi czemu nie... oczywiscie po myjemy zęby, nie
        sadze aby mu sie zeby wykrzywily od picia mleka dwa razy w ciagu doby.

        Pozdrawiam
      • madziszka Re: Czy Wasze dzieci przegryzają smoczki? 03.09.09, 18:43
        a dla manie dwulatek z butlą wcale nie wygląda obrzydliwie!
        ze smoczkiem - owszem, jakoś tak dziwnie...ja nie przyzwyczajona do smoków, bo
        nie używaliśmy wcale.
        a poza tym czemu tak łatwo oceniacie? jedno dziecko łatwo sie rozstaje z butlą,
        je ślicznie obiadki i inne posiłki . A mój Jasio nie je! Obiadem pluje, muszę
        się nieźle napocić żeby mu wpakować jakieś jedzenie do buzi. Dlatego ciesze się
        że chociaż tą butle zje i ma jakieś witaminy i coś ciepłego w żołądku.
        Wodę i soki pije ze szklanki albo kubeczka. Mleko z butli, inaczej nie wypije.
        Też bym chciała mieć ten etap już za sobą. Na razie czekam :)
        • ankas4 Re: Czy Wasze dzieci przegryzają smoczki? 03.09.09, 20:18
          Ogolnie sie poirytowalam ale juz mi przeszlo, dotyka mnie to, ze zaraz takie
          uwagi powoduja we mnie jakies lęki, że coś zawalam...ale to juz moj problem,
          mysle, ze kazde dziecko jest inne, uwazam tez ,ze akurat picie z butelki dwa
          razy dziennie nie jest dramatem,ktory rujnuje zeby czy tez psychike dziecka,
          nawet jesli mialoby pic mleko z butli do 5 roku zycia...samo zrezygnuje jak
          bedzie czulo,ze to nie na miejscu,mozna/trzeba podejmowac proby,pokazac
          dziecku,ze sa inne opcje ale nic na sile, poza tym mam wrazenie,ze picie dziecka
          przez butle bardziej -przeszkadza zlosliwym znajomym nic rodzicom czy dziecku.
          Bo przeciez dziecko zazwyczaj pije z butli tylko przy rodzicach rano i tylko
          przy rodzicach wieczorem.

          Pozdrawiam
          • patrice7 Re: Czy Wasze dzieci przegryzają smoczki? 03.09.09, 20:29
            Mnie nic do tego czy i jak długo ktos pije z butelki,ale z jednym się nie zgodzę
            Asia z Tobą.
            Ze dziecko ma do wszystkiego dorastając samo.
            My jako rodzice mamy wyznaczać mu granice,które wcale nie musza sie dziecku
            podobać.,
            • ankas4 Zgadzam sie ale... 03.09.09, 21:49
              Zgadzam sie ale...wyznaczac granice znaczy dla mnie chronic, a w czym mam
              chronic moje 2 letnie dziecko jesli pije mleko z butli dwa razy dziennie? nie
              widze zadnego zagrozenia...:)

              Pozdrawiam
              • chanastel Re: Zgadzam sie ale... 03.09.09, 22:55
                Rozumiem że i "złośliwi" znajomi to my:) no cóż nie chciałam
                dokuczyć tylko uważam że dwa razy dziennie butla to wcale nie mało i
                może powodować wady zgryzu ale to tylko nasze prywatne zdanie. A
                poza tym nie chodzi mi o to żeby odstawiać na siłę tylko
                zaproponować coś innego. Nasza Tosia przyjęła bidon bez
                najmniejszego problemu i pożegnała się ze smokiem w każdej postaci
                przed ukończeniem roku. Mi osobiście dzieci powyżej roku ze smokiem
                się nie podobają, mam wrażenie że są za stare:) hihi
                • ankas4 Re: Zgadzam sie ale... 04.09.09, 02:43
                  Niefortunnie wyszlo to okreslenie ze zlosliwymi znajomymi, bo nie mialam nikogo
                  personalnie na mysli, a szczegolnie Was, od roku jestem tutaj i nie mam za
                  duzej okazji aby poddawac sie krytyce w naszym gronie:), mylalam raczej o takiej
                  sytuacji,ktora wydarzyla sie tutaj mianowicie jest pewna poczatkujaca mama(
                  dziecko ma 6 miesiecy) i dawno jej nie widzialam na placu zabaw,zadzwonilam do
                  niej a ona powiedzial mi, ze nie chodzi juz na plac zabaw ,bo ma dosycwszelkich
                  porad, wytykania co zle robi, a raczej nie zle ale inaczej niz kolezanki
                  starszych juz dzieci i ze nie rozumie czemu tak sie dzieje, ze ciagle jej ktos
                  cos radzi skoro ona nie zwraca innym uwagi,a przeciez tez moglaby, szczesliwie
                  te zarzuty mnie nie dotyczyly,bo prawie 3 miesiace bylam wylaczona z zycia
                  towarzyskiego owego placu zabaw, rozmowa zakonczyla sie tym, ze moze sie pojawi
                  za jakis czas ale aktualnie nie ma ochoty, bo wlasnie wysluchiwanie
                  zlosliwosci jej nie interesuje, tym bardziej, ze nikt z nas nie ma monopolu na
                  mądrość zyciową/wychowawczą itd... po tej rozmowie musze przyznac ,ze wiele
                  myslalam, wlasnie o tym 'ciotkowaniu', ze niby chcemy dobrze w tym radzeniu,
                  ale , ze to dziala w prawie kazdym przypadku deprymująco a nie pouczająco.
                  Staram sie teraz w kazdej takiej sytuacji wykazywac maksymalnie duzo
                  delikatnosci, bo kazdy chce jak najlepiej dla swojego dziecka, i jedno moze miec
                  zepsute zeby ,bo wlasnie pilo butle do 5 roku zycia, a inne moze miec ....tez
                  zepsute zeby , bo tak to poszlo genetycznie i tyle.

                  Pozdrawiam i bez urazy, bo naprawde nie myslalam o nikim znajomym.

                  • lilka.k Re: Zgadzam sie ale... 04.09.09, 07:26
                    Zgadzam się z Ankas, bo kiedys to byłam inna i wszystko chciałam by bylo
                    idealne, ale mi przeszlo. Jak widze radosc na widok mleka w butelce to jakos nie
                    umiem odmówic. Oczywiscie sprobuje oduczyc lada dzien jak wrocą od babci, ale
                    nic na siłę.
                    Wątek zboczył z toru. ja doskonale wiem, ze moje dziecko z pije z butelki, nikt
                    nie musi mi tego uswiadamiac ;).
                    Oducze jak przjdzie pora. A moje jeszcze sikają w pieluchę, ale chyba sie juz
                    nei przyznam ;))))))
                    • ankas4 Re: Zgadzam sie ale... 04.09.09, 19:54
                      BiJE SIĘ w pierś jak Lilka, bo tez wczesniej czasami bylam'ciotka dobra rada',
                      teraz paralizująco działają na mnie(Hania wybacz!:) :" zaskoczyłas mnie"," nie
                      powinnaś", "Uważaj, bo skonczy się to tym i tym..." , takie ton od razu stawia
                      mnie pod scianą i widzę ten wskazujący palec , który robi ze mnie nie matkę ale
                      małą dziewczynkę ,ktora nie wie co robi... a przeciez dobrze wiem co robię i
                      powiem szczerze, ze bardzo wzmocił mnie ten rok bez mam, babć, kolezanek, ciotek
                      itd..., w Polsce ciągle czułam sie porownywana, obserwowana itd (moze mialam
                      manie przesladowczą:))? ,wyjechalam,jestesmy z mezem zdan tylko na siebie i ...
                      moje dziecko zyje, ma sie dobrze, super rosnie, nie jest dzikiem, nie ma
                      krzywych zębów, sam dochodzi z naszą pomoca do zmian,zmian ,ktore sa odpowiednie
                      do Jego rozwoju, dlatego nauczyłam sie , ze czasem lepiej nic nie powiedziec
                      niz powiedziec o jedna radę za dużo.
                      Pozdrawiam serdecznie
    • bubunia1 Re: Czy Wasze dzieci przegryzają smoczki? 05.09.09, 22:37
      nie przegryzła jeszcze a pije raz z butli rano a wieczorem z bidonu,
      a ze dzisiaj wyrzuciła smoczka uspokajacza to i wieczorem wyrzuciła
      smoczek od butelki...rano dam w bidonie bo wyjscia nie mam ;)
      kupiłam ten co dziewczyny polecały, co rzeczywiścnie nie kapie. ma
      taką grubszą rurkę, w tej częsci do buzi i widze czasami wieczorem
      jak gryzie bocznymi zębami, ale ta rurka jest grubsza niz smok ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja