aurinko
06.09.09, 10:54
Wścieknę się zaraz przez tych nierozgarniętych kupujących na Allegro!
1. Gościu wylicytował monitor, po licytacji dzwoni żeby utargować, najpierw chce 50zł rabatu (a co ja jestem Media Markt???), jak się nie zgadzam to chce darmową wysyłkę (koszt w opisie aukcji kurier 25zł), odmówiłam to on pyta czy może jakieś gry mam żebym mogła dorzucić w formie prezentu. Wkurzyłam się, powiedziałam, że ten monitor z palcem w nosie sprzedam innej osobie za tę samą cenę, wtedy odpuścił i zrobił przelew.
2. Pieluchy sprzedaję, przychodzi pytanie od chętnego czy wyślę listem za 4,50zł. No jak mam to zrobić, jak wysłać paczkę pieluch listem za 4,50???
3. Sprzedałam fotelik, gościu licytował przebijając oferty innych przez 5 dni, w ciągu tego czasu ani słówka na maila, zero pytań. Wygrał aukcję, po wygraniu pisze maila żeby wysłać za pobraniem. W opisie aukcji płatność z góry przelewem, kurier 25zł płaci kupujący. Odpisuję więc że nie ma takiej możliwości, on znowu że mam zrobić dla niego wyjątek, bo wylicytował za dużą sumę. A kto mu kazał licytować tak wysoko? (dołożyć 30zł i można kupić nówkę ze sklepu). No i uparcie wymienia ze mną maile, że mam wysłać za pobraniem, a ja ciągle piszę, że nie.
To tylko 3 przykłady na kilkanaście.
Rzadko mi się trafiają tacy nierozumni klienci, ale ostatnie 2 tygodnie obfitują w takie kwiatki. Dzięki takim kupującym odechciewa mi się handlowania na All.:-/
A może to ja jestem jakaś dziwna że nie chcę iść na ustępstwa? Odpuściłybyście i poszłybyście na rękę w takich sytuacjach?