Dodaj do ulubionych

To kiedy mam się zalać ?

18.02.10, 23:03
Z radości że wylewam posadzki ?Teraz już mi ryba-normalnie marazm
zupełny.Ale zsynchronizujmy zegarki.Jest na plusie.Wszystko
kapie.Zamawiać gości?Bo już mrozu ma nie być
Obserwuj wątek
      • dorjana1 Re: To kiedy mam się zalać ? 19.02.10, 10:12
        no to ustalone:)Mamy przedwiośnie i latamy w kaloszach w
        kwiatki.Lejemy
        Mifff i Cromwell-dzwonić do hydraulika żeby zrobił testy tych rurek
        po mrozach ?To rozłożone na łyso jest od grudnia...



        a propos zalania -dziewczyny,które pytały o stare drzwi.Jeszcze do
        tej pory nic nie wiem.Niby dorwałam dostawcę swego cudownego przez
        telefon ale to się chyba cug nazywa...Zimą jak niektórzy nie mają
        roboty to tylko piją...Nic nie wiem i nic nie załatwiłam.Normalnie
        nie mogę się porozumieć konkretnie
                  • dorjana1 Re: To kiedy mam się zalać ? 21.02.10, 12:42
                    Zaśnieżyło,potem zamarzło potem wodą podeszło i znowu zamarzło.Hałdy
                    na półtora metra przy furtce.Na ulicy hałdy takie że nie ma jak
                    zaparkować -nie nie przejedzie samochód.Łopaty sie łamią :)
                    Ale to w sumie życiowe gówienka i drobiazgi.Zaraz puści.
                    Mąż dziesiaj pojechał i jakoś wejdzie.Cały dzień będzie palone to
                    może coś tam z tych scian wyjdzie.I na środę zamawiam chłopaków
                    tylko kurcze piach trzeba odkopać
                        • dorjana1 Re: To kiedy mam się zalać ? 21.02.10, 13:45
                          zapachniało mi tekstem mojego pociotka-na zimę trampki a na lato
                          dzieciaka.Dla żony oczywiście..hmmm jesteście straszni.

                          No rozumiem luz ale jak są dodatnie temperatury to co mi po
                          czekaniu.Ja już czuję wiosnę i koniec :))
                          A dzieciaku też pomyślę.Wszystko można ogarnąć :))))
                          • cromwell1 Re: To kiedy mam się zalać ? 21.02.10, 14:09
                            gratuluje pozytywnego nastawienia:)
                            piach lezacy na budowie jest zamarzniety
                            nie ukopiesz czlowieku chocbys sie wsciekla
                            lodowe bryly opornie rozpuszczaja sie w betoniarce
                            jest slynna norma mrozowa
                            tylko po jaka cholere ryzykowac
                            niech bardziej niecierpliwi leja wylewki
                            poczekaj do wiosny

                            pzdr.
                            • dorjana1 Lejemy,lejemy :))) 21.02.10, 20:12
                              Nie marudzimy!!!.Zaufajmy laluni w tvn -tak pięknie dziś pokazała
                              same dodatnie temperaturki .Więc słoneczko,wszędzie parująca
                              wilgoć :)) tak okolice 5-10 stopni -cudnie.Piasek odkopany dziś
                              przez męża okazał się suchutki -porządna kołdra ze śniegu uratowała
                              sytuację.Dziś ją pięknie stary zwalił.

                              Jest sprawa kondycji mojego księgowego.On już chyba nigdy nie
                              wstanie.Odśnieżał 6 godzin.Przyjechał i padł.Chodzę czasami zobaczyć
                              czy oddycha ale nie jestem pewna.Patykiem go ruszyć czy jak...
                              • cromwell1 Re: Lejemy,lejemy :))) 22.02.10, 15:51
                                ruszyc ale patykiem rozwidlonym
                                docisnac gada gdyby chcial ukasic
                                prostym patykiem spradz czy piach nie zamarzl
                                koniec zartow
                                nie przeraza cie ze lejesz wylewki na podlogowke?
                                jak spekaja ostre krawedzie uszkodza rurki
                                moze nie nał
                                ale za kilka lat...

                                pzdr.
                                • dorjana1 Re: Lejemy,lejemy :))) 22.02.10, 16:35
                                  O rany.Czy Ty nie masz odrobinę litości?Moje nerwy to normalnie mop
                                  duchowy a Ty mi tu takie.Ale co spęka?Zmiksowany kret ? Przecież
                                  mrozu w domu już nie będzie,a jak wyleją to to pewnie przy
                                  zastyganiu oddaje jakąs temperaturę i wewnątrz jest ok.Wytłumacz
                                  • cromwell1 Re: Lejemy,lejemy :))) 22.02.10, 17:22
                                    istota jest otoczenie spoiwem materialu
                                    w tym przypadku otoczenie cementem piasku albo pospolki
                                    do wylewki potrzebujesz ok 10m3 piasku
                                    wierzchnia warstwa moze bc ok
                                    ale piasek mogl podciagnac wilgoc z ziemi
                                    i jest czesciowo zmarzniety
                                    grube kluchy i tak nie przejda przez miksokreta
                                    gorzej z zamarznietym groszkiem
                                    cement nie zaleje ziaren
                                    kilka zamarznietych ziarenek utworzy oslabione skupisko i pekniecie gotowe
                                    pekajaca wylewka tworzy elementy o ostrych krawedziach
                                    rury w podlogowce pracuja w wyniku zmiany temperatury
                                    i nieszczescie gotowe
                                    nie mam zamiaru straszyc
                                    to tylko hipoteza
                                    zastanow sie jednak czym ryzykujesz
                                    zeby przyspieszyc budowe o miesiac
                                    bidny miesiac zyskasz na dobrej organizacji przy wykonczeniowce
                                    i na tym sie skup


                                    pzdr.

                                    podaj ksiegowemu natke pietruszki
                                    nie ma lepszego srodka na zakwasy jak witamina c
                                    • mifff Re: Lejemy,lejemy :))) 22.02.10, 21:41
                                      > nie ma lepszego srodka na zakwasy jak witamina c

                                      Albo praca, na przełamanie kryzysu.
                                      Pogoń księgowego do przesiewania pisku przez drobne oczka.
                                      Przewietrzy, przyspieszy suszenie, będzie miał z głowy Twoje pomysły
                                      (na jakiś czas).

                                      • dorjana1 Re: Lejemy,lejemy :))) 22.02.10, 22:46
                                        Chyba się ze mną rozwodzi.Ma kryzys budowlany.Ale podobno ten temat
                                        to obcykany przez ''małżeństwa w trakcie budowy''.

                                        Mifff-spójrz na ten mój obleśny kominek i powiedz jak mogę zmienić
                                        tą potworną katakumbę na górze.Mam z tych płyt zrobione milion
                                        załamań a to wygląda koszmarnie.Nie mogę zabudować do dołu bo to
                                        jest przy dosyć wąskim przejściu.Myślę -już pytałam na innym forum -
                                        że rozwalę tą górną obudowę i rury odprowadzające ciepło z kominka
                                        wsadzę w jakieś stalowe albo inne.Tyle że oglądalam i maly
                                        wybór.Miałby kto pomysł ?

                                        fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2051343,2,63,PA181814.html
                                            • cromwell1 Re: Lejemy,lejemy :))) 23.02.10, 17:28
                                              dorjana1 napisała:


                                              > Mifff rozwiń idee z walcem -ja już prawie kumam

                                              zdziwilem sie jak brniesz z kominkiem w slepy zaulek
                                              trza bylo dziada przesunac w strone schodow
                                              nie ulegac naciskom kominkarzy
                                              teraz pozostaje pociagnac scianke do schodow/moze byc walcowata
                                              z tylu zaslepic prosta scianka pozastawiajac przestrzen jako skrytke dla rannego
                                              partyzanta
                                              limituja cie tylko drzwiczki kominka komin i schody
                                              wlot ogrzanego powietrza da sie przedluzyc

                                              pzdr.
                                              • dorjana1 Re: Lejemy,lejemy :))) 23.02.10, 17:43
                                                zaraz dostanę naklejkę namolny pacjent
                                                ale
                                                bliżej schodów nie dało się -wy myślicie że ja nie próbowałam ?Pod
                                                schody mi sie wyobrażało że wejdzie ale gucio.Ta tarnawa to ma
                                                wyświetlacz wielkości akwarium a czapę czy ja jej tam -wysoką i
                                                masywną.I to co jest to jest najbliżej jak się dało.

                                                Jakbym przedłużała te rury od ogrzanego powietrza to chyba zwiększa
                                                się problem.
                                                Zgrabną rurę trzeba wsadzić i będzie industralnie.Albo płynną
                                                formę:)))
                                                  • dorjana1 Re: Lejemy,lejemy :))) 23.02.10, 18:05
                                                    by przesiewał
                                                    ale woli fochy,malkontenctwo i gdybanie.I martwienie się co to
                                                    będzie jak np balkon mu pierdyknie na głowę.
                                                    Kto ma jeszcze kryzys małżeńsko -budowlano-wiosenny ?
                                                  • cromwell1 Re: Lejemy,lejemy :))) 23.02.10, 18:07
                                                    eeee
                                                    prawdziwy ksiegowy musi dosiedziec w pracy
                                                    jak jest przed 19:00 w domu to tylko stwarza pozory
                                                    przesiewa sie piasek pod tynki
                                                    pod wylewki im grubszy tym lepiej
                                                    zaprawde powiadam ci nie o gladkie zatarcie tu chodzi lecz o wytrzymalosc

                                                    pzdr.
                                                  • dorjana1 Re: Lejemy,lejemy :))) 23.02.10, 18:11
                                                    Biuro ma piętro wyżej,czyli w domu.Tragedia dla życia - i tak jest
                                                    już od półtora roku.W pracy non stop a na dole jedna taka która też
                                                    pracuje w domu -króliczki dzierga :))) Zderzenie dwóch światów o
                                                    dużej mocy :))
                                                  • cromwell1 Re: Lejemy,lejemy :))) 23.02.10, 18:23
                                                    auc
                                                    znam ten bol
                                                    serdeczny przyjaciel posiada biuro handlowe w domu
                                                    zona malgorzata wymyslila ostatnio imieniny tylko dla kobiet
                                                    widac zasada o moczeniu piora w biurowym kalamarzu ma szersze znaczenie

                                                    pzdr.
                                              • mifff Re: Lejemy,lejemy :))) 24.02.10, 00:24
                                                Drażni mnie zbyt dużo brył przenikających, a zwłaszcza nosorożec.
                                                Stąd neiloida. Może być walec postawiony na cokole (prostopadłościan
                                                lub wycinek walca) i zakończony głowicą (walec/spirala Archimedesa)
                                                przykrywającą nosorożca.
                                                Masz czas do wylewek, pewnikiem coś wymyślisz.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka