Dodaj do ulubionych

w poniedziałek sąd..

19.05.11, 12:49
Ostatni rok cicho tu ze swoją męką :)siedziałam ale musieliśmy wyciszyć nerwy...Sprawa konfliktu we współwłasności trwa wiec 3 rok:)Po wycofaniu się mojej kuzynki z podziału po jego wykonaniu odpuściłam jakikolwiek kontakty.Mam tylko kancelarię w pełnej gotowości do działania i kupiony podział w razie czego.Ale z miesiąca na miesiac mając ciszę z jej strony zaczeliśmy pozytywniej patrzeć na świat i odwlekalismy ten podział sądowny..
teraz w poniedziałek musimy się spotkać na sprawie o gaz ( przekroczenie zarządu gaz obejmuje).Prąd mamy bo operator znalazł wyjście i skrzynkę postawił mi nie na działce ( na co nie zgadzała się kuzynka ) tylko przy ogrodzeniu w drodze gminnej.Wodociągi uznały moje racje i mam wodę i kanalizację.Gazu jednak bez zgody się nie dało ale zimę udało się przetrwać ...300 m kw grzaliśmy tylko kominkiem -cały sezon na 800 zł :)))))
dam radę,mam siłę...
Obserwuj wątek
    • joanka-r Re: w poniedziałek sąd.. 19.05.11, 21:03
      Powodzenia życzę i nie daj się kuzynce. Pewnie by jej gul skoczył, wiedząc, ze cały sezon grzewczy kosztował Was tylko 800 zł. Na gazie byłoby to zdecydowanie więcej.
      --
      ''No właśnie Wy wydajecie się nie wiedzieć o czym mowa''
      by Zia 86.
          • dorjana1 Re: w poniedziałek sąd.. 03.06.11, 11:18
            Właściwie nie wiem na czym stanęło...zobaczymy
            Bo rozprawa niby się odbyła a niby nie.Weszłam na salę,kuzynki nie było.Myślałam że olała ale sędzia otwierając teczkę zobaczył zwolnienie lekarskie na dziecko ( na 3 dni z ostatnim dniem choroby akurat na dzień rozprawy :)))
            I przez chwilę myślał co robić bo oni takie zwolnienia znają...Postanowił przesłuchać mnie i szybko w notesie znalazł termin na jej przesłuchanie-mega szybko bo na koniec czerwca.Wtedy wyda orzeczenie...kuzynka myślała że odwlecze sprawę o kolejne pół roku tym zwolnieniem,myślę że sie zaskoczy ale też nie wiadomo co wymyśli
            Także jeszcze muszę powisieć do góry nogami...
              • dorjana1 odświeżam 13.06.11, 23:26
                Dostałam w piątek pismo od pełnomocnika kuzynki -żąda natychmastowej zapłaty kwoty 31 tys -za czas mojego użytkowania wspólnej działki od momentu kiedy zaczęłam budować dom.I jeszcze mam jej płacić 1 tys co miesiąc za to że ja użytkuję a ona nie może przeze mnie :)
                Kurka wodna a sama jej dorabiałam klucze.I od roku sąsiedzi nie mogą jej tu ściągnąć aby gałęzie obcieła od tej swojej planowanej strony...Nie przyjeżdża bo się boi że że zażadam zwrotu kasy za podatki ,własnie za obcięcie gałęzi bo ktoś to musiał zrobić(odpowiedzialność za szkody potem na nas dwie by była a nie tylko na nią bo działka ciągle niepodzielona.)
                Także chyba taka osoba co nic nie robi ma lepiej.Ja nie mogę użytkować,podłączyć gazu przez nią a ona krzyczy że ona nie może.Ale o co jej chodzi nie wiem...
                Nie wiem jak ja jej bronię użytkować - nerw ją bierze że ona na pustym gruncie nie porządzi a ja mam ten dom...Myślę że myśli o roszczeniach do mojego domu...Prawnie przecież może się wkrótce tu zameldować.
                NIe mogę mieć swojego wjazdu,bramy i oddzielić się byle czym...
                Także chyba po ciszy burza.Musiała rzucić rękawicę żeby zaistnieć ponownie...I piekło nowe.
                Dobrze że wykupiłam ten podział mimo że ona wycofała się z tego jak już był gotowy.Teraz już nie ma na co czekać:))
                Piszę tylko z tego powodu aby ludzie mieli rozeznanie jak można być podłym jeśli chodzi o pieniądze.Bo wiem po kilku mailach że do współwłasności u niektórych własnie nie doszło przez te moje wypociny.Dużo można się nauczyć jak jakaś pierdoła jest na odstrzale
                całusy ,dzięki za dobrą energię bo czuję ją mocno.
                    • korhana Re: odświeżam 14.06.11, 13:38
                      Dużo ostatnio słyszałam od znajomych o takich nie wyjaśnionych sprawach w rodzinie .Normalnie nóż się otwiera w kieszenie ... jak tak można ... ludzka podłość nie ma granic .Twojej kuzynce natura odda ... zawiść wróci do niej z dwojoną siłą !
                      Głowa do góry ,musi być dobrze :)
                      --
                      Prawie całe nasze nieszczęście bierze się z porównywania siebie do innych.
                • robitussin Re: odświeżam 15.06.11, 14:16
                  Prawnie przecież może się wkrótce tu zameldować.

                  Nie do końca. Żeby się gdzieś zameldować, to trzeba tam ... mieszkać, być w posiadaniu danej nieruchomości (nie mylić z własnością).
                  Sam akt własności itp. nie wystarczy. Oczywiście to tylko teoria, bo w praktyce wszyscy wiemy jak wyglądają meldunki, ale zawsze możesz użyć tego argumentu, że kuzynka jest zameldowana niezgodnie z prawem, bo nie mieszka w miejscu zameldowania (i vice versa - nie ma meldunku tam, gdzie mieszka).

                  --
                  R.
                  • dorjana1 Re: odświeżam 16.06.11, 11:55
                    Dam radę kochani.Nawet odkryłam że jej dziękuję -swojemu własnemu wrogowi za to że odkryłam całą miłość i szczęscie w jakim przyszło mi żyć.I mi tego nie zabierze bo nawet jak mnie nie będzie to dzieci gadają tym samym językiem ))Może głupie ale prawdziwe.Nie wiem jak się nazywa ta machina w mózgu co ją nieszczęście napędza na na coś pozytywnego zamienia ale jest rozpędzona.Ona ma gorzej.

                    A jeśli chodzi o meldunek to rzeczywiście gmina ją może zameldować ale potem ja muszę 3 razy wezwać policję aby odnotowała że taka tu nie mieszka.Chyba że zamieszka :))bo może ona rzeczywiście tego chce...Ale kurcze musiałaby z dzieckiem a to jest niezła manipulacja i narażanie na stresy małego-chociaż nie powiem zupę dostanie :)))No jaja jak berety

                      • dorjana1 Re: odświeżam 17.06.11, 00:03
                        No tak ,mi też się to w głowie w sumie nie mieści ale bredzę tutaj aby dać znać że jednak takie egzemplarze egzystują...Moja sąsiadka przez płot dzięki temu że widzi co u nas ,rozpoznała podstępne postępki szwagra :)Bo zarys osobowościowy podobny.
                        Zobaczymy co jeszcze nastapi.Na Biblii jestem i przetrwam :))
                        • mifff Re: odświeżam 17.06.11, 00:14
                          Dorotko
                          Chińskie przysłowie mówi, że
                          " za każdy dobry uczynek dostaje się w dupę"..
                          W końcu zaczęłaś myśleć, że lepiej wypiąć, niż nadstawiać. :) ...

                              • dorjana1 Odświeżam znowu :) 13.07.11, 13:46
                                Dziś o 10 odbyła się następna rozprawa.W moim imieniu pojechał mąż ale tylko po to aby posłuchać bo ja już przesłuchana byłam.Kuzynka znowu się nie pojawiła ale przysłała pełnomocnika z kancelarii który oświadczył że prosi o przesunięcie rozprawy do połowy września.Przypuszczalnie po to aby potem coś wymyśleć i abym znowu na zimę nie miała gazu.W każdym razie jako powód przesunięcia pełnomocnik stwierdziła że pozwana dopiero wczoraj pojawiła się z dokumentami i kancelaria nie miała czasu się z nimi zapoznać.Ze to bzdura to już przymykam oko ale fakt jest faktem...
                                Sędzia powiedział że nie zgadza się na to i wyznaczył termin na początek sierpnia.Głośno uznał że jest to przecięganie i sprawa toczy się już ponad rok.I nie uznał argumentu pełnomocnika o urlopach...
                                I ciagniemy tą gumę jak tylko się da :)
                                pozdrawiam wakacyjnie:)
                                • dorjana1 Re: Odświeżam znowu :) 12.08.11, 16:25
                                  dorjana1 napisała:

                                  > Dziś o 10 odbyła się następna rozprawa.W moim imieniu pojechał mąż ale tylko p
                                  > o to aby posłuchać bo ja już przesłuchana byłam.Kuzynka znowu się nie pojawiła
                                  > ale przysłała pełnomocnika z kancelarii który oświadczył że prosi o przesunięci
                                  > e rozprawy do połowy września.Przypuszczalnie po to aby potem coś wymyśleć i ab
                                  > ym znowu na zimę nie miała gazu.W każdym razie jako powód przesunięcia pełnomoc
                                  > nik stwierdziła że pozwana dopiero wczoraj pojawiła się z dokumentami i kancela
                                  > ria nie miała czasu się z nimi zapoznać.Ze to bzdura to już przymykam oko ale f
                                  > akt jest faktem...
                                  > Sędzia powiedział że nie zgadza się na to i wyznaczył termin na początek sierpn
                                  > ia.Głośno uznał że jest to przecięganie i sprawa toczy się już ponad rok.I nie
                                  > uznał argumentu pełnomocnika o urlopach...
                                  > I ciagniemy tą gumę jak tylko się da :)
                                  > pozdrawiam wakacyjnie:)



                                  Dziś o 11.00 kolejna rozprawa -wg ostatnich orzeczeń sędziego miała być ostateczną.Ale wiecie -życie brutalne jednak...
                                  Pojawiła się tym razem sama kuzynka.Tak miało być -ostatnio sędzie domagał się od pełnomocnika aby już nie przedłużać i koniecznie chciał przesłuchać.Kuzynka mówić nie chciała-powiedziała że pełnomocnk na urlopie i ona ma prawo do tego typu wsparcia.
                                  Sędzia potwierdził ale zadawał jej pytania.Pytał sensownie i prosto -co Pani przeszkadza wydanie zgody na gaz siostrze ?Czym to Pani grozi?
                                  Kuzynka krzyczała że dla niej to życie i śmierć,że została oszukana ,że zgodziła sie na dom i taka dobra była a ja teraz jak zakonczę budowę to nie będę chciała działki podzielić ...( niemożliwe prawnie to jest oczywiście.
                                  Sędzia posłuchał.Ja poprosiłam o głos -wyprostowałam co uważałam,przedstawiłam rachunek za podział z którego kuzynka się wycofała -udowadniajac kto tego podział chce najbardziej.Powiedziałam że moja kancelaria wysłała pismo ugodowe to kancelarii kuzynki -ta na to że nic nie wie...
                                  I trochę po czesku się skończyło .Bo sędzia osądził kuzynkę ostro-powiedział że nie widzi argumentów aby nam odmówić prawa do wybudowania przyłącza.Że nie widzi jej racji.Ale zgody dziś wydac nie może bo pełnomocnik na urlopie a takie prawo że może pomóc kuzynce..Następna rozprawa niestety poczatek grudnia.
                                  Także wariat osiągnął to co chciał-moją kolejną zimę bez gazu...To nienormalne jak można być nieopowiedzialnym i głupim i jakie mieć z tego zyski.Płakać mi się chciało ale nie chciałam wchodzic w dyskusję z sądem-bo jeżeli są dwie strony jedna racje przedstawiła ,a druga nie ma argumentów wbrew to czy wynik nie jest jeden ?Czy pelnomocnik -obca osoba ma dopiero te argumenty stworzyć aby pozwana mogła potwierdzić swoje NIE BO NIE?
                                  Najgorsze rozczarowanie mam bo ja wierzę w te polskie ustawodastwo,w kodeksy.Bo one są mądre.Ale co robią zwykli ludzie to mnie przerasta.
                                  I chyba zostaje wycofać tą sprawę.Bo ja nie mam siły.Tak można bez końca -tylko chyba poczekam do tego grudnoa i powiem to własnie przed sądem.Ja mogłam narażać życie swojego nienarodzonego dziecka i stanać tam aby iść do przodu a tu urlop pełnomocnika nakreśla kolejny ciężki rok mojej rodziny....


                                  Nie wiem co robić.Podobno kuzynka złożyła sprawę o podział.Może i ja powinnam skorzystać z tych metod przedłużania i z racji ciązy machnać na to wszystko ręką na conajmniej rok.Albo dac jej pieniądze -bo każde będą i tak zbyt małe aby o niej zapomnieć...

                                  j
                                  • robitussin Re: Odświeżam znowu :) 12.08.11, 16:32
                                    I chyba zostaje wycofać tą sprawę.Bo ja nie mam siły.T

                                    Dorjana, nie! Jesteś już tak daleko, wytrzymaj jeszcze trochę. Z tego co piszesz, formalnie sprawę masz już zasadniczo wygraną. Wiem, że to się tak fajnie pisze z pozycji obserwatora, bo Ty przechodzisz gehennę, zwłaszcza, że to się rozwleka w czasie. Ale nie rezygnuj. Zrezygnować zawsze można. Jeśli odpuścisz, to na marne pójdzie to wszystko, co już wywalczyłaś, a dodatkowo dasz satysfakcję tej wredocie.

                                    --
                                    R.
                                    • dorjana1 Re: Odświeżam znowu :) 12.08.11, 16:40
                                      tak ja wiem ,to tylko ten dzień pewnie.Ludzie mają takie nieszczęścia ,choroby że to gówno w porównaniu
                                      Może nastąpi cud i zima będzie lekka.Jejku nigdy nie zapomnę jak miala być piewsza noc w zeszłym roku taka minus 20 st.Jak strasznie się baliśmy co z dziećmi.I ten pierdołowaty kominek dał 26 stopni na górze w pokojach..To był cud-nie da sie inaczej :)
                                      dzięki
                                      • izzunia Re: Odświeżam znowu :) 12.08.11, 21:40
                                        kochana, dasz radę. a kominek i kominy przed sezonem niech sprawdzi kominiarz. Będzie dobrze.
                                        natomiast odzywa się we mnie diabełek... może "zasądzić" kuzynkę o narażanie was na utratę zdrowia, znęcanie się psychiczne, etc :) Znajdź coś co jej uprzykrzy życie :)
                                        wiem złośliwość i pewnie nie na miejscu, ale może?:))

                                        jeszcze raz powtarzam, dasz radę! dzielna jesteś!

                                        --
                                        ---
                                        9/10 facetów woli duże cyce. ten dziesiąty woli tych dziewięciu.
                                        Mordimer Madderdin
                                        • mifff Re: Odświeżam znowu :) 12.08.11, 23:03
                                          Autor: dorjana1  17.06.11, 08:57
                                          Dodaj do ulubionych
                                          Odpowiedz
                                          Mifff ale hasło
                                          ''W końcu zaczęłaś myśleć, że lepiej wypiąć, niż nadstawiać. :) ... ''

                                          Właśnie koleżanka-kuzynka uczy się, jak nadstawiać...
                                          Poczekaj spokojnie do grudnia. Potem będzie odwołanie... kolejna zima bez gazu i... szczęśliwe zakończenie. Cierpliwości :)
                                          Wszelkie ustępstwa na rzecz koleżanki-kuzynki tylko ją uskrzydlą. Pieniądze, z równym skutkiem, możesz dać kozie obiad.
                                          Dorota, pisałem, że nie ma odwrotu.... i nie ma. Cierpliwości.
                                          • dorjana1 Re: Odświeżam znowu :) 13.08.11, 09:11
                                            Dzięki Wam chodzę :)

                                            Poradźcie mi w takiej kwestii jeszcze -bo tak jak sugeruje izzunia -a także moja rodzina,zaogniony maż i kupa sąsiadów i znajomych -że trzeba wariatce dobrać się do tyłka i naprawdę zacząć walczyć tą samą bronią.Skarżąc ją o te złe rzeczy które nie myśląc nawet robi.Na początek -jeśli rzeczywiście załozyła już sprawę o podział i w takiej sytuacji będziemy musiały zapłacić za sądowego geodetę ponad 3 tys zł na pół -to ja powinnam może domagać się zwrotów kosztów za ten podział który ona zleciła ze mna a z którego się wycofała na protokole i ja zastałam z rachunkiem prawie 4 tys zł.Zapłaciłam bo pomyslałam że jak w każdej chwili sie dogadamy to jest papier i podział załatwimy w moment.Ale teraz jak mam płacić za to samo to załamać się można...Sąd pewnie nie wykorzysta tego co mam, jak w awanturze będzie podział bo ona już wczoraj krzyczała że nie zapłaciła bo to zły geodeta był :))jak dziecko normalnie...

                                            i jeszcze jedno-zacznie się podział w awanturze a ja w ciąży.Może i dałabym radę ale są rzeczy w nerwach których nie przewidzimy.I co -przeciągać ?Wiem że mogłabym zatrzymać to nawet na rok,bo ja choć mam pełnomocnika i mecenasa do tej sprawy to nie wyobrażam sobie aby ktoś mówił za mnie i logicznie tłumaczył wszystko bo to się nie da...Z drugiej strony podział to marzenie....
                                            I wiem że nastąpiło duże nieporozumienie i nie jestem pewna że czy kochana kuzynka nie pojawi się u mnie już na dniach.Bo ja zapytałam na odchodnym -czy widziała już miesiac temu wysłane pismo od naszej kancelarii -z propozycjami ugody,zestawieniem kosztów i jakimś nawet bonusem dla niej jako spełnienie roszczenia( bo sporo już się stopiło przez koszty na działce ,podatki itp ).Ona wielkie oczy że jej pełnomocnik nic jej nie powiedział...Ale ją ludzie tak traktują niestety ...pełnomocnik zapomniał...i wydało dziewczę kupę kasy na założenie mi może niepotrzebnej sprawy...
                                            • mifff Re: Odświeżam znowu :) 14.08.11, 13:22
                                              > Poradźcie mi w takiej kwestii jeszcze -bo tak jak sugeruje izzunia -a także mo
                                              > ja rodzina,zaogniony maż i kupa sąsiadów i znajomych -że trzeba wariatce dobrać

                                              Będzie czas po wszystkim. Nie babraj się w szambie.
                                              Priorytet (kolejność dowolna):
                                              - gaz
                                              - podział działki
                                              - ciąża

                                              > awę o podział i w takiej sytuacji będziemy musiały zapłacić za sądowego geodetę
                                              > ponad 3 tys zł na pół...

                                              Co zasądzi sąd, to się okaże w przyszłości.

                                              > ę ale są rzeczy w nerwach których nie przewidzimy.I co -przeciągać

                                              Nie powielaj błędów koleżanki-kuzynki.

                                              > zy że jej pełnomocnik nic jej nie powiedział...

                                              Koleżanka-kuzynka kłamie. Zapytaj pełnomocnika o to na najbliższej rozprawie - punktuj.

                                              > i wydało dziewczę kupę kasy na założenie mi może
                                              > niepotrzebnej sprawy...

                                              Nic lepszego nie mogła zrobić dla Ciebie :) W tej sytuacji łatwiej się bronić, niż atakować :)
                                              > podział który ona zleciła ze mna a z którego się wycofała na protokole i ja zas
                                              > tałam z rachunkiem prawie 4 tys zł.
                                              .......
                                              > ety ...pełnomocnik zapomniał..
                                              ..........
                                              To są argumenty. Zbieraj, zbieraj...
                                              Pisałem już, że koleżanka-kuzynka bierze lekcje nadstawiania...

                                              PS
                                              Pisałem Ci kiedyś, jak traktować koleżankę-kuzynkę. Im więcej okażesz pogardy, im bardziej się wkurzy, tym więcej popełni błędów. Cel uświęca środki.
                                              Uszy do góry
                                              • dorjana1 Re: Odświeżam znowu :) 14.08.11, 17:18
                                                Dobrze.Dotarło,zadziałało.
                                                Kolejność
                                                - gaz
                                                - podział działki
                                                - ciąża

                                                nie ze względu na ważnośc bo jest odwrotna ale zaglądam w trzewia i myślę że zawszę idę z prawdą i nic przeciągać nie muszę.Że pochlastałabym się gdybym usłyszała to kiedyś co sędzia powiedział do niej-JA NIE WIDZĘ ARGMENTÓW Z PANI STRONY WIĘC TO CZYSTA NIECHĘĆ I CHĘĆ PRZYTARCIA KOMUŚ NOSA-I TO CO DO NICZEGO NIGDY NIE PROWADZI CZYLI POLITYKA PSA OGRODNIKA.
                                                Umarłabym.Ze wstydu.Z tego że nie wiem co mam powiedziec i na każde zdanie sędziego patrzę w ziemię.
                                                Biorę się do roboty.Fizycznej.Do zimy drzewa musimy zgromadzić furę.


                                                -Będzie czas po wszystkim. Nie babraj się w szambie.
                                                Nie będę,zrobię wszystko żeby to się jak najszybciej zakończyło.
                                                • mifff Re: Odświeżam znowu :) 14.08.11, 21:44
                                                  Sędzia jest również ekonomistą (będzie przeciągał sprawę, bo to są jego pieniądze), ale przede wszystkim jest człowiekiem i jak każdy nie cierpi, jak ktoś robi z niego idiotę, a koleżanka-kuzynka jest w tym dobra. Postaraj się, żeby była jeszcze lepsza :)
                                                • woda.lekko.gazowana Re: Odświeżam znowu :) 15.08.11, 18:06
                                                  Dorota, o matko, nie odpuszczaj, nei teraz, nie po tylu stresach!
                                                  Jak dziewczyna głupia i sobie biczyk z pazerności ukręciła, to niech się nim teraz bawi - niedługo (no wiem, że długo) będzie po wszytskim, Ty wyjdziesz z podniesiona głową, a ona z podkulonym ogonem.
                                                  Nie odpuszczaj!
                                                  Jestem daleka od dopierniczania komukolwiek, ale zdecydowanie nie pozwól, żeby Was robili w balona i jak najbardziej wesprzyj się ciążą - jesteś w niej, nie wymyśliłaś sobie, naprawdę masz kóopoty przez brak zgody kuzyneczki - a może dałoby sie przyspieszyc rozprawę z tego powdu, dlaczego dopiero grudzień? Ten termin to szok dopiero :/

                                                  Trzymaj się! Nie odpuszczaj! Do boju, do boju, do boooju!
                                                  --
                                                  Zu w Kanciapie!
                                                  • izzunia Re: Odświeżam znowu :) 16.08.11, 10:53
                                                    o woda dobrze mówi - może ze względu na ciążę można będzie przyspieszyć - można spokojnie podać powód, że nie wiadomo jak później będzie, w jakim stanie będziesz, a nie chciałabyś niepotrzebnie przedłużać sprawy... i obciążać sąd niezamkniętymi sprawami :)
                                                    --
                                                    ---
                                                    9/10 facetów woli duże cyce. ten dziesiąty woli tych dziewięciu.
                                                    Mordimer Madderdin
                                                  • dorjana1 Re: Odświeżam znowu :) 16.08.11, 11:25
                                                    Ja nie chcę się poddać ze względu na pierdołowatość wtórną tylko z tego powodu że to taki problem jak w Procesie Kafki -jesteś bezradny człowieku i nie masz na nic wpływu...Boję się czegoś takiego.
                                                    Złożę pismo do Naczelnika wydziału .Może uda się umówić na rozmowę -sensowną.
                                                    Cholera ,podstaw sądownictwa i prawa to powinni uczyć w szkołach...
                                                  • dorjana1 Re: Odświeżam znowu :) 18.08.11, 11:26
                                                    wodo odezwę się w wiadomej sprawie-tylko życie jeszcze posprzątam chwilę.

                                                    wrcając do sprawy -dwiedziałam się o mozliwości założenia postępowania zabezpieczającego.Robi to się w takiej sytuacji ( ja to tak pojmuję ) że jeśli termin rozprawy jest odległy to w ciągu 3 dni ten sam sędzia który prowadzi sprawę może wydac taki wyrok zabezpieczający-w tym przypadku nakazać podłączenie gazu do momentu wydania wyroku.To jest dla mnie ok .Tylko trzeba dobrze przedstawić swój interes prawny-mam nadzieję że sytuację sędzia zrozumie.Gdyby potem wydał niekorzystny dla nas wyrok-gaz będę musiała odłączyć.
                                                    Oby się dobrze skonczyło,sędzia wraca pod koniec miesiąca i od razu dostanie mój wniosek.
                                                    A i jest niespodzianka -kuzynka tak jak przypuszczałam,uruchomiła się -dziś spotyka się ona,jej pełnomocnik i mój mecenas na spotkaniu próbującym polubowne zakończenie sprawy...Nie wiem jak to wyjdzie,mecenas mówi że być może będzie chciała sporych pieniędzy i podział jednak do sądu trafi w awanturze...ale jakoś tak jak człowiek się prześpi ,przetrawi to świat nie wygląda tak groźnie.Chyba bo może mam zaćmę.Duchową.
                                                  • dorjana1 Re: Odświeżam znowu :) 22.08.11, 09:47
                                                    Joanka -tu wyżej jest jakiś chronologiczny opis...Czy utarłam -nie ...płacząca blondyneczka to jest coś :))sędzia mimo że się wściekł na nią i otwarcie mówił że działa Pani na szkodę bez konkretnego powodu to dał się przekonać aby przesunąć termin do czasu powrotu z urlopu pełnomocnika...Termin na grudzień ale tak jak napisałam post up-będę składała za parę dni wniosek o postępowanie zabezpieczające ( tymczasowe )
                                                    No takie życie ...Prawnik nasz się spotkał z tą pełnomocnik w czwartek-kuzynka chce 6 tys i wtedy.Li i jedynie.Ja już chyba dam bo to w skali świata niewiele chociaż dla nas sporo jak tyle dziur do łatania..Mecenas też mówi żeby ponegocjować bo to co my wydaliśmy za nią już przekroczyło tą kwotę
                                                  • dorjana1 Re: Odświeżam znowu :) 23.08.11, 13:29
                                                    żądać możesz zawsze.Tylko potem w ocenie sądu czy słusznie.Ja będę miała wiekszą działkę o 1,5 metra w sumie jak podzielimy już się na dwie części.Czyli ona żąda 6 tys za te półtora metra.Tak sobie wymysliła.Ja bym nie negocjowała -ale za dużo kosztów ponieśliśmy za nią żeby tak bez dyskusji o tym zapomnieć.Mogę dać 1000 zł i zapomnieć o długach.I podzielić w pieruny :))
                                                • maciejzwawy Re: Odświeżam znowu :) 08.09.11, 16:12
                                                  Nie znam twojej historii w całości, trafiłem tu zupełnym przypadkiem. przeczytałem kilka postów, w których opisujesz swoje perypetie ze współwłaścicielem działki. Wnioskuję, ze ze względu na niemożliwość w chwili obecnej zrobienia służebności na rzecz Gazowni, nie możesz zrobić przyłącza gazu. Czy zastanawiałaś się nad skorzystaniem z gazu butlowego typu np Shell czy BałtykGaz?
                                                  Ja od dwóch lat próbuje dać Gazowni papier notarialny na służebność i niestety na razie nie mogę. Chociaż wynika to z zupełnie innych powodów niż u Ciebie. Gaz butlowy dał mi przetrwać poprzednią zimę (budynek nie był jeszcze zasiedlony choć już niemalże w pełni wykończony). Prawdopodobnie nadchodząca zima będzie też przetrwana na butli. Dużym minusem tego wszystkiego są koszty eksploatacji (instalacja to pryszcz). Taki gaz jest ponad dwukrotnie droższy od tego ziemnego.
                                                  • dorjana1 Re: Odświeżam znowu :) 08.09.11, 19:51
                                                    Macieju,u nas jest sprawa tego typu że wszystko na co jest potrzebne pozwolenie na budowę wymaga pisemnej zgody współwłaściciela.Nie da się tego obejść -tak jak podłączysz kanalizację i wodę bo jest kruczek -niekruczek w kodeksie cywilnym ,prąd- postawią skrzynkę koło działki np w drodze gminnej a nie na działce też masz, ale gazu sie nie przeskoczy.Gaz z butli -znam dzięki temu jest ciepła woda.To tez fajna sprawa i duża oszczędność bo wymieniamy ją 1 na 3 tygodnie ,wymiana kosztuje 50 zł a korzysta normalnie 4 osobowa rodzina.Ale ogrzać domu nie da się -ludzie tak robią owszem ale to jest mega drogie i te butle wysokie których już sam nie dowieziesz.U nas grzeje kominek i daje radę.Na dole zimnawo -jak mróz 20 st na zewnątrz to 17 -18 stopni ale na górze ciepło i dzieci czuły się komfortowo.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka