Dodaj do ulubionych

A Baba Wykończeniowa może być? ;)

01.11.06, 17:54
Za kilka dni odbieram mieszkanie - nowiuśkie, w stanie surowym. Na razie mam
tylko dębowy parkiet do pokojów ;)
Nie mam zielonego pojęcia, jakie kolorki rzucić na ściany salonu, może ktoś
ma fajny pomysł? Opis ogólny:
Przedpokój wymysliłam sobie wściekle malinowy, ale to luźna koncepcja.
Salon połączony jest z kuchnią, ale tylko szerokim przejściem.
I salon, i kuchnia łączą się z przedpokojem.
Nie mam też pomysłu na kolorystykę łazienki (nie chcę się poddać
wszechobecnemu beżowi i piaskowi, podoba mi się zieleń, ale to takie
banalne...) i sypialni (czy chłodny błękit z ciepłą śliwką byłyby ok?).
Wiem tylko, co rzucę synowi na ściany: mocny niebieski z pomarańczowymi i
zielonymi akcentami (jeśli Leo będzie nadpobuliwy, to przynajmniej będe
wiedziała dlaczego) ;)

Podrzuććie proszę jakieś pomysły, bo to już pora farby kupować (i szafki do
kuchni wymyślać) ;)


--
Leon
Szatan serduszko ;)
Przyjdą nocą, dziobami w drzwi załomocą...
Obserwuj wątek
    • alanta1 Re: A Baba Wykończeniowa może być? ;) 01.11.06, 20:20
      O, czesć Dorianne, już na trzecim forum się spotykamy ;)))
      Ja Ci nie doradzę ścian, bo lubię białe. Ale zielone łazienki bardzo mi sie
      podobają i wcale nie są banalne. Moja mama ma taką, płytki na ścianie te ło:
      www.cersanit.kielce.com.pl/product_b.php?mod=detal&cms_id=181&idz=5759fd176286d9f5e8ecc10d6e0d3d3d&prod_dzial_id=6&lang=p
      l,
      na podłodze zgniłozielnoe, a półki wykończone ciemnozielonym granitem - cudnie
      to wygląda
      --
      Młody ma… & Młoda ma…
      „Szóstego dnia Bóg zrozumiał, że nie uda Mu się dokonać wszystkiego,
      stworzył więc INŻYNIERÓW”
          • kanga_roo Re: A Baba Wykończeniowa może być? ;) 01.11.06, 22:52
            tylko żebyś się w tych wszystkich kolorach nie czuła, jak rybka w akwarium :-)
            a poza tym nie podoba mi się malowanie każdego pomieszczenia w domu na inny
            kolor: raz, że oczopląs, dwa, że kolory zmniejszają pomieszczenia. może wybierz
            jakiś kolor przewodni, lub jakąś przewodnią kombinację kolorów, i zastosuj ją w
            większej cześci mieszkania, przynajmniej w tej części, która łączy się
            funkcjonalnie, np cześć dzienna: przedpokój, salon, kuchnia, jadalnia. a np.
            łazienka, czy pokój dziecka, czy sypialnia kontrastowo. podkreślisz w ten
            sposób, że jest to odrębny teren. przykład: u mnie w mieszkaniu występują
            kolory żywcem ściągnięte z salonu Cottonfielda: kremowa biel na ścianach i
            suficie, fragmenty ścian ciemnoczerwone, okna i drzwi zewnętrzne - granatowe.
            do tego bukowe drewno na podłodze, sosnowe meble, meble w kuchni o ton
            ciemniejsze od ścian. czyli schemat: ciepłe, delikatne tło, wyeksponowane
            fragmenty ścian oraz okna i drzwi wejściowe. kolorem można wiele osiągnąć,
            niekoniecznie feerię barw :-)
            • dorianne.gray Re: Aaaaaaaaa!!! 01.11.06, 23:19
              Po prostu źle mnie zrozumiałaś - jaka feeria barw, nieee! ;)))

              Salon łączy się z kuchnią i przedpokojem i tu na pewno trzeba utrzymać tę samą
              kolorystykę, bez wątpienia! :) Meble pewnie będą w kolorze wenge, niemąż się
              upiera, a ja się specjalnie nie opieram. Myślałam o ścianach w kolorach bordo i
              wanilii do tego, ale może ktoś ma lepszy pomysł?...

              Sypialnia i pokój młodego są oczywiście oddzielone od reszty domu i za
              zamkniętymi drzwiami, więc tam kolory mogą (muszą :)) być inne. Nie chcę
              sypialni w kolorze "części oficjalnej", chcę, żeby to była nasza prywatna,
              oddzielna przestrzeń. W pokoju dziecka trzeba poszaleć, bo to pokój dziecka :)


              --
              Leon
              Szatan serduszko ;)
              Przyjdą nocą, dziobami w drzwi załomocą...
              • kanga_roo Re: Aaaaaaaaa!!! 01.11.06, 23:44
                a jednak, będzie tych kolorów trochę sporo: przynajmniej cztery (bordo,
                wanilia, zielony, niebieski intensywny z pomarańczowym, błękityny, śliwkowy), i
                to tak trochę od sasa do lasa... oczywiście, to Twoje mieszkanie, ale skoro
                pytasz, to wyrażam swoje zdanie. czasami mniej nie znaczy gorzej.
                • dorianne.gray Re: Aaaaaaaaa!!! 01.11.06, 23:59
                  O rany, no przecież piszę, że w tej "oficjalnej" części mieszkania będzie
                  inaczej, w sypialni (gdzie spraszać gości nie zamierzam) inaczej, no i u
                  dziecka inaczej (no naprawdę nie wyobrażam sobie, żeby w pokoju dziecka miało
                  być pod kolor kuchni ;)) To trzy odrębne przestrzenie.

                  Nie urządzę się na beżowo, bo bezpiecznie, o nie :)


                  --
                  Leon
                  Szatan serduszko ;)
                  Przyjdą nocą, dziobami w drzwi załomocą...
                  • kanga_roo Re: Aaaaaaaaa!!! 02.11.06, 00:10
                    zapytam złośliwie, ile metrów ma to mieszkanie :-D
                    nic nie mam do Twoich pomysłów, tylko odnoszę wrażenie, że u większości osób
                    ściany są w tej chwili kolorowe, bo to trędi, tak, jak lat temu piętnaście
                    wszyscy mieli na biało, a kolory to była wiocha.
                    jeśli chcesz zobaczyć umiejętnie użyty kolor, przejrzyj sobie katalog IKEA.
                    jestem ich fanką, mój mąż mówi, że niedługo w salonie IKEA poczuje się jak w
                    domu :-)
                    • dorianne.gray Re: Aaaaaaaaa!!! 02.11.06, 00:45
                      72 z hakiem.

                      Wiesz, akurat to, co jest trędi, mało mnie interesuje, jak zawsze ;)
                      Ja z tych, co się ubiorą w każdy kolor, pod warunkiem, że czarny (niemąż to
                      samo) - w mieszkaniu takiej monochromatycznej zasady nie zastosuję, i już! ;)
                      W całym mieszkaniu zasady trzech kolorów nie zachowam, wystarczy mi, jeśli
                      zostanie zachowana w pomieszczeniach. Wydaje mi się, że oczyma wyobraźni
                      widzisz u mnie wnętrze podobne do wnętrz serialowych (typu Klan, Na dobre i na
                      złe czy M jak miłość), ale ja w swoim domu nie będę kręcić serialu, dlatego
                      wściekłe barwy rezerwuję dla przedpokoju (tam się nie mieszka, przez przedpokój
                      się tylko przechodzi) i dla pokoju dziecka (sama jako dziecko miałam raczej
                      nudny pokój, nie te czasy). Połączenie np. bordo z wanilią i bladego
                      niebieskiego ze śliwką nie wydaje mi się zatem specjalnie szokujące i
                      oczopląsogenne ;)))

                      Czy ktoś ma może inną (barwną) wizję moich ścian? ;)

                      Aha! Katalogi IKEA normalnie na pamięć znam i podobają mi się ich praktyczne
                      rozwiązania, choćby w kuchni :)


                      --
                      Leon
                      Szatan serduszko ;)
                      Przyjdą nocą, dziobami w drzwi załomocą...
    • madziaost Re: A Baba Wykończeniowa może być? ;) 02.11.06, 08:16
      po pierwsze gratuluję:)
      urządzanie mieszkania to chyba najprzyjemniejsze zajęcie:) na 72m2 można troche
      poszaleć. popieram kolory. co prawda, mogą się za jakiś czas znudzić i zaczną
      cię wkurzać, ale od czego pędzel i nowa farba??:)
      --
      "Człowiek lubi gdy się go lubi i nie lubi gdy się go nie lubi." - by Fizia

      oto ja i moje dzieci (przepraszam, ale zdjęcie mi się do ściany odwróciło)
    • margie Re: A Baba Wykończeniowa może być? ;) 02.11.06, 19:00
      MOja porada: Najpierw poloz plytki, podloge, dobierz meble, zaslony, dywany..
      sciany maluj na samym koncu. Inaczej niechybnie czeka cie przemalowywanie:))
      Jelsi chcesz porady kolorystycznej, daj linka do mieszkania jakis plan, pkaz
      meble, o ktorych myslisz.... Tak w ciemno nikt ci rozsadnei nie poradzi.. I
      jeszce jedna uwaga: nasycone kolory slicznie wygladaja na probnikach, natomiast
      w masie, na pomalowanej scianie, moga zabic... Ostatnio jeden z moich
      klientow ( znaczy zostal moim klientem po pomalowaniu mieszkania)
      pzremalowywal sypialnie wlasnie z wenge podloga ze slicznego fioletu - w
      puszcze byla jasna jagoda, na scianach wyszedl biskupi fiolet. Sypialnia
      wygladal jak cmentarna kaplica.... Z kolorami trzeba uwazac, z czym sie je
      zestawia, jaka jest podloga, jakie mele, jak jest pokoj nasloneczniony. Jakby
      co- pisz:)) wrqca do kraju 6.11:))
      --
      moja strona: www.mast.ms
      <a href="vyermytza.uv.ro/imagini/Hiena.gif"
      target="_blank">vyermytza.uv.ro/imagini/Hiena.gif</a
    • madziaost o próbnikach i błękitach:) 02.11.06, 21:27
      zamarzył mi się swego czasu błękit w dziecięcym pokoju...
      z głową pełną pomysłów i wizji na cały pokój (wraz z dodatkami) poszłam do
      sklepu i kazałam sobie wymieszać najpiękniejszy błękit na świecie:)
      po pierwsze primo:
      - na ścianie wyszedł zupełnie inny kolor
      po drugie primo:
      - pokój okazał się za mały na taki intensywny kolor:(
      po trzecie primo:
      - starałam się bronić dalej idąc w zaparte mojej wizji błękitnej przed mężem,
      ale sama już nie mogłam na to paskudztwo patrzeć:))))
      epilog:
      wyburzyliśmy ścianę między pokojem dzieci i kuchnią tworząc salono-kuchnię,
      dzieci przenieśliśmy do byłego salonu, pół chałupy przemalowaliśmy na coś koło
      brzoskwiniowego (jakaś dzika mandaryna, czy cuś:))
      taaa....
      i zostały mi niebieskie doniczki i borderki z żółtym kubusiem puchatkiem:)
      i uważam już na kolory:)
      ale nadal je lubię:))
      --
      "Człowiek lubi gdy się go lubi i nie lubi gdy się go nie lubi." - by Fizia

      oto ja i moje dzieci (przepraszam, ale zdjęcie mi się do ściany odwróciło)
      • madziaost wyjaśniam... 02.11.06, 21:29
        że byłam wtedy w 7-mym miesiący ciąży, więc nie dziwcie się:P
        --
        "Człowiek lubi gdy się go lubi i nie lubi gdy się go nie lubi." - by Fizia

        oto ja i moje dzieci (przepraszam, ale zdjęcie mi się do ściany odwróciło)
        • kanga_roo Re: wyjaśniam... 02.11.06, 22:44
          dorianne, ale to ty napisałaś
          "Przedpokój wymysliłam sobie wściekle malinowy"
          nikt tu nie jest przeciw kolorom, ale jak widac wiele osób ma złe doświadczenia
          z ich nadmiarem, tudzież zbytnim natężeniem. i rzeczywiście dobrze czasem
          porozmaiać z fachowcem.
    • anials Re: A Baba Wykończeniowa może być? ;) 03.11.06, 10:24
      Mieszkałam raz w pokoju w hoteliku z wymalowanym na suficie wschodem słońca -
      nie żadne tam bohomazy, ale po prostu fala kolorów od granatu, poprzez różne
      błękity do odrobinki seledunu, fioletu i złamanego różu w rogu nad oknem.
      Bardzo miłe wrażenie po przebudzeniu.
      Choć u siebie mam w sypialni na poddaszu raczej mało sufitu to jednak mam
      zamiar popełnić na nim kawałek tej "sztuki".
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka