Dodaj do ulubionych

czym grzejecie?eko groszek?gaz???????

28.12.08, 09:39
jesli juz macie dajcie plusy i minusy/dzieki!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
      • mifff Re: czym grzejecie?eko groszek?gaz??????? 28.12.08, 16:42
        GAZ - ziemny lub z butli
        Prąd, jeżeli ma się własną elektrownię.

        > ceny wegla galopuja

        Ceny transportu, wywozu śmieci - też
        Opłata, za zatruwanie środowiska też jest realna :(

        Przy maszynerii na eco-groszek trudno jest palić oponami i innymi
        wynalazkami ludzi "współczesnych"
    • neilos Re: czym grzejecie?eko groszek?gaz??????? 29.12.08, 09:40
      Kotły na groszek są tylko w nazwie bezobsługowe, widziałam też ślimak podajnika
      "zjedzony" przez korozję w ciągu trzech lat.
      Takie kotły muszą też pracować w obiegu grawitacyjnym, bo przy obiegu wymuszonym
      (pompa) albo musisz mieć przygotowany bardzo duży odbiornik ciepła na wypadek
      zaniku prądu, albo awaryjne zasilanie, Obieg grawitacyjny jest nieekonomiczny,
      bo wymaga większych przekroi rur i więcej wody w układzie.

      Mojej sąsiadce taki kocioł wybuchł, rozwalając przy okazji ścianę, gdy wyłączono
      prąd na pół godziny.

      Mam bardzo ciepły dom, prawie pasywny, piszę prawie, bo jeszcze nie założyłam
      rekuperatorów. Grzeję kominkiem z płaszczem wodnym jak jestem w domu i prądem,
      jak mnie nie ma lub mi się nie chce siedzieć przy nim parę godzin.
      Kocioł elektryczny kosztował mnie jakieś 1500 zł parę lat temu.
      Wszystkie inne instalacje, nie zwróciłyby mi się nawet po 20 latach, zakładając
      obecne i przyszłe ceny prądu.

      Mam też drugiego sąsiada, kiedy się budował, widząc co buduje, powiedziałam mu,
      że się nie wypłaci za ogrzewanie.
      Wtedy powiedział mi,że to nie mój interes...
      Po roku przyszedł błagać, byśmy się przyłączyli do sieci gazowej( koszt sieci i
      instalacji oraz kotła to ok 30000 zł na łebka) bo jego samego nie stać na budowę
      sieci....
      Dom ma z tych samych materiałów co ja...ale na tym kończy się podobieństwo.
        • mifff Re: czym grzejecie?eko groszek?gaz??????? 29.12.08, 23:06
          Kocioł nastaw na 3/4 mocy. Niech pracuje od 5 do 22 (nastawia się max
          temperaturę i czas na regulatorze pokojowym)
          www.e-instalacje.pl/140_1408.htm
          www.euroster.com.pl/index.php?euroster=regulatory_temperatury
          www.therm.pl/product,551,157656.html
          Podgrzewanie cwu na 25 -30 stopni, do kompieli podkręcasz na temp.
          45 - 50 stopni
          Rachunki 30% mniejsze :)
          • wipsania Ogromnie zmnie zmartwiliście :( 03.01.09, 21:29

            U mnie na wsi nie ma gazu i nie będzie.
            Wiem, że instalację gazu płynnego można zrobić w ziemi ale.....
            Mamy drewna tyle, że w życiu tego nie "przepalimy" bo wciąż
            przyrasta. Myślałam o instalacji c.o. zasilanej i kominkiem z
            płaszczem wodnym i kotłem na paliwa stałe typu drewno, ekogroszek,
            brykiety itp. Nie upieram się przy węglopochodnych - może np.
            pelety - chodzi mi o to, żeby przy wyjeździe na parę dni można było
            naładować podajnik, zmniejszyć temperaturę ogrzewania i to by tak
            sobie się tliło....
            No i pewnie zaraz powiecie mi, że to wszystko bez sensu, że "samo"
            to się nie będzie przez kilka dni palilo itd
            Samym kominkiem nie chciałabym ogrzewać z w/w względów.
            Solidne ogrzewanie jest dla mnie "życiową" sprawą, bo ciepłolubna
            jestem bardzo a mieszkałam już trochę czasu w niedgorzanych domach
            i katorgą to było straszną.
            Czy znajdzie się ktoś, kto nie ogrzewa gazem i mnie pocieszy?
            • mifff Re: Ogromnie zmnie zmartwiliście :( 03.01.09, 22:01
              > U mnie na wsi nie ma gazu i nie będzie.

              To Twoja wina. Gadaj z ludźmi, sołtysem, wójtem, plebanem. Pomarudż w
              Gazowni. Gardłuj o Uni i pomocach. Za 2 - lata... kto wie? Cazownia
              jest spółką zoologiczną, z założenia nastawioną na zysk. Samo nie
              przyjdzie :)

              > No i pewnie zaraz powiecie mi, że to wszystko bez sensu, że "samo"
              > to się nie będzie przez kilka dni palilo itd

              Nie będzie. W paliwie (węgiel, pelety) trafi się kamień, śruba...
              może rozpieprzyć podajnik i jeszcze cóś. Ja bym nie ryzykował.

              > przyrasta. Myślałam o instalacji c.o. zasilanej i kominkiem z
              > płaszczem wodnym

              Kotłownia w salonie?
              Znajomi mają rozprowadzenie ciepła od kominka do sypialni na górze.
              Efekt, to owieranie okien i spanie pod prześcieradłem, a w salonie
              zimno.
              Kominek powinien być źródłem alternatywnym (żeby nie mówić
              awaryjnym), wspomagającym, a nie podstawowym.

              > Mamy drewna tyle, że w życiu tego nie "przepalimy" bo wciąż
              > przyrasta

              Więc opalaj drewnem, i szukaj sprzymieżeńców do położenia gazociągu :)
              Możesz w ostateczności zapisać się do PIS-u. Tam, dla swoich ciągną
              kilkanaście kilometrów żółtą rurę podłączeniową. I wcale nie bawią
              się w jej zakopywanie :)
              • wipsania Re: Ogromnie zmnie zmartwiliście :( 04.01.09, 12:22
                mifff napisał:

                >Możesz w ostateczności zapisać się do PIS-u. Tam, dla swoich
                ciągną
                > kilkanaście kilometrów żółtą rurę podłączeniową. I wcale nie
                bawią
                > się w jej zakopywanie :)
                Nawet w żartach tego bym nie rozpatrywała - poza tym (na szczęście
                i mam nadzieję, że to se ne vrati) już chyba nie mogą dla swoich
                ciągnąć tej żółtej rury.....

                Ale do rzeczy
                > To Twoja wina. Gadaj z ludźmi, sołtysem, wójtem, plebanem....

                To nie jest żadna wina, bo ja w ogólę tej opcji nie rozpatrywałam.
                Nadmieniłam tylko, że gazu nie ma więc się nie skuszę na coś
                droższego ale wygodniejszego. Od początku myślałam i myślę o
                ogrzewaniu drewnem, bo mam go pod dostatkiem. Jeśli by się okazało,
                że jednak zużywa się więcej niż nam się wydawało, to można by jakiś
                zagon wierzbą energetyczną obsiać. Czyli główkujemy nie w kierunku
                jak by poruszyć niebo i ziemię żeby gaz nam doprowadzili, tylko
                jaki wybrać najsprawniejszy piec i instalację.

                >Kotłownia w salonie?
                Znajomi mają rozprowadzenie ciepła od kominka do sypialni na górze.
                Efekt, to owieranie okien i spanie pod prześcieradłem, a w salonie
                zimno.
                Kominek powinien być źródłem alternatywnym (żeby nie mówić
                awaryjnym), wspomagającym, a nie podstawowym.

                Przecież właśnie o tym piszę - kominek jako wspomagające źródło
                ciepła podłaczone do tej samej instalacji co kocioł. Bez
                rozprowadzania ciepłego powietrza. A na górze nie będzie za gorąco
                bo tej góry nie przewiduję wcale. TYlko parter.

                Czytałam "wącik o ogrzewaniu" i tam były m.in. pochwały kotła z
                podajnikiem, może i tu się doczekam jakiejś pozytywnej opinii, w
                końcu głosów za dużo jeszcze nie było.

                Od lat jeździmy na narty do Austrii. Tam, przynajmniej w górach, w
                ogóle nie używają gazu. najczęściej jest to właśnie piec na węgiel
                i koks. W domach cieplutko mimo mrozów i wichrów.


                • magdamaidee Re: Ogromnie zmnie zmartwiliście :( 04.01.09, 14:53
                  O skoro temat takowy to też się podczepię, bo pewnie niedługo będę
                  musiała podjąć decyzję co do swojego ogrzewania. Gaz mam na działce -
                  więc gaz będzie, leniwi jesteśmy, ale kominek chcemy - na codzień
                  pewnie nie będziemy grzać, więc myślę, że nie ma sensu żadnych
                  płaszczy wodnych robić, ale się nad systemem dytsrybyucji ciepłego
                  powietrza zastanawiałam - tylko nie wiem czy ma sens przy
                  mechanicznej rekuperacji (to też chcemy) - gdzieś tak przeczytałam,
                  ale nie jestem w stanie pogłębić tego tematu - może ktoś z Was wie?
                  No i mąż marzy o solarach (głównie z przyczyn ideologicznych) - więc
                  się pewnie też na to przygotujemy, tylko na razie w projekcie nie za
                  bardzo mamy odpowiednie płaszczyzmy.

                  P.S. Trochę mnie męczy sposób odpowiadania na tym forum - jaka jest
                  idea? Odpowiadamy na ostatni post, czy jakiś poprzedni, który jest
                  bardziej w temacie?
                  • mifff Re: Ogromnie zmnie zmartwiliście :( 05.01.09, 01:47
                    płaszczy wodnych robić, ale się nad systemem dytsrybyucji ciepłego

                    O tym pisałem wyżej. Jestem zwolennikiem awaryjnego ogrzania dobrze
                    jednego pomieszczenia.

                    > No i mąż marzy o solarach (głównie z przyczyn ideologicznych)

                    Ideologie podlegają nauce historycznej, to znaczy rozpatrują
                    początek, rozwinięcie i koniec. Była ideologia, która się skopńczyła
                    w 1989, ina zaczęła się, ale nie rozwinęła (na szczęście). Z solarami
                    poczekajcie, jak będą opłacalne (dopłaty, odliczenia podatkowe itp).
                    Solary można postawić na ziemi, nie muszą być dachowcami :)

                    > idea? Odpowiadamy na ostatni post, czy jakiś poprzedni, który jest
                    > bardziej w temacie

                    Dowolność. Możesz założyć nowy wątek i dać linki z wybranych tematów.
                    • magdamaidee Re: Ogromnie zmnie zmartwiliście :( 05.01.09, 20:31
                      Eh - cały czas nie wiem jak się ma system dystrybucji gorącego do
                      rekuperacji - czy mechaniczna wentylacja i odzysk nie jest
                      wystarczający, żeby to ciepło po całym domu donieść.

                      A drugie - no właśnie tak o idei solarnej myślę, ale to pewnie w
                      momencie budowania warto pomyśleć jak by tu instalację zrobić, żeby
                      potem móc łatwo dodać solar.

                      Też się zastanawiam - czy myśląc przyszłościowo nie lepiej iść w
                      podłogówkę zamiast kaloryfery? Jak będą wymyślać jakieś nowe,
                      wspaniałe rozwiazania, to podłgówka z niską dosyć temoeraturą
                      powinna być bardziej przygotowana do zmian.
                      • mifff Re: Ogromnie zmnie zmartwiliście :( 05.01.09, 22:17
                        > wystarczający, żeby to ciepło po całym domu donieść

                        Moim zdaniem koszty eksploatacji nie zrównoważą zysku - konieczny
                        audyt.

                        > potem móc łatwo dodać solar.

                        Na etapie projektu :) Koszt nie powinien być duży 2-ch rurek w ścianie

                        > Też się zastanawiam - czy myśląc przyszłościowo nie lepiej iść w
                        > podłogówkę zamiast kaloryfery?

                        Nowość nie znaczy nowoczesność.
                • mifff Re: Ogromnie zmnie zmartwiliście :( 05.01.09, 01:34
                  > Przecież właśnie o tym piszę - kominek jako wspomagające źródło
                  > ciepła podłaczone do tej samej instalacji co kocioł.

                  Niebezpieczne i nieefektywne ekonomicznie.

                  > Czytałam "wącik o ogrzewaniu" i tam były m.in. pochwały kotła

                  I ja go chwalę. Ułatwie życie, bo co innego raz nałożyć i doglądać, a
                  co innego dokładać codziennie. Ale tego ustrojstwa nie zostawiłbym
                  samego na kilka dni :(

                  > że jednak zużywa się więcej niż nam się wydawało

                  7-10 m przestrzennych.

                  > Od lat jeździmy na narty do Austrii. Tam, przynajmniej w górach, w
                  > ogóle nie używają gazu. najczęściej jest to właśnie piec na węgiel
                  > i koks. W domach cieplutko mimo mrozów i wichrów

                  Tam jest kotłownia pod stałym nadzorem.

                  > zagon wierzbą energetyczną obsiać.

                  To tylko surowiec na pelety. Palić tym w kotle/kominku, w postaci
                  naturalnej jest trudno :(

                  > droższego ale wygodniejszego. Od początku myślałam i myślę o
                  > ogrzewaniu drewnem

                  Drewno będzie drożeć :(
            • dwapsyikot Re: Ogromnie zmnie zmartwiliście :( 07.02.09, 13:04
              od 3 lat mamy kocioł na eko groszek. latem (grzanie wody) załadunek
              raz na 3 tygodnie, zimą w zależności od pogody 4-9 dni. najbardziej
              upierdliwe jest uruchomienie kotła po zerwaniu zawleczki jak się
              jakiś kamień lub śruba trafi, nie ma reguły,albo raz na rok albo raz
              na tydzien (:)). zależy od węgla, trudno sprawdzić przed
              zakupem.groszek przechowywany pod dachem jest suchy i nie powoduje
              korozji ślimaka. ( potrzebne miejsce) moim zdaniem nie jest to
              najgłupsze rozwiązanie i dość tanie w eksploatacji, jeśli nie ma i
              nie będzie gazu, tak jak u nas.a wybór mam tak jak u Ciebie, bo
              przez 5 lat ogrzewaliśmy dom kominkiem.( po 6 godzinach braku prądu
              piec zaskakuje bez problemu, ale można dołączyć jakieś akumulatory
              na wszelki wypadek.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka