Dodaj do ulubionych

Długa inwestycja - co wybrać? Proszę o pomoc

03.03.10, 13:55
Witam serdecznie.
Chciałbym prosić o poradę. Mam do zainwestowania kwotę około 30.000 zł. Chciałbym, żeby to była inwestycja długofalowa, przynajmniej 10-cio letnia. Zarobione pieniądze przeznaczone byłyby dla mojego syna, na lepszy start. Zastanawiam się co będzie lepsze, lokata czy fundusz, a może coś zupełnie innego, np. polisa posagowa. Czy warto przy takiej kwocie i czasie inwestowania mieszać różne formy inwestowania? Dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • z17 Re: Długa inwestycja - co wybrać? Proszę o pomoc 03.03.10, 23:00
      O polisie posagowej to zapomnij, no chyba, że zamierzasz w szybkim
      czasie zejść z tego świata, a stan zdrowia masz jeszcze na tyle
      dobry, że ubezpieczyciel nie wyczuje podstępu. Jako narzędzie
      gromadzenia kapitału polisa posagowa ma wartość wydzieliny z odbytu
      o rzadkiej konsystencji.

      Wszelkie propozycje z branży ubezpieczeniowej (Aegony, Skandie,
      Nordee, Strategie Lwa ING, Superkapitały Amplico, Plany na Życie PZU
      itp. itd..) radzę wymazać ze świadomości. I nie reagować na gromkie
      pokrzykiwania sprzedawców tego badziewia - oni tylko czyhają na sute
      prowizje z pieniążków, które utopisz w tych produktach.

      Co wybrać? Jeśli chcesz zachować płynność i pewność zysków to
      proponuję antypodatkowe lokaty z codzienną kapitalizacją odsetek -
      bez trudu znajdziesz (np. w aliorze) takie z oprocentowaniem 5,05%
      rocznie (czyli 6,20% gdyby doliczyć "belkowe"). A jeśli nie boisz
      się ryzyka, możesz przyjąć tezę, że giełda będzie dalej wzrastać (ja
      uważam że jest to pewne, ale cie nie namawiam) i wybrać fundusze
      inwestycyjne akcji. Po 6-7 latach możesz wtedy zacząć konwertować
      część środków do funduszy o mniejszym ryzyku. Spytaj w banku gdzie
      masz konto, czy mają dla swoich klientów propozycję opakowania
      funduszy w ubezpieczenie tak, aby nie płacić podatku belki przy
      konwersji. Ale spytaj o to tylko w banku! - nie słuchaj
      przedstawicieli firm ubezpieczeniowych którzy będą ci to samo
      proponować, z tym, że ze zgoła innymi (skrzętnie ukrytymi) opłatami.

      Ogólna rada jest taka, aby samodzielnie pomyśleć i wystrzegać się
      produktów usilnie reklamowanych, wciskanych przez
      akwizytorów/sprzedawców. To są najgorsze i najdroższe dla klienta
      produkty.

      • mirek_1968 Re: Długa inwestycja - co wybrać? Proszę o pomoc 05.03.10, 13:43
        Jeśli boisz się dużego ryzyka to również polecałbym jakąś dobrą lokatę.
        Chyba najważniejsze jest jak wspomniał z17 w poprzednim poście pewna
        dywersyfikacja. Ciekawe fundusze to te które inwestują w rynki wschodzące
        (Rosja, Turcja itp.), ale duże zyski wiążą się z możliwościami dużych start.
        Ciekawą opcją może być inwestycja w złoto, prognozy co do jego ceny są
        obiecujące - czytałem o analizach tego rynku na pewnym społecznościowym serwisie
        finansowy.
        Polska giełda z pewnością będzie wzrastać, tylko trzeba będzie wybrać dobry
        moment sprzedaży w przyszłości.
      • m_zon_warta Re: Długa inwestycja - co wybrać? Proszę o pomoc 11.03.10, 09:31
        z17 napisała:

        > O polisie posagowej to zapomnij, no chyba, że zamierzasz w szybkim
        > czasie zejść z tego świata, a stan zdrowia masz jeszcze na tyle
        > dobry, że ubezpieczyciel nie wyczuje podstępu. Jako narzędzie
        > gromadzenia kapitału polisa posagowa ma wartość wydzieliny z odbytu
        > o rzadkiej konsystencji.

        Niestety, z tym nie mogę się zgodzić... Skąd przypuszczenie, że polisa posagowa
        zabezpiecza dziecko tylko w przypadku śmierci rodzica? Jest jasno powiedziane,
        że przedmiotem ubezpieczenia jest życie ubezpieczonego i DOŻYCIE
        współubezpieczonego - dziecka. Cały zgromadzony kapitał z odkładanych składek +
        premie ubezpieczeniowe z wypracowanego zysku przeznaczone są dla dziecka na
        koniec okresu ubezpieczenia. Dodatkowo można wykupić umowę do umowy podstawowej,
        która ubezpiecza dziecko od inwalidztwa w wyniku wypadku.
        Plusem jest też umowa dodatkowa przejęcia opłacania składek na wypadek
        inwalidztwa (nie śmierci!) rodzica - Warta przejmuje opłacanie składek do końca
        okresu ubezpieczenia. Polisa nie wygasa, trwa do końca okresu, który wskazał
        Klient a dziecko w dalszym ciągu ma zapewnioną ochronę i kapitał na koniec.
        W przypadku śmierci rodzica dziecko otrzymuje rentę posagową w wysokości 2 lub
        4% sumy ubezpieczenia, co miesiąc, do końca trwania umowy.
        Oczywiście istnieje możliwość założenia osobnego rachunku funduszy posagowego, z
        którego 100% składki alokuje się w 10 różnych funduszach (od bezpiecznego do
        akcyjnego) oraz 4 planach inwestycyjnych (od defensywnego do dynamicznego).
        Ubezpieczający może zmienić strategię i rozlokowanie środków w funduszach w
        dowolnych momentach.

        > Wszelkie propozycje z branży ubezpieczeniowej (Aegony, Skandie,
        > Nordee, Strategie Lwa ING, Superkapitały Amplico, Plany na Życie PZU
        > itp. itd..) radzę wymazać ze świadomości. I nie reagować na gromkie
        > pokrzykiwania sprzedawców tego badziewia - oni tylko czyhają na sute
        > prowizje z pieniążków, które utopisz w tych produktach.

        A Pan by chciał, żeby agenci pracowali za darmo? Każdy otrzymuje wynagrodzenie
        za swoją pracę smile


        > Co wybrać? Jeśli chcesz zachować płynność i pewność zysków to
        > proponuję antypodatkowe lokaty z codzienną kapitalizacją odsetek -
        > bez trudu znajdziesz (np. w aliorze) takie z oprocentowaniem 5,05%
        > rocznie (czyli 6,20% gdyby doliczyć "belkowe").

        5% w skali roku. No to rzeczywiście Klient baaaardzo się wzbogaci...

        A jeśli nie boisz
        > się ryzyka, możesz przyjąć tezę, że giełda będzie dalej wzrastać (ja
        > uważam że jest to pewne, ale cie nie namawiam)

        - to nie jest pewne. W zeszłym roku okazji do zyskownego inwestowania nie
        brakowało. Ale trzeba było wykazać się nie lada refleksem i odwagą, by w
        odpowiednim czasie wskoczyć do właściwego pociągu. Na początku 2009 r. hitem
        były lokaty bankowe - można było wyciągnąć z nich nawet 10 proc. w skali roku!
        Potem zaczęli wygrywać ci, którzy nie przestraszyli się bessy i część pieniędzy
        przenieśli z banku do funduszy inwestycyjnych. Obecny rok będzie spokojniejszy.
        Banki nie mogą sobie pozwolić na stratę naszych oszczędności, bo z poprzednich
        lat został im potężny garb kredytów - dziś w całym systemie bankowym depozytów
        jest o 70-80 mld zł mniej niż kredytów. Banki muszą jakoś załatać tę dziurę.
        Polecam ciekawy artykuł na ten temat:
        forum.gazeta.pl/forum/03,44442,108150702,108180043.html?rep=2
        i wybrać fundusze
        > inwestycyjne akcji.

        Jedna z podstawowych zasad inwestowania mówi, by nie „łapać spadającej brzytwy”
        i nie kupować akcji, które mocno tanieją. W ostatnich latach strategia ta
        okazywała się korzystniejsza niż kupowanie akcji liderów zwyżek. Ja bym raczej
        postawiła na obligacje.


        > Ogólna rada jest taka, aby samodzielnie pomyśleć i wystrzegać się
        > produktów usilnie reklamowanych, wciskanych przez
        > akwizytorów/sprzedawców. To są najgorsze i najdroższe dla klienta
        > produkty.

        A Pan skorzystał z takiej oferty, że tak pewnie się Pan wypowiada na ten temat??
        Zawsze śmieszą mnie opinie osób, które nie znają się na tym a tak pewnie się
        wypowiadają. Radzę poczytać trochę więcej na ten temat, zorientować się w
        sytuacji na rynku a potem dopiero wyciągac wnioski i przekonywać innych do
        swoich racji. Pozdrawiam.


        • z17 Re: Długa inwestycja - co wybrać? Proszę o pomoc 11.03.10, 13:22
          Miło mi, że mogę podyskutować z agentem, który zna język polski i potrafi zdobyć
          się na jakąś argumentację. Niestety - to rzadkość!

          1. O zabezpieczeniu głównie w przypadku śmierci rodzica mówiłem na podstawie OWU
          wyjątkowo szalbierczej polisy posagowej JUNIOR firmy Amplico, którą zdarzyło się
          nam na tym forum analizować. Nie znam polis posagowych Warty, więc trudno mi
          oceniać konkretnie te produkty. Ogólnie fakty są takie, że większość
          rodziców/dziadków wykupujących dla swoich pociech polisy posagowe robi to z
          pobudek czysto inwestycyjnych. Chcą by w momencie osiągnięcia pełnoletności
          dziecko dostało jakiś kapitalik. Ochrona ubezpieczeniowa jest tu traktowana jako
          wygodny bonus "przy okazji". Tymczasem ochrona ta kosztuje niebagatelne kwoty,
          powodując, że suma wykupu w chwili zapadalności polisy zazwyczaj nieznacznie
          przekracza sumę wpłaconych składek. To powoduje rozczarowanie i frustrację
          klientów. Reasumując - to są po prostu drogie dla klienta produkty, które słabo
          spełniają funkcję gromadzenia kapitału.

          2.
          > A Pan by chciał, żeby agenci pracowali za darmo? Każdy otrzymuje
          > wynagrodzenie za swoją pracę smile

          Jeżeli produkt jest sprzedawany drogą agresywnego marketingu i kosztownej
          reklamy oraz za pomocą sprzedaży bezpośredniej u klienta, a agent znajduje czas
          na często kilkukrotne spotkania face to face ("analiza potrzeb", prezentacje
          produktu) to jasne jest, że ktoś musi za to zapłacić. Kto? Klient oczywiście! Bo
          będzie łupiony na hiperprowizjach i opłatach. Wszystko byłoby ok, gdyby ludzie o
          tym wiedzieli. Ale nie wiedzą...

          3. Lokaty antypodatkowe na 5% netto poleciłem dla osób o maksymalnie
          zachowawczym podejściu do inwestycji. Jest sporo ludzi, którzy trzęsą się nad
          bezpieczeństwem swoich pieniędzy i nie akceptują żadnego ryzyka. I wcale bym
          takiego podejścia nie deprecjonował, nie każdy otrząśnie się jak pies po
          przymusowej kąpieli gdy mu z rachunku wyparuje 60% środków (co mnie samego
          kiedyś spotkało).

          4.
          > A Pan skorzystał z takiej oferty, że tak pewnie się Pan wypowiada na ten temat?

          Wystarczy skorzystać z wyszukiwarki postów. Owszem, musiałem skorzystać np. przy
          kredycie hipotecznym dołączono mi w zamian za obniżkę oprocentowania umowę
          "oszczędnościową" jednej z hien ubezpieczeniowych. Z każdej składki zabierali
          20% na swoje opłaty i prowizje - to jest dobra oferta???

          > Zawsze śmieszą mnie opinie osób, które nie znają się na tym a tak > pewnie się
          wypowiadają. Radzę poczytać trochę więcej na ten temat, > zorientować się w
          sytuacji na rynku a potem dopiero wyciągac
          > wnioski i przekonywać innych do swoich racji.

          Jak ma Pani czas, radzę przejrzeć archiwalne wątki na tym forum i dopiero wtedy
          zabierać głos. Tutaj siedzą ludzie znający się na rzeczy i ta uwaga jest po
          prostu niecelna.
          • m_zon_warta Re: Długa inwestycja - co wybrać? Proszę o pomoc 11.03.10, 13:56
            z17 napisała:


            > Jeżeli produkt jest sprzedawany drogą agresywnego marketingu i kosztownej
            > reklamy oraz za pomocą sprzedaży bezpośredniej u klienta, a agent znajduje czas
            > na często kilkukrotne spotkania face to face ("analiza potrzeb", prezentacje
            > produktu) to jasne jest, że ktoś musi za to zapłacić. Kto? Klient oczywiście!

            Uważa Pan, że takie spotkania u Klienta nie są potrzebne? Że najlepiej sprzedać
            coś na pierwszym spotkaniu i po sprawie? Tak robili agenci jednej z firm, nie
            będę tutaj pisała jakiej i dzisiaj ich Klienci masowo wykupują polisy, bo nie są
            im w ogóle potrzebne.
            Ja do swojej pracy podchodzę odpowiedzialnie. Nie sprzedaję Klientowi czegoś,
            czego w rzeczywistości nie potrzebuje. A jego potrzeby badam na pierwszym
            spotkaniu. Drugie spotkanie służy przedstawieniu konkretnego rozwiązania, nad
            znalezienie którego muszę trochę "posiedzieć". Kieruję się prostą zasadą - nie
            sprzedaję tego, czego sama bym nie kupiła.
            Agresywnej reklamy nie potrzebuję, bo moja praca koncentruje się na pozyskiwaniu
            rekomendacji od zadowolonych Klientów. Nie szukam zimnych kontaktów, nie
            wykonuję 100 telefonów dziennie, nie pukam do każdych drzwi z błagalną miną i
            nie proszę na kolanach a pomimo tego doskonale prosperuję. Szkoda, że ludzie są
            uprzedzeni do agentów tylko dlatego, że ktoś im coś tam powiedział, albo mają
            złe doświadczenie z poprzednim ubezpieczycielem...

            * nikt nie przedstawił autorowi postu jednej ważnej sprawy - napisał on, że
            pieniądze chce odkładać dla syna. Proponujecie mu Państwo lokatę w banku. A czy
            ktoś uświadomił szanownego Pana, że w przypadku Jego śmierci pieniądze
            zgromadzone na lokacie otrzyma Jego żona (o ile takową posiada). Kłania się
            prawo spadkowe smile Dziecko w tym momencie to zstępny i dziedziczy zaraz po małżonku.
            • z17 Re: Długa inwestycja - co wybrać? Proszę o pomoc 13.03.10, 00:15
              Hmmm, mam rozumieć, że gdy tak przychodzi Pani do klienta podróżując przez pół
              miasta i tracąc 4 godziny dnia, to rekomenduje mu Pani np. IKE w mbanku, które
              jest dla klienta b. korzystne ale Pani prowizja wyniesie z tego ZERO, czy też
              jednak proponuje Aegona, w którym te proporcje są dokładnie odwrotne?

              * w tej sprawie zamiast klient może tanio ubezpieczyć się na samo życie i zrobić
              dziecko uposażonym. Proste i tanie....
                • z17 Re: Długa inwestycja - co wybrać? Proszę o pomoc 17.03.10, 01:20
                  Panie Jacku, to że kupimy naszej wychuchanej córeczce mieszkanie na
                  osiemnastkę, nie daje żadnej gwarancji, że nie znajdzie sobie ona
                  łotra narzeczonego, który wpierw namówi ją na sprzedaż tego
                  mieszkania, a następnie przechula uzyskane środki. Dostrzega Pan
                  analogię?

                  Jeśli na tyle nie mamy zaufania do własnej małżonki iż sądzimy, że w
                  przypadku naszej śmierci opędzluje ona wspólne dziecko z pieniędzy,
                  no to chyba wypada się rozwieść. I to jeszcze za życiasmile

                  Wynajduje Pan sytuację szczególną, kiedy to Pan domu jest
                  jednocześnie jego mózgiem, a Pani domu to skończona kretynka,
                  zapewne niepracująca i zajmująca się wydawaniem pieniędzy męża na
                  głupoty. Wie Pan... w takiej sytuacji, to nie wiem czy dziecko
                  doczeka w zdrowiu psychicznym i fizycznym do pełnoletności i wypłaty
                  z polisy posagowej, bo szanowna mamusia skutecznie rozpiździ cały
                  majątek po tatusiu najdalej w dwa lata. Lądując na bruku lub na
                  finansowej łasce kolejnego Pana, niekoniecznie zainteresowanego jej
                  dzieckiem z poprzedniego związku.
    • fajny-fakir Długa inwestycja - co wybrać? Proszę o pomoc 07.03.10, 19:19
      skoro to inwestycja 10letnia, to tylko fundusz akcji... jak juz ktos powyzej
      napisal w 6-7 roku, w zaleznosci od sytuacji na gieldzie powoli likwidowac i
      przenosic jednostki do mniej ryzykownego (obligacyjny, pieniezny), tzn. jak np,
      w 7 roku na gieldzie beda super wzrosty, wtedy likwidujesz, jak lipa, to czekasz
      i likwidujesz lub przenosisz do funduszu bezpiecznego jak beda wzrosty. na forum
      duzo tego o inwestowaniu na taki okres.
      i podpisuje sie oczywiscie obiema moimi grabiami; wszelkie fundusze kapitalowe,
      cokolwiek, co oferuje firma ubezpieczeniowa - gon na kopach!
    • patrykkiwaczek Re: Długa inwestycja - co wybrać? Proszę o pomoc 12.03.10, 14:40
      fakir i z17 dobrze radzą, w chwili obecnej także jestem przy tym
      temacie i uważam że fajnie by było aby jeszcze dokupować jednostki
      funduszu co miesiąc lub dwa ale systematycznie oraz nalezy pamiętać
      aby z biegiem lat przechodzić na fundusze bezpieczniejsze. Patrząc
      na dane historyczne jest to najlepszy sposób a dlugi okres
      inwestowania minimalizuje ryzyko strat wynikajacych z kryzysu. Ja
      odrzuciłem już z 5-6 ofert sprzedawców ubezpieczeń - celowo nie
      pisze doradców ponieważ nie mają z tym słowem nic wspólnego.
      Niestety musisz sam zbadać temat dokładnie i podjąć decyzje. Tak jak
      pisal z17 straty bolą smile - mnie się dostało na giełdzie ale za to
      lekcje chciwości mam przerobioną smile
    • sensimo Re: Długa inwestycja - co wybrać? Proszę o pomoc 12.03.10, 16:32
      Najbardziej pewne...wiadomo lokata w banku.Inwestycja dlugoterminowa takze fundusz akcji , GPW, jak najbardziej wchodzą w gre.

      teraz tylko pytanie..ktory fundusz wybrac ? i jakie akcje gieldowe "wlozyc" to portfela ? smile

      Tutaj z odpowiedzia bedzie bardzo ciezko, kazdy ma pare spolek "pewniakow", tylko pamietaj ze pewniakow na GPW nigdy nie bylo i nie bedzie.


      w razie pytan, prosze o kontak online lub telefonicznie, moze cos poradze

      SENSIMO Liczbiński Łukasz Lubin




      www.PlacowkaBankowa.pl
    • bartek_door Re: Długa inwestycja - co wybrać? Proszę o pomoc 19.03.10, 14:40
      Myślę, że mając taką kwotę można pomyśleć o dywersyfikacji inwestycji. Zazwyczaj
      co najmniej połowę środków umieszcza się na lokacie, która gwarantuje pewny,
      aczkolwiek stosunkowo niewielki zysk. Resztę kwoty można rozdysponować,
      inwestując w różne fundusze akcji, najlepiej takie, które w prospekcie
      gwarantują stały, zrównoważony, rosnący zysk. Raczej unikałbym funduszów
      obiecujących kokosów, ponieważ są one obarczone sporym ryzykiem.
      Najlepsze efekty oraz największe zyski w inwestycjach zaczyna osiągać się po ok.
      15 latach systematycznego oszczędzania. W Pana przypadku inwestycja zaczęłaby
      się od wpłacenia sporej kwoty, zatem zyski będą też szybciej dostrzegalne. Warto
      mimo wszystko stale zasilać konta funduszów kwotą kilkuset zł miesięcznie,
      wówczas efekt kuli śniegowej będzie jeszcze lepszy
      • axel40 Re: Długa inwestycja - co wybrać? Proszę o pomoc 19.03.10, 22:30
        No to nadszedł czas czepiania się doradców i innego typu finansistów.
        Akurat wybór padł na Bartka,ale zwykły zbieg okoliczności, bo czuję ,że pojawienie się doradców kończy bessę o której już dawno zapomniałem.Przychodzi czas strzyżenia frajerów,a więc więc powracamy do korzeni.Niewielu bowiem wie i przeżyło bessę w miarę dobrym nastroju,że chcą i mają odwagę psychiczną dalej inwestować na giełdzie.To forum powstało właśnie w okresie końca hossy i miało na celu uświadomienie poniektórych przed braniem kredytów na mieszkanie i inwestowaniem w akcje,wykupywaniem wszelkiego rodzaju polis kapitałowych,uświadomieniem,że giełdzie się również traci,choć mało kto w to wierzył z nowych "dawców kapitału".Ale żeby zarobić ktoś inny musi stracić,więc niekiedy nawet nie miałem kaca moralnego,że ktoś stracił.
        Ale do rzeczy:
        Myślę, że mając taką kwotę można pomyśleć o dywersyfikacji inwestycji.
        I tu nie mam zastrzeżeń.Tak powinno się robić,choć nie zawsze tak się dzieje smile

        Zazwycza
        > j
        > co najmniej połowę środków umieszcza się na lokacie, która gwarantuje pewny,
        > aczkolwiek stosunkowo niewielki zysk.

        I tutaj już zgrzyt.Żaden z doradców nie zapytał o preferencje inwestora.Jakie akceptuje straty,jakie jest gotowy ponieść ryzyko inwestycyjne?Agresywny inwestor z pewnością nie umieści 50% kapitału w lokacie smile

        Resztę kwoty można rozdysponować,
        > inwestując w różne fundusze akcji, najlepiej takie, które w prospekcie
        > gwarantują stały, zrównoważony, rosnący zysk.


        I tu śmiech na salismileWypada zapytać który fundusz coś gwarantuje!!!!!! I w dodatku jeszcze rosnący zysk!

        > Najlepsze efekty oraz największe zyski w inwestycjach zaczyna osiągać się po ok
        > .
        > 15 latach systematycznego oszczędzania.

        G.....o prawda!Tak uczą na szkoleniach sprzedawców i w reklamach funduszy oraz innych podmiotów żyjących z prowizji.Oni zawsze generują zysk,ale dla siebie.Im dłużej trwa inwestycja tym dłużej czerpią zyski niezależnie czy te zarabiają dla klienta,czy też przynoszą im stratę.

        W Pana przypadku inwestycja zaczęłaby
        > się od wpłacenia sporej kwoty, zatem zyski będą też szybciej dostrzegalne.

        Dlaczego piszesz o zyskach?!Nic nie wspominasz ,że klient może stracić?Zapytaj tych którzy zainwestowali taki kapitał w lipcu 2007 roku? A jest ich z pewnością wielu jakie mają w tej chwili zyski?Często ich psychika siada i wycofują zainwestowany kapitał w wysokości 50%.

        Proszę zwrócić uwagę np. na Japonię.Jakie zyski wygenerowano w ciągu 15 lat na akcjach?
        Oczywiście ,że ryzyko inwestycji na przestrzeni 15 lat bardzo się zmniejsza,ale nie można być pewnym,że na pewno się zarobi.Choć dane historyczne z 15 lat pokazują zyski ZAWSZE powinno się mówić klientowi o ryzyku i ewentualnej porażce.Giełda to nie maszynka do zarabiania a ruletka gdzie nic nie jest pewne,ale giełda ma nad nią taką przewagę,że używając pomocnych narzędzi można ograniczyć straty i mnożyć kapitał.Żeby zarabiać na giełdzie trzeba dostać porządnie po d....e,aby zrozumieć mechanizmy działające na giełdzie.
        A i tak niekiedy chodzą po głowie stare prawdy typu:"taki stary a taki głupi".Niestety chciwość niekiedy przerasta niejednego z nas.
        Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka