Dodaj do ulubionych

Ubezpieczenie, a mialo byc na emeryture!..

07.02.07, 12:22
Czesc !
Jestem wsciekla! Wlasnie sobie poczytalam troche to forum szukajac informacji
na zupelnie inny temat i uswiadomilam sobie, ze zostalam nabita w butelke! A
naprawde staralam sie poczytac cos zanim zadzwonilam do agentki... Rok temu
chcialam zalozyc III filar i odkaldac po troche na emeryture agresywnie (mam
30 lat), a wyladowalam... jak sie domyslacie - z ubezpieczeniem na zycie z
funduszem kapitalowym. Jestem wsciekla, ze dalam sie tak otumanic. I jeszcze
wrobilam w to jedna osobe w najlepszej wierze...
Co teraz zrobic? Zabrac pieniadze?
Czekac jeszcze iles?
Przeniesc do III filaru tez w ING Nationale (bo tam mam to ubezpieczenie).
Czuje sie okropnie..
Obserwuj wątek
    • axel40 Re: Ubezpieczenie, a mialo byc na emeryture!.. 07.02.07, 13:49
      Czekac nie ma na na co.Albo godzisz się na tą umowę jaką podpisałaś,albo
      zmieniasz to wszystko.Nie ma co brnąć w cos czego nie potrzebujesz.Zwróć się do
      agentki lub jej przełożonego i przedstaw sprawe jak wygląda.Popełniłaś błąd i to
      jest twoja wina ,ze podpisałaś tą umowę.Na twoim miejscu podjąbym rozmowę z tą
      instytucją i przedstawił swoje propozycje.Jeśli chcesz tylko emeryturę to tylko
      IKE.Bez podatku Belki w momencie przejścia na emeryture,dowolnośc wpłat itd.
      Zaproponuj im takie rozwiązanie,aby przenieśc te środki do IKE bo o to ci
      chodziło ,a zostałaś wprowadzona w błąd przez agentkę.Napewno będą cię
      straszyć,jeśli zechcesz przerwać płacenie na polisę i przejśćie gdzie
      indziej,ale jedna uwaga.Oni starcą prowizję od twoich wpłat.
      Czy umowa jest prawnie ważna,jeśli podpisało sie ją pod presją osoby
      sprzedającej?Ale z drugiej strony wiedziałaś co kupujesz.
      Powodzenia.Napisz czy coś wskurałas.
      Szkoda,że to forum nie uratowło komuś tyłka przed podpisaniem umowy,a tylko
      uświadomiło błędy po fakcie,ale może kiedyś ...
      • mieux Re: Ubezpieczenie, a mialo byc na emeryture!.. 07.02.07, 21:40
        > Szkoda,że to forum nie uratowło komuś tyłka przed podpisaniem umowy,a tylko
        > uświadomiło błędy po fakcie,ale może kiedyś ...
        Axel, szalenie miło mi Cię poinformować, że Twoje forum uratowało już niejedną
        osobę. Napisałam na Twoim forum wątek "Amplico AIG Life oszukuje" i otrzymuję
        listy od czytelników forum. Niektórzy po lekturze kilku wątków zrezygnowali z
        umowy ubezpieczeniowego funduszu inwestycyjnego przed upływem 30 dni od
        podpisania, czyli uratowali prawie całą kasę!
      • frau-schmidt do Axela 07.02.07, 23:27
        Czesc Axel! Liczylam, ze sie odezwiesz.
        Jutro dzwonie do agentki, powiem jej, ze chce zrezygnowac, to mam nadzieje, ze
        sie przestraszy i przyjedzie. Tylko co mam jej powiedziec?
        Nie bardzo jestem w stanie myslec, przeczytalam prawie cale forum, i co
        poniektore linki, przeczytalam tez jeszcze raz ogolne warunki umowy (choc z
        nerwow nie moglam sie prawie skupic, a jeszcze napisane to jest tak, ze
        musialabym byc po SGH co najmniej), zburzylam swoj spokoj domowy, ale troche
        juz mi sie klaruje.
        Umowe mozna rozwiazac po 2 latach, czyli w przypadku rozwiazania w tej chwili
        musialabym jeszcze chyba wybulic skladke za 1 rok + inne koszty.
        Prawdą jest, ze kupujac to mialam na celu oszczedzanie na przyszla emeryture.
        Czyli nie zamierzam wyplacac pieniedzy ani za 5 ani za 15 lat. Logiczne jest,
        ze po dwoch latach nie dostane pieniedzy zadnych, bo to jest ubezpieczenie i
        nie rozumiem, dlaczego niektorzy maja takie roszczenia.
        Ubezpieczona jestem na jakies 65 koła w przypadku smierci. To ubezpieczenie
        jest fajne, choc sama chyba bym ciagle odwlekala, zeby cos takiego sobie
        fundnac. Ale czuje sie dobrze, ze je mam.
        Zmierzam do tego - czy zostawic sobie to ubezpieczenie (z funduszem
        kapitalowym, dynamiczny)?
        Czytajac forum wystraszylam sie, ze po ilus tam latach dostane z tego jakies
        marne grosze. Chciaz agentka mowila ze z tych 130 zl, ktore wplacam co miesiac
        tylko ok 30 zl idzie na ochrone, a reszta jest inwestowana! Czyli po roku mialo
        nie byc zadnego zysku, a po dwoch latach juz jakis tam zysk z tych inwestycji
        powinien byc. Moiwla tez ze klienci, np po 7 latach wypacaja czesc pieniedzy i
        kupuja powiedzmy auto. Wybralam najnizsza mozliwa sume gwarantowanego
        ubezpieczenia, po to, zeby inwestowac jak najwiecej.
        Czy jezeli zamierzam wyplacic pieniadze dopiero po jakis 30 latach i inewstuje,
        jak wspomnialam - agresywnie - to czy mozliwe jest ze wypace nawet mniej niz
        wplacilam, a juz w ogole bez zadnego zysku??
        Axel, zaluzmy, ze o Ciebie chodzi - zostawilbys to sobie zakladajac, ze opcja
        ubezpieczenia na zycie dawalaby Ci spokoj ducha? Jesli to wyplace to jestem na
        zero...
        Rozpisalam sie, ale chcialam,z ebys mial jak najklarowniejszy obraz sytuacji.
        Jesli odpiszesz, bede wdzieczna.
        PS. Swietne forum, tresciwe merytorycznie!
        • frau-schmidt Re: do Axela 07.02.07, 23:39
          Czytalam, ze polecales osobno kupic ubezpieczenie i osobno inwestowac, ale co w
          przypadku, kiedy juz jest po zawodach.
          Powoli sklaniam sie ku mysli, zeby jednak w tym zostac, musze tylko dowiedziec
          sie jaki jest rzeczywisty stan moich inwestycji i zeby mi kobieta pokazala na
          przykladzie jakiegos swojego klienta, jak wyglada jego kasa po kilku latach...
        • axel40 Re: do Axela 07.02.07, 23:59
          Witaj.Może nie ma potrzeby się tak denerwować i to ubezpieczenie jest dobre dla
          ciebie .Niestety decyzje musisz ty podjąć.Spokojnie porozmawiaj z
          agentą.Przedstaw o ci chodzi i posłuchaj jakie ma dla ciebie propozycje na twoje
          oczekiwania.Nie podejmuj decyzji pod wpływem emocji.Spoko.Wszystko będzie
          dobrze.Nieraz uczymy się na własnych błędach.Ja je też popełniam,ale takie jest
          życie.Wkleiłem ci na początek wątek fundusz czy ubezpieczenie.
          Na spokojnie wszystko jeszcze raz przemyśl po spotkaniu podejmij decyzje.
          Cóż ja też kiedyś wlazłem w takie coś,a ubezpieczenie na życie nie było mi
          wogole potrzebne smile
          Sama piszesz,że to fajne ubezpieczenie i dobrze się z nim czujesz więc może nie
          jest to takie złe.A o zaletach i wadach takiego ubezpieczenia poczytaj w wątku o
          którym pisałem.Powodzenia i głowa do góry smile
          Napisz o decyzji.Narka
        • axel40 Re: do Axela 08.02.07, 00:10
          1.Czy masz dla kogo miec to ubezpieczenie na życie?
          2.W dotychczasowej historii inwestowania taki czas inwestycji agresywnej zawsze
          dawałponadprzeciętne zyski.Ale to dane historyczne,ale uważam,że tak dalej
          będzie,chyba,że jakaś wojna,czy coś w tym stylu.
          3.Dobrze zrobiłaś,że wybrałaś minimalną sumę ubezpieczenia
          4.Nie rozumiem dlaczego po roku nie będziesz mieć żadnego zysku
          5.Patrz pkt1.Czy masz dla kogo tą polisę na życie.Bo jeżeli tylkoze względów
          podatkowych ją masz to bez sensu.Wtedy tylko IKE.
          • frau-schmidt odpowiadam 08.02.07, 09:12
            Dziękuję za odzew!
            Uposażonymi do mojej polisy są na razie mąż i ojciec, no ale mam nadzieję mieć
            niedługo dziecko, więc jemu też by coś skanęło w razie "W".
            Agentka mówiła, że po roku nie będzie zysku, bo to, co część inwestowana
            wypracuje na giełdzie, mniej więcej pokryje się z częścia opłaty ochronnej,
            czyli po pierwszym roku stan mojego konta powinien wyjść nieco poniżej
            wniesionych składek (np. wpłacę przez rok 1500 zł, a wartość wykupu wyniosłaby
            powiedzmy 1200 zł - gdyby wykup po roku był możliwy, a nie jest). Ale w drugim
            roku już jakiś zysk powinien być i kolejno coraz więcej.
            Nie wpadłabym w ogóle w panikę, gdybym tu nie poczytała, jak piszą ludzie, że
            wpłacili np. w ciągu 11 lat 56 koła, a po 11 latach mają z tego 49 koła!! Albo
            Gościu wpłacił przez 5 lat 5000 i po 5 latach wypłacił 1640. Mam cichą
            nadzieję, że Ci ludzie mieli zwykłe ubezpieczenie, bez części inwestycyjnej,
            albo mieli podciągnięty maksymalny stopień ochrony... Mam nadzieję, że burzą
            się, nie rozumiejąc za bardzo jaki produkt mają.
            Sam piszesz w swoim tekście "fundusz czy ubezpieczenie", że w pierwszym roku
            tylko 28% składki jest inwestowane, a z czasem coraz więcej. A ona mi mowiła,
            że 100 zl będzie inwestowane, a 30 na ochronę. Kto ma rację??
            Przejrzałam jeszcze raz papiery i w symulacji, jaką mi zrobiła, stoi, że po 30
            latach powinno być około 150 koła na moim koncie do dyspozycji na emeryturze.
            Czyli zakładając, że średnia składka miesieczna za te lata wyniosłaby nawet 200
            zł, to przez 30 lat uzbierałabym w skarpecie 60 koła. W stosunku do tej kwoty
            150 tysięcy wygląda wcale nieźle..Ja wiem, że na zwykłym funduszu inwestycyjnym
            wyciąga się więcej w takiej perspektywie czasowej, ale jak już w to
            wdepnełam... Najwyżej zastanowię się nad zmianą, jak wartość moich inwestycji
            będzie gonić gwarantowaną sumę ubezpieczenia, może wtedy gdzieś to przeniosę.
            No ale to takie gdybanie. Muszę pogadać z agentka. Dam znać, co zadecydowałam.
            Bardzo dziekuję Ci za wszytskie informacje!!!!!!!!!
            Pozdr.
            • frau-schmidt sprostowanie: 08.02.07, 09:19
              Uposażonymi są mój mąż i MÓJ ojciec.
              Co do pieniędzy odłożonych w skarpetce, to oczywiście miało być 72 000, a nie
              60 000.
              Wiem, że to obracanie sumami jest w perspektywie 30 lat jednym wielkim
              gdybaniem, ale coś muszę załozyć...
            • axel40 Re: odpowiadam 08.02.07, 09:29
              Nie jestem żadnym doradcą ,nie kieruj sie moim zdaniem na różne tematy,ale
              chodzi o to ,zeby byc świadomym tego w co sie inwestuje i co się kupuje.Materiał
              tutaj zebrany o funduszach powinien pomóc w podejmowaniu świadomomych decyzji.
              Człowiek sie uczy całe zycie ,a i tak głupi umiera ,jak mówi przysłowie.
              Jedną z najgorszych cech inwestora to podejmowanie decyzji pod wpływem
              emocji.Nigdy to nie przyniosło dobrych efektów.
              Niniejszy tekst jest wyłącznie wyrazem poglądów autora i nie powinno się go
              interpretować jako jakąkolwiek formę rekomendacji inwestycyjnej.
            • mamaigora1 Re: odpowiadam 08.02.07, 11:38
              wtrące się smile
              piszesz, że po 30 latach masz 150 000 PLN na kocnie -zerknij w materiały
              jakiej stopy zwrotu uzyła tam agentaka (jaki średnioroczny procent zysku
              załozyła).
            • mieux Re: odpowiadam 08.02.07, 12:01
              > A ona mi mowiła,
              > że 100 zl będzie inwestowane, a 30 na ochronę. Kto ma rację??

              Mój agent sprzedał mi fundusz inwestycyjny ze składką roczną 5251zł. Potem
              okazało się, że to fundusz z ubezpieczeniem, ale 5000 zł idzie na fundusz, a
              potem straciłam kilka tysięcy, mimo że nie zerwałam umowy przed czasem. Nie mam
              żadnych dowodów, że mnie oszukał.
              Kto ma rację? Niech firma ubezpieczeniowa potwierdzi, że w pierwszym roku
              zainwestuje Twoje 1200zł (100zł *12).
            • mieux Re: odpowiadam 08.02.07, 12:21
              > po 30 latach powinno być około 150 koła na moim koncie do dyspozycji na
              emeryturze.

              Za 30 lat będziesz mogła za to kupić wycieczkę do Pragi.
              • mieux Re: odpowiadam 08.02.07, 20:41
                Symulacja jest dobra, aby sprawdzić j a k funkcjonuje umowa: ile z jakiej kwoty
                jest liczone, ile dla Ciebie, ile dla firmy, ile na fundusz, ile na
                ubezpieczenie itp. Nie ma sensu liczyć i l e będzie za 30 lat. Za 30 lat wartość
                tych pieniędzy będzie zupełnie inna. Jeśli "rosną" Twoje pieniądze, to "rosną"
                też przy okazji ceny produktów, usług itd.
                Agentka mydli oczy wielką kwotą, aby ktoś sobie wyobrażał, że aż tyle będzie
                miał emerytury a przy okazji ubezpieczenie. Spróbuj przeanalizować, jaką wartość
                może mieć te 150 tys. zł za 30lat. Jeśli uwzględnisz, że przez tak długi okres
                wzrost Twoich pieniędzy będzie na poziomie wzrostu cen (wersja optymistyczna),
                to jak nic wychodzi, że 150tys zł będzie miało wartość obecnych 36 tys zł. Jeśli
                będziesz ją chciała brać przez 20lat, to będzie to rocznie 1800zł, miesięcznie
                150zł.
                Agentka celowo zastosowała chwyt pokazujący tę samą wielkość pieniędzy w różnicy
                czasowej 30lat. Myśląc o tak wielkich pieniądzach nie będziesz się dopytywać o
                szczegóły umowy, które mogą być dla Ciebie niekorzystne.
                Jako klientka powinnaś wiedzieć o tej umowie wszystko i mieć pewność, że tak
                jest. Wtedy podejmujesz decyzję. Długo dasz się zwodzić agentce jej pokrętnymi
                odpowiedziami?
            • arfer Re: odpowiadam 08.02.07, 15:32
              > czyli po pierwszym roku stan mojego konta powinien wyjść nieco poniżej
              > wniesionych składek (np. wpłacę przez rok 1500 zł, a wartość wykupu wyniosłaby
              > powiedzmy 1200 zł - gdyby wykup po roku był możliwy, a nie jest). Ale w drugim
              > roku już jakiś zysk powinien być i kolejno coraz więcej.

              To baardzo optymistyczne założenie.

              > Sam piszesz w swoim tekście "fundusz czy ubezpieczenie", że w pierwszym roku
              > tylko 28% składki jest inwestowane, a z czasem coraz więcej. A ona mi mowiła,
              > że 100 zl będzie inwestowane, a 30 na ochronę. Kto ma rację??

              Polisy są różne, w większości natomiast są jeszcze koszty administracyjne oraz
              koszty początkowe - skumulowane w pierwszych latach.

              Jaka stopa zwrotu została przyjęta w symulacji, czy zakłada indeksację ?
              Gdzie masz tę polisę ? ING ? CU ? Amplico ? PZU ? C-S ?

          • arfer Re: do Axela 08.02.07, 15:27
            5.Patrz pkt1.Czy masz dla kogo tą polisę na życie.Bo jeżeli tylkoze względów
            > podatkowych ją masz to bez sensu.Wtedy tylko IKE.

            przecież to 2 różne produkty - IKE pozwala na zwolnienie z podatku Belki,
            ubezpieczenie jedynie odsuwa termin w przyszłość - świadczenie z ubezpieczenia z
            UFK w postaci wypłaty wartości wykupu nie zwalnia z podatku !
        • mieux Re: do Axela 08.02.07, 11:44
          > Umowe mozna rozwiazac po 2 latach, czyli w przypadku rozwiazania w tej chwili
          > musialabym jeszcze chyba wybulic skladke za 1 rok + inne koszty.

          Jeśli tak Ci powiedziała agentka, to przypuszczam, że skłamała. Jak rozwiązujesz
          umowę, to nie musisz wcale dopłacać żadnej następnej składki, tylko tracisz ze
          składki zapłaconej za przerwanie umowy.
          Agentka próbuje Cię zatrzymać za wszeklą cenę. Jeśli skłamała przy tej
          informacji, mogła też skłamać przy innych. Jest niewiarygodna.
          Napisz do firmy, w której kupiłaś to ubezpieczenie z funduszem. Niech oni
          udzielą Ci odpowiedzi. Będziesz miała w ten sposób dokument. Nawijanie przez
          agentkę do niczego firmy nie zobowiązuje.
      • arfer Re: Ubezpieczenie, a mialo byc na emeryture!.. 08.02.07, 15:24
        IKE ? Z jego elastycznością ( a raczej jej brakiem ) ?
      • bialyorzel1 Re: Ubezpieczenie, a mialo byc na emeryture!.. 01.03.07, 20:27
        axel40 z tym IKE to troche kicha bo jest tam małe oprocentowanie. Ja bym raczej
        proponował fundusz inwestycyjny typu Plan Systematycznego Oszczędzania bo można
        wtedy o wiele więcej zyskać. Nie ma w tym żadnego ubezpieczenia itp. Jest
        oczywiscie prowizja, jednak mimo to i tak wg mnie jest to lepsze rozwiazanie, a
        po 30 latach oszczedzania ta prowizja spada do 0. Jest potem co prawda podatek
        od odsetek, jednak nie wiadomo czy do tego czasu nie zostanie on zniesiony
        (marzenia wink ) a nawet z nim to i tak sie opłaca bardziej.
    • axel40 Re: Ubezpieczenie, a mialo byc na emeryture!.. 07.02.07, 15:49

      Cytat


      nadzór nad agentami firm inwestycyjnych

      Autor: sorl2
      Data: 27.01.07, 19:07

      + dodaj do ulubionych wątków

      + odpowiedz
      Umieszczam tu bardzo ważną informację dla osób poszkodowanych. Możecie złożyć
      skargę do Komisji Nadzoru Finansowego www.knf.gov.pl/ :

      Skargi do KNF
      25 Stycznia 2007

      Skargi na nadzorowane podmioty kierowane do urzędu KNF powinny być składane do
      Departamentu Ochrony Klientów:

      1. w formie pisemnej:

      drogą listowną na adres: Pl. Powstańców Warszawy 1, 00-950 Warszawa
      osobiście w kancelarii urzędu (adres jw.)
      faksem na nr (0-22) 38 82 871

      2. drogą elektroniczną na adres: info@knf.gov.pl

      Uwaga!
      przed wysłaniem skargi proszę wejść na stronę komisji. Agent firmy
      inwestycyjnej to jest firma- są to banki, firmy doradcze i osoby fizyczne.
      Szczegóły na stronie internetowej www.knf.gov.pl
      • frau-schmidt Ludzie! 08.02.07, 23:07
        Powoli: moja agentka na razie nic nie skłamała, nie próbuje mnie zatrzymać za
        wszelką cenę, nie mydli mi oczu wielkimi kwotami, ani ja nie daję się jej bez
        konca wodzić za nos. Z tego prostego powodu, że jeszcze się nie spotkałyśmy.
        Rozumiem Wasze wzburzenie, ale trzymajmy sie faktów.
        Dzwoniłam do niej dzisiaj, powiedziałam, że to nie jest chyba ten produkt,
        który ja chciałam nabyć, powiedziałam też, że chyba czuję sie oszukana.
        Rozmawiałyśmy chwilę, ona powtórzyła to wszystko, co powiedziała mi przed
        rokiem, tj. potwierdziła. Spokojnie ludzie, nie krzyczcie! Umówiłam się z nią
        na początek przyszłego tygodnia, powiedziałam, że chcę zobaczyć na jakimś
        wiarygodnym papierze konkretne sumy albo chociaż procenty, jaki jest udział na
        ochronę, inwestycję i opłata dla nich (przecież to nie Caritas). I jak to
        będzie wyglądało w przyszłości, najlepiej na przykladzie jakiegos anonimowego
        klienta. Nie dam sie zbyć, nabrać, oszukać, omamić - jedyny sposób to chyba na
        papierze te kwoty musze zobaczyć. Nie żadną symulację, tylko historyczne
        wyniki.Bo jaki inny sposób?? Wydrukuję też co poniektóre Wasze posty i każę jej
        sie tłumaczyć.
        Ktoś pytał, co to za produkt: Ubezpieczenie na życie z funduszem
        kapitałowym "Strategia Lwa" ING NN.
        Ktoś inny oburzył się, że ona mi wmawia, że jeśli teraz zerwę umowę, to bedę
        musiała zapłacić składki za nast. rok. Nie, sama to sobie wmówiłamsmile
        Stopa zwrotu uzyta przez agentkę przy symulacji: 9%. Nie wiem, czy zakłada
        indeksację, zapytam ją, ale to chyba oczywiste.. Okaże sie.
        Mieux, tę wycieczkę do Pragi mogłaś sobie darowac.. Czy Ty uważasz, że jak bede
        wpłacać te pieniadze na fundusz inwestycyjny zwykły, to uzbieram na 150-metrowy
        jacht i 3-letni rejs dookoła świata w skromnym gronie 20 przyjaciół-staruszków?
        Jestem moze głupia, ale nie całkiemsmile. Na pewno bedzie to więcej, ale nie
        zapominajmy, że tutaj mam ubezpieczenie na życie, które przynajmniej na
        początku lepiej mi sie opłaca, niż im. Gdybym mogła to odkręcić, kupiłabym
        osobno ubezpieczenie i założyła fundusz. Ale w tej chwili muszę wyjśc z tego
        jak najlepiej dla siebie i staram sie nie tracić głowy, choć atmosfera na tym
        forum jest bardzo łatwopalnasmile
        Pozdrawiam wszystkich i napiszę jak byłosmile

        • josner Re: Ludzie! 12.02.07, 08:23
          frau-schmidt napisała:
          > Ktoś pytał, co to za produkt: Ubezpieczenie na życie z funduszem
          > kapitałowym "Strategia Lwa" ING NN.

          Tez mi to proponowano. Pani zrobiła symulację, przy 5% stopie zysku. Wyszło, że
          po 10-12 latach wyjdę na zero, czyli tyle ile włożyłem, tyle będę miał na
          rachunku. Pani w żadnym wypadku nie kłamała, czy koloryzowała. Co najwyżej nie
          powiedziała wszystkiego. Sztuką jest też przekazanie informacji o produkcie
          językiem, który zrozumie klient. Dostałem od pani z ing stertę papierów, mogłem
          sobie poczytać warunki umowy. Doczytałem się o jakiejś 6% rocznej prowizji
          pobieranej przez towarzystwo. Raczej w to nie wejdę, chyba że w czyste IKE, bo
          wystarcza mi ubezpieczenie z firmy. Wysłałem też pani agent skan ubezpieczenia
          pracowniczego, z prośbą, że gdyby ING miało coś bardziej atrakcyjnego, to
          proszę o kontakt. Od kilku tygodni mam ciszę.
          • arfer Re: Ludzie! 12.02.07, 09:39
            W takim razie - pomijając sam fakt atrakcyjności tej polisy jako inwestycji -
            symulacja była przeprowadzona dość realnie - ubezpieczeniowe fundusze ING
            (mieszany czy dynamiczny) takż średnioroczną stopę zwrotu powinny wypracować
            bez problemu (aczkolwiek ostatnio nie mogą się pochwalić świetnymi wynikami).

            Realne jest także wyliczenie, że "na zero" wychodzi się po 10-12 latach. Sporo
            oczywiście zależy od koniunktury, wybranych umów dodatkowych itd..

            Owe 6 % to część kosztów począkowych, potrącanych corocznie (m.in. składają się
            na prowizję agenta).

            Jeśli IKE, to nie ING, poczekałbym raczej na zapowiadaną nowelizację ustawy o
            IKE (większa elastyczność, możliwość wypłat części kapitału bez utraty prawa do
            ulgi itd.).
    • frau-schmidt Tylko sie wygłupiłam :((( 24.02.07, 17:17
      Obiecałam, że dam znać po rozmowie z agentka.
      Była u mnie dzisiaj. Rozpisała mi wszystkie koszty jakie ponoszę. Jest tak, jak
      mówiła rok temu: ze składki 130 zł około 30 zł idzie na ubezpieczenie, opłatę
      administracyjną, zarzadzanie funduszem, koszty wstępne, różnice wyceny, ryzyko
      ubezp., a 100 zł jest inwestowane. Czyli Axel nie masz racji pisząc w którymś
      wątku, ze w pierwszym roku tylko niecałe 30% składki jest inwestowane. Może
      jest tak w jakieś innej firmie, ale nie w ING.
      Przez rok wpłaciłam 1560 zł, a w tej chwili wartość mojego rachunku wynosi 1847
      zł. Rozumiem już, o co wściekają się osoby, które po kilku latach zlikwidowały
      polisę i wypłaciły o wiele mniej niż wpłaciły. Polisa FIR1 nie powinna być
      zakładana po to, by ją likwidować po kilku latach (to już lepiej trzymac kase w
      swince skarbonce). Ona jest zakładana z myślą o EMERYTURZE i tak jest
      kalkulowana. Moze rzeczywiście korzystniej jest założyć osobno ubezpieczenie i
      osobno oszczedzac na emeryturę, ale konia z rzędem temu, kto do samej emerytury
      bedzie płacił dobrowolnie regularnie składki nie uszczęknie sobie troszeczke z
      gromadzonej sumy! Taki kaganiec jest bardzo dyscyplinujący, a ubezpieczenie na
      życie też każdy, kto ma rodzinę, powinien mieć.
      Jestem całkowicie usatysfakcjonowana wyjaśnieniami udzielonymi mi przez agentkę.
      I tylko z jednego powodu jest mi strasznie przykro: wzburzona waszymi
      wypowiedziami powiedziałam jej przez telefon, że czuję sie przez nią oszukana.
      Ona była dzis bardzo oschła i powiedziała mi prawie z płaczem, że nie jest
      oszustką i od kiedy pracuje jako agent, nikt niej o to nie oskarżył (8 lat).
      Było mi tak wstyd!!! Po jej wyjsciu też sie rozryczałam.
      Uprzedzając Wasze komentarze: na pewno mnie nie zmanipulowała, bo wszytsko mam
      na papierze. A ubezpieczenie z funduszem kapitałowym to jest na pewno ten
      produkt, który chciałam miec, bo to jest III filar, tylko że on sie tak
      nieszczesliwie nazywa. Nie ma innego III filaru w ING!!
      Do wszystkich nowych na forum gorzka rada: porozmawiajcie ze swoim agentem,
      zanim go oskarżycie o machlojesad
      Pozdr.
      PS. Mowa była o Ubezpieczeniu na życie z funduszem kapitałowym "Strategie Lwa",
      gwarantowana suma ubezpieczenia: najniższa, fundusz dynamiczny, kobieta lat
      30., brak umów dodatkowych (bo te wszytskie aspekty powinny być analizowane, a
      nie same kwoty!).
      • mieux Re: Tylko sie wygłupiłam :((( 24.02.07, 18:34
        To miałaś szczęście, że nie trafiłaś na Amplico AIG Life. Mi zabrała ta firma
        pieniądze z rachunku (kilka tysięcy) niezgodnie z umową i zaliczyłam już przez
        nich 2 razy policję, kilka razy prokuraturę i sąd. Oczywiście ich agent też
        powiedział, że nikt go jeszcze nie nazwał oszustem, chociaż wciskając mi polisę
        łgał jak z nut.
        Amplico zwodziło mnie przez 3 lata udając i przesyłając mi teksty, że kupiłam
        "jeden z najlepszych produktów inwestycyjnych na naszym rynku".
        Pozostaje mieć nadzieję, że nie będziesz rozczarowana w momencie odbierania
        pieniędzy.
        Jeśli jest tak jak piszesz, to zostało zainwestowane 1200zł, a po roku dało to
        kwotę 1847zł. Czyli 647zł więcej. Aż trudno mi uwierzyć, że masz oprocentowanie
        na poziomie 50%.
        Mój agent wmawiał mi, że będę mieć oprocentowanie 20% rocznie, a wyszło ponad
        30% tylko że straty a nie zysku.
      • axel40 Re: Frau schmdt 25.02.07, 00:07
        Czyli Axel nie masz racji pisząc w którymś
        > wątku, ze w pierwszym roku tylko niecałe 30% składki jest inwestowane.
        Proszę nie kłamać.W żadnym wątku nie wypowiadałem takich słów.
        • frau-schmidt do Axela 25.02.07, 12:19
          Czesc. Nie wiem, dlaczego tak na mnie naskoczyles. Ja absolutnie nie miałam do
          Ciebie żadnych pretensji..

          Odpowiadam na Twoje niemiłe zarzuty...

          "Nie każde
          towarzystwo uprzedzi nas również o tym, że w pierwszym roku płacenia składki
          tylko 28 proc. oszczędności będzie zainwestowanych" - to fragment twojej
          wypowiedzi z 7.02.07. pt. Fundusz czy ubezpieczenie. Czyli nie kłamię.

          Oczywiscie, ze można ponieść karę za to że się nie dotrzymuje umów! Jak inaczej
          wyobrazasz sobie funkcjonowanie w społeczenstwie?? Czy jak weźmiesz kredyt i
          grubo przed czasem sie rozmyślisz, to bedziesz mial pretensje o to, że bank
          chce Cie za to ukarac? Umowa jest umową. A ta umowa jest rzeczywiscie tak
          skonstruowana, zeby nie oplacalo sie jej likwidowac - i o to chodzi.

          Rzeczywiscie, nikt mi nie zagwarantuje pracy do emerytury, ale ja tego od
          nikogo nie oczekuje.

          Twoich dalszych wypowiedzi nie powinnam komentowac, bo to czyste zlosliwosci.
          Gdy tylko tu napisalam, byles pelen wyrozumienia, a teraz kwitujesz mnie jak
          kretynke, ktora podpisala cyrograf na lata i nawet nie przeczytala, co
          podpisuje. Przeczytalam. I wiem, jaki produkt chcialam (III filar). A Tobie
          zdarzylo sie kupic produkt , ktorego nie potrzebowales i straciłeś na tym. Wiec
          nie wiem dlaczego nagle tak cwaniakujesz.

          Pretensje mialam tylko do siebie, do nikogo wiecej. Napisałam tutaj dlatego, ze
          na poczatku mialam ogromne wątpliwosci i chcialam sie poradzic (po to chyba
          jest to forum??), i obiecałam również, że powiem Wam, czego dowiedzialam sie od
          agentki.

          WIEM, WIEM, WIEM, że ubezpieczenie i emerytura jest korzystniejsze
          ekonomicznie. Nie musisz mi tego 100 razy powtarzac. Napisalam juz, ze dla mnie
          ma znaczenie rowniez aspekt, powiedzmy, psychologiczny.

          Ogółem: ton Twojej wypowiedzi mocno mnie rozczarował... Miałam Cie za fajnego,
          życzliwego faceta na poziomie.
          Pozdr.
          • frau-schmidt Re: do Axela 25.02.07, 12:28
            WIEM, WIEM, WIEM, że ubezpieczenie i emerytura jest korzystniejsze
            > ekonomicznie.

            Oczywiscie miałam na myśli "ubezpieczenie i emerytura OSOBNO"

            Axel pisze równiez, że "Największy mankamentem
            polisy z funduszem pozostaje bardzo utrudniony dostęp do swoich pieniędzy w
            razie chęci wycofania się". Dla mnie to jest akurat zaleta, bo z mojej
            perspektywy czasowej emerytura jest czyms odleglym jak kosmos, a nowy
            samochodzik strasznie mnie nęcismile)...
            Pozdrawiam wszystkich, życzę trafnych wyborów i satysfakcjonujących inwestycji!
            • axel40 Re: do Axela 25.02.07, 12:59
              Nie zauważyłem,żebym na ciebie naskoczył a tym bardziej miał na celu obrażenie
              ciebie.Każdy podejmuje sam decyzje i w ogóle nie miałem zamiaru krytykowac
              twojej decyzji.Wyraziłem tylko mój punkt widzenia odnośnie polis z
              ubezpieczeniem.I mam do tego święte prawo.Nigdy nie będę krytykował kogokolwiek
              za podjęta świadomie decyzje.Wolny kraj i wolne decyzje.
              Ty podjęłaś nieświadomie decyzje i to właśnie skrytykowałem.I to z pewnością cię
              zabolało.Nie było moim zamiarem cie obrazić.Jescze raz to powtórze.
              I nie zgodze się również jeśli mi zarzucasz nieprawdę.
              Jesli uważnie być czytała artykuł o którym wspominasz z tymi 28% to mogłabyś się
              dowiedzieć ,że artykuł został przygotowany przez dziennikarzy ekonomicznych
              ,oraz TFI SEB.
              Jesli każdego kto wyraża inną opinie nazywasz cwaniakiem to pozostawię to bez
              komentarza.
              Pozdrawiam i nie będę się juz odnosił do wypowiedzi.
          • mieux Re: do Axela 25.02.07, 16:50
            Frau-schmidt, zapewniam Cię, że Axel jest fantastyczny, konkretny, zna doskonale
            temat i ja go bardzo podziwiam za prowadzenie tego forum. Podziwiam również
            pozostałych forumowiczów, którzy udzielają odpowiedzi.
            Przelicz sobie dokładnie, jak to wyszło z tym funkcjonowaniem umowy
            przedstawionym przez agentkę. Skup się na tym, a nie na emocjach.
            Napisałaś: "130 zl, ktore wplacam co miesiac".
            Jednocześnie z zainwestowanych 1200zł rzekomo masz ponad 600zł zysku.
            Zastanów się, jeśli te pieniądze wpłacałaś co miesiąc, to ostatnia składka była
            wpłacona przed miesiącem? I już przez miesiąc dała ponad 50% zysku?
            Takiego funduszu po prostu nie ma.
            • jazibi Re: do Axela 25.02.07, 17:32
              Szokuje mnie jak niektóre osoby są naiwne .... nie wiem czy to świadczy o
              łatwowierności czy wręcz o czymś gorszym.
              Czy Pani droga Pani Frau-schmidt wszystko można wcisnąć.... ?
              Gdyby ktoś powiedział , że dostaje Pani dom ... od tak z czyjegoś kaprysu , też
              by Pani uwierzyła. Trzeba być niepoważnym aby uwierzyć w takie bajki (lub wręcz
              głupim). Żaden fundusz inwestycyjny nie zarobił w ciągu roku 100% a tak wygląda
              z tego co Pani wcisnął agent. Proszę sobie policzyć. inwestycja wyniosła 1200zł
              ale śerdnio licząc przez cały rok miała pani tylko 100zł przez 11 miesięcy 200zł
              .... licząc zgodnie z ekonomią średnioroczna wysokość inwestowanej składki to
              nieco mniej niż 600zł. Fundusz ING osiągnął w ciągu roku ok 55% więc skąd oni
              mają aż 100% ... wygląda , że są geniuszami..... PROSZĘ NAPIĆ SIĘ SZKLANKĘ
              ZIMNEJ WODY i POMYŚLEĆ !!!! ale na "trzeźwo" lub może wypić coś mocniejszego...
              może wtedy Pani zrozumie !!!
              Co taki "axel" miałby za interes aby źle doradzać.... przecież nie proponuje w
              zamian swojego funduszu czy innego swojego produktu.... więc wydaje mi się
              zwykłym chamstwem zarzucanie mu kłamstwa. Interes ma w tym jedynie Pani doradca
              .... aby mu się nie urwał strumyk gotówki.... bo jeśli jego firma przestrzega
              zasad umowy to za każdy miesiąc dostaje kasę za składki.... Włóż więc złotko
              głowę pod zimną wodę i przemyśl to raz jeszcze zanim zarzucisz kłamstwo ludziom
              którzy poświęcają wiele czasu aby "oświecać" naciągnięte owieczki.
              Sam jestem już gościem po przejściach ale wycofałem się z możliwie małymi
              stratami i od kilku lat sam "robię" sobie swój III filar. Nie potrzebni mi są
              wspólnicy do ograbiania mnie.
              Inwestuj dalej w swoją pseudo emeryturkę a za kilka lat twój doradca wyśmieje
              Cię w twarz , że byłaś taka naiwna ale wtedy pewnie zrazisz się do wszystkich
              funduszy i zaczniesz odkładać w obligacjach jak duża część moich znajomych w
              pracy...... każdy ma co lubi. A Ty masz swoją mglistą perspektywę emerytury.
              Tylko co Ci zostanie jak wiatr powieje ?
              • gosi1 Re: do Axela 25.02.07, 18:03
                Jazibi zgadzam sie z Tobą w 100 %

              • arfer Re: do Axela 25.02.07, 18:14
                Dokładnie, z perspektywy doradcy istotne jest, by 2-3 lata ta polisa
                funkcjonowała, bo likwidacja polisy w tym okresie rodzi dla "doradcy' (szumne
                słowo w tym przypadku) konsekwencje - także dosć dotkliwe finansowo.
      • arfer Re: Tylko sie wygłupiłam :((( 25.02.07, 18:10
        A ja dalej uważam, że dałaś się wpuścić w kanał, a w dodatku doświadczona
        agentka (takich pretensji słucha pewnie dość często, więc wie, jak się
        tłumaczyć) ładnie Ci wytłumaczyła wątpliwości.

        Jest tylko jeden drobny problem, mianowicie - matematycznie nie trzyma się to kupy.

        Stopa zwrotu w ciągu ostatniego roku UFK Dynamicznego to około 40 %, może ciut
        więcej.

        Skoro piszesz, że "tylko" 100 zł jest pobierane na ochronę (i jak rozumiem
        wszelkie pozostałe koszty - administracyjne, początkowe itd. - co jest
        nieprawdą, ale - zostawmy to na razie), to :

        inwestując regularnie owe środki, zakładając, że każdego miesiąca na IRJU są
        zapisywane JU o takiej wartości, po roku masz nieco poniżej 1500 zł. Aby - jak
        piszesz - mieć ok. 1847, praktycznie 100 % składki musiałoby być alokowane.

        Po drugie - owe jak mówi agentka 1847 to wartość polisy (wątpliwe), a nie
        wartość wykupu (czyli - w uproszczeniu - ta kasa, którą dostaniesz, likwidując
        polisę) - od niego odliczone zostaną koszty początkowe (m.in.).

        No i z owego zysku odlicz sobie jeszcze podatek Belki.


        Nie wiem, skąd Twoja agentka wzięła takie liczby, ale z rzeczywistością nie mają
        one nic wspólnego.

        Napisz jeszcze - kiedy DOKŁADNIE - została zawarta polisa ?

        Cały Twój tekst - wybacz - wskazuje na to, że na spotkaniu nieźle wyprano Ci
        mózg - jak materiał marketingowy ING. Fakty są niestety bolesne.
    • prawicowiec.pl Re: Ubezpieczenie, a mialo byc na emeryture!.. 25.02.07, 19:27
      Wierzyć się nie chce, że są jeszcze tak naiwni ludzie.
      • prawicowiec.pl Re: Ubezpieczenie, a mialo byc na emeryture!.. 25.02.07, 20:10
        Którzy dysponując niewielkimi środkami na zapewnienie sobie godniejszej
        emerytury oddają znaczną część tej niewielkiej kwoty innym, dobrowolnie. No
        cóż, głupich nie sieją, sami się rodzą.
        • frau-schmidt odpowiadam 25.02.07, 21:44
          Słuchajcie... Po prostu mnie zatkało, żałuję, że w ogóle odezwałam się na
          forum. Jeśli ktoś ma tu wyprany mózg, to Wy... Macie wściekliznę na agentów
          ubezpieczeniowych, pomroczność jasną i nic do Was nie dociera. Połowa z Was w
          ogóle nie raczyła się dokładnie zapoznać z treścią dyskusji, co nie
          przeszkodziło Wam w krzyczeniu pełym głosem. Współczuję Wam, ze wszyscy ludzie
          wokół Was to oszusci. Chyba bym musiała wysłać Wam skany wszystkich moich
          dokumentów, zebyście uwierzyli w 1847 zł, ale nie zależy mi na tym. Wiem, że
          wartość polisy, a wartość wykupu to dwie różne rzeczy i rozumiem ten mechanizm.

          Jest mi przykro, że zamiast rzeczowej dyskusji, rozważania za i przeciw,
          usłyszałam Jedynie-Słuszną-Rację i wylano na mnie kubeł pomyj.
          Żenada po prostu...
          Axela przepraszam, że przypisałam mu cudzą wypowiedź, chociaż myślałam, ze
          skoro to jego forum i on cytuje tu wybrane przez siebie artykuły, to się z nimi
          zgadza.
          Bez odzewu.
          • gadzik1 niepotrzebnie 26.02.07, 07:05
            sie wkurzasz. Ale niestety troche Toba zmanipulowano (z tego zreszta zyja firmy ubezpieczeniowe).
            Tak w dokumentach masz takie kwoty. Ale gdy bedziesz chciala je zrealizowac, nagle okaze sie ze jest znacznie, znacznie ,mniej.
            Coz Twoje doswiadczenie przyjdzie dopiero za kilka lat.
            Wtedy sobie przypomnisz to co tu mowiono
            • jazibi Re: niepotrzebnie 26.02.07, 21:56
              nie sądzę tak zarozumiałe młode kobiety w życiu nie przyznają się , że ktoś miał
              rację.... nie licz na to.
          • prawicowiec.pl Re: odpowiadam 26.02.07, 09:12
            Obyś zmądrzała. Bo jeśli się obrazisz i pozwolisz okradać to przebudzenie na
            emeryturze będzie bardzo bolesne. A wtedy będzie już za późno.
          • capitalissimus Re: odpowiadam 26.02.07, 09:48
            Pomyśl logicznie: wierzysz agentce, która z faktu, że zdoła cię zatrzymać u
            siebie będzie miała konkretną gratyfikację a nie wierzysz parunastu osobom,
            które BEZINTERESOWNIE przestrzegają cię na forum. Ochłoń, przestań robić sceny
            i zacznij dbać o swoje finanse zgodnie z radami obecnych tu osób.
          • arfer Re: odpowiadam 26.02.07, 17:50
            Poczytaj mój poprzedni post i odnieś się do niego, zamiast - nie posiadając
            odpowiedniej wiedzy - rzucać mięsem.

            Tak się składa, że doskonale znam tę polisę - od A do Z, więc ani Ty, ani Twoja
            agentka nie jesteście w stanie wcisnąć mi kitu. Są OWU, są programy kwotacyjne,
            wreszcie - jest prosta matematyka.

            Przeczytaj i odnieś się :

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44442&w=56892897&a=58008773
            • mieszko252 Re: arfer 26.02.07, 18:16
              arfer.Na codzień zajmujesz się takimi sprawami,stąd moje pytanie.Czy jesteś w
              stanie porównać np ten produkt ING z ubezpieczeniem na życie z podobną
              inwestycją jednak osobno polisę i osobno fundusz.Jakiego rzędu są różnice w
              wielkości ewentualnej kwoty finalnej.Czy da sie coś takiego porównać?Dzięki za
              ewentualną symulacje.
              • jazibi Re: arfer 26.02.07, 22:11
                ..... tyle tu napisano a Wy dalej swoje widzę, że to strata czasu na wypowiedzi
                na forum..... a może jednak warto, .... może jednak ktoś zrozumie.
                Sprawdź dokładnie co będziesz miał z tego ubezpieczenia..... zobaczysz, że
                bardzo się zdziwisz. Te szumne ubezpieczenia mają bardzo ograniczony zakres -
                zainteresuj się bo możesz żałować jeśli zdarzy Ci się wypadek lub zawał.
                Przykład ?
                W moim bloku mieszka osoba nie mogąca się samodzielnie poruszać (skutek wylewu).
                Agent brał od tej osoby przez kilka lat składki na ubezpieczenie ukrywając fakt,
                że pomimo bardzo wysokiej w porównaniu z innymi składki nie obejmuje ono żadnej
                formy wylewu, zawału itp. Po wypadku nie otrzymała osoba żadnego odszkodowania.
                A agent dalej przychodzi po składki na ubezpieczenie od wypadku ..... pomimo, że
                wie że ta osoba nie może ulec wypadkowi , bo nie opuszcza mieszkania !!!!!
                A za inwestowanie najlepiej zabrać się samemu !!!! Nie zdajecie sobie sprawy
                jak wysokie są koszty obsługi waszych inwestycji !!! a towarzystwa i tak kupują
                udziały w funduszach , które możecie przecież sami sobie kupić wystarczy tylko
                poświęcić trochę czasu aby nabrać orientacji co i kiedy kupić. To nie jest takie
                trudne jak się wydaje. Oni po prostu kupują kiedy mają pieniądze i nie martwią
                się kiedy a sami możecie mieć o wiele wyższe efekty.!!!
          • mieux Re: odpowiadam 27.02.07, 18:35
            Frau-schmidt. Postaraj się, aby dokumenty z przeliczeniami, które teraz
            otrzymałaś, miały pieczątkę firmy i podpis tej agentki. Za kilka lat mogą Ci się
            przydać w sądzie. To będą dowody, że zostałaś wprowadzona w błąd. Zrób dla
            siebie chociaż tyle.
            • tomekjot Re: odpowiadam pani kowlskiej 01.03.07, 11:51
              Proponuje zakonczć historie z ubezpieczeniem i wybrać sobie strategię stałego i
              systemar=tycznego oszczedzania w TFI np ING, wtedy po każdej wpłacie ma pani
              saldo rachunku i poglad na to co sie stało z Pani Pieniędzmi. A na wypadek
              śmierci to prosze wykupywać normalne standardowe NW- agent ma z tego prawie nic
              dlatego jest to najlepsze rozwiazanie
              • baros16 Re: odpowiadam pani kowlskiej 01.03.07, 12:13
                Oczywiście ,że to tańsze i bardzo transparentne.Widzisz wszystko na bieżąco i
                wiesz za co płacisz.
                Popieram w 100%.Wybór TFI to indywidualna sprawa,można wybrać np.IKE(bez podatku
                belki po przejściu na emeryturkę).Możliwości sporo.
                Najgorsze,że 10 osób mówi ,że coś jest na rzeczy ,a jednak uparta i nic nie
                dociera.Ale każdy podejmuje własną decyzje.Jej pieniądze i jej decyzja.I to
                szanuje.Czy słusznie postępuje, sama oceni po latach.Może my się mylimy ,a ona
                ma racje?
                • sorl2 PR 01.03.07, 19:55
                  Może brak mi wrażliwości, ale ckliwy tekst na temat wylewanych łez przez główną
                  bohaterkę i jej agentkę wzbudził u mnie podejrzenie robienia swoistego PR przez
                  firmę ubezpieczeniową. Bo są też uczciwi agenci! Może i są, tylko trudno ich
                  spotkać smile
            • bialyorzel1 Re: odpowiadam 01.03.07, 20:30
              mieux napisała:

              > Frau-schmidt. Postaraj się, aby dokumenty z przeliczeniami, które teraz
              > otrzymałaś, miały pieczątkę firmy i podpis tej agentki. Za kilka lat mogą Ci
              si
              > ę
              > przydać w sądzie. To będą dowody, że zostałaś wprowadzona w błąd. Zrób dla
              > siebie chociaż tyle.

              Witaj mieux smile
              • mieux Re: odpowiadam 01.03.07, 22:03
                Witaj Orle smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka