Fundusze obligacji - analiza

12.02.07, 14:15
Za MONEY.PL Radosław Kwiatkowski


Fundusze obligacji - analiza

Fundusze obligacji swego czasu w Polsce cieszyły się bardzo dużą
popularnością. Uważano je za bezpieczne i zapewniające duże zyski. W
rzeczywistości fundusze obligacji również obciążone są sporym ryzykiem
inwestycyjnym i wcale nie gwarantują nam dobrej stopy zwrotu z zaangażowanego
kapitału.

W latach 2001 - 2003 fundusze obligacji przynosiły pokaźne zyski, co było
wynikiem szczególnej sytuacji ekonomicznej Polski i związanym z tym spadkiem
stóp procentowych w naszym kraju. Jednak, aby to wytłumaczyć, musimy bliżej
przyjrzeć się, czym są fundusze obligacji oraz w jaki sposób zarabiają. W ten
sposób uzyskamy odpowiedź na pytanie, na jakie zyski możemy liczyć w przyszłości.

Fundusze obligacji to fundusze inwestujące przede wszystkim w papiery
wartościowe o stałym dochodzie, tj. bony i obligacje skarbowe oraz instrumenty
dłużne, emitowane przez przedsiębiorstwa i organizacje samorządowe. Istotą ich
działania jest tzw. dyskonto – kupujemy obligację o przykładowej nominalnej
wartości 100 PLN, ale płacimy 95 PLN. Emitent zobowiązuje się, że po
określonym czasie, np. po roku, odkupi od nas tę obligację za 100 PLN.
Oczywiście wysokość dyskonta obligacji skarbowych jest regulowana przede
wszystkim wysokością stóp procentowych.

Emitent jednak może zawsze zaproponować korzystniejszą stopę zwrotu niż z
tradycyjnych lokat, zobowiązując się do wykupu po ustalonym czasie i ustalonej
cenie. Ważne jest oczywiście, kto zobowiązuje się do wykupu obligacji. Im
instytucja emitująca obligacje jest bardziej wiarygodna, tym mniejsze ryzyko
inwestycji. Drugą kwestią jest czas wykupu – im jest on dłuższy, tym większe
ryzyko, gdyż rośnie prawdopodobieństwo zmiany stóp procentowych.

Dlaczego stopy mają tak duży wpływ na zysk z obligacji? Przypuśćmy, że mamy
obligację jednoroczną o 5-proc. stopie zwrotu i aktualnie stopa procentowa
wynosi również 5%. Jeśli nasz hipotetyczny bank centralny podniesie stopy
procentowe, np. do 7%, to możemy kupić obligacje z 7-proc. stopą zwrotu,
podczas gdy my w dalszym ciągu mamy zwrot na poziomie 5%. Odwrotnie wygląda
sytuacja, kiedy stopy procentowe zaczynają spadać. Wtedy nasze obligacje
poważnie zyskują na wartości. Dzieje się tak z dwóch powodów.

Nawet jeśli w naszym przykładzie po pół roku stopy spadną do 2,5%, to z naszej
obligacji cały czas mamy 5%. Realnie wartość takiej obligacji jest jeszcze
większa ze względu na fakt, że do wykupu pozostało tylko pół roku. Potencjalny
inwestor może odkupić od nas daną obligację, uwzględniając lepszą stopę zwrotu
i to, że jako nowy nabywca kupuje ją na okres sześciu miesięcy, a nie na cały rok.

Dokładnie ten sam mechanizm działał w latach 2001–2003. Fundusze obligacji
inwestowały w instrumenty dłużne, a nieprzerwany ciąg obniżek stóp
procentowych powodował, że wartość tych funduszy wyraźnie rosła. Otrzeźwienie
przyszło dopiero w 2004 r.

Lekka zwyżka stóp procentowych przez RPP, a potem ich ustabilizowanie
spowodowało, że fundusze obligacji już nie wykazywały ani dużego zysku, ani
też nie były tak bezpieczne, jak je przedstawiano.

W szczytowym momencie, tj. w roku 2003, do funduszy obligacji wpłynęło 16245
mln PLN, co stanowiło prawie 49% całości aktywów ulokowanych w funduszach! Dla
przykładu na koniec roku 2006 w funduszach obligacji było tylko 11001 mln PLN,
czyli tylko 11% ogółu aktywów ulokowanych w funduszach inwestycyjnych.
Spadające zyski z funduszy obligacji i rosnące zyski w funduszach akcji
spowodowały, że rynek sam zweryfikował skład portfela polskich inwestorów.

Pamiętajmy: w fundusze obligacji powinniśmy inwestować tylko wtedy, kiedy
spodziewamy się obniżek stóp procentowych. Jeśli aktualnie w Polsce możemy
liczyć się z utrzymaniem stóp procentowych lub nawet ich nieznacznym wzrostem
– powinniśmy unikać inwestowania w tego typu fundusze.

Poniekąd robimy to, ale za pośrednictwem tzw. funduszy zrównoważonych. Osoby
zarządzające portfelem takiego funduszu zrównoważonego lepiej od nas wiedzą,
kiedy i w jakim zakresie zainwestować w fundusze obligacji. Ponadto doradcy
inwestycyjni mają na ogół szerszy od nas dostęp do bardziej szczegółowych
informacji dotyczących tychże funduszy, a przede wszystkim wiedzą, jakie
papiery wartościowe dany fundusz obligacji kupuje i czy są to papiery o
długim, średnim czy krótkim terminie wykupu. Ma to kluczowe znaczenie przy
oszacowywaniu prawdopodobnej stopy zwrotu z takich funduszy.


Radosław Kwiatkowski
Pełna wersja