mieszko252
05.04.07, 10:15
Źródło:Raport Gazety Prawnej
Fundusze akcyjne zarobią średnio 13 proc.
• W I kwartale znowu najwięcej zarobiły fundusze małych i średnich spółek
• Mimo że indeksy są na szczycie, fundusze akcyjne dadzą w tym roku jeszcze
zarobić
• Aktywa polskich funduszy inwestycyjnych mogą wzrosnąć do 130 mld zł
Już po raz drugi w tym roku prognozujemy, ile można będzie zarobić w 2007
roku, inwestując w jednostki funduszy. Na razie giełdowa hossa, która mimo
kilku korekt spadkowych trwa nieprzerwanie od połowy 2003 roku, nie okazuje
słabości. Indeksy biją rekordy i nawet wskaźnik największych firm WIG20
osiągnął wczoraj swoje maksimum.
Zarządzający nadal uważają, że w tym roku fundusze akcyjne powinny dać zysk w
wysokości średnio 13 proc. Większość analityków jest jednak zgodna, że w tym
roku nie należy liczyć na tak wysokie zyski z inwestycji w fundusze
inwestycyjne, jak w roku ubiegłym.
– Piąty rok wzrostów na giełdzie wydaje się być niezagrożony. Wzrosty będą
jednak mniejsze niż w roku ubiegłym. W 2007 roku można się spodziewać co
najwyżej 20–25-proc. zwyżki cen akcji, ale to i tak sukces polskiej giełdy,
patrząc z perspektywy tak długiego okresu wzrostowego – mówi Jarosław
Niedzielewski, zarządzający funduszami w DWS TFI.
Pogorszyły się jednak prognozy dotyczące funduszy, które inwestują na rynku
pieniężnym i w obligacje skarbowe.
– Rynek obligacji w obliczu prawdopodobnych podwyżek stóp procentowych uznaję
za niekorzystną formę lokowania pieniędzy. Nie polecam funduszy obligacji.
Lepiej jest zainwestować bezpośrednio w obligacje lub depozyty bankowe,
ewentualnie fundusze, które inwestują na rynku pieniężnym. Rentowność
obligacji pięcioletnich wyniesie powyżej 5 proc., a wynik funduszy
obligacyjnych w 2007 roku około 3,5–5 proc. – mówi Mariusz Staniszewski,
prezes Noble Funds TFI.
Najlepsi: fundusze małych spółek
Podobnie jak w całym 2006 roku, w I kwartale tego roku najlepszymi funduszami
okazały się te inwestujące w akcje małych i średnich spółek. Najlepsze z nich
od początku 2007 roku dały zarobić już około 25 proc. W perspektywie ostatnich
12 miesięcy najwięcej, ponad 77 proc., wypracował DWS Polska FIO TOP 25 Małych
Spółek. Prawie 74 proc. zarobiły fundusze Fortis FIO, subfundusz Fortis Akcji
i ING FIO Średnich i Małych Spółek.
I w tym przypadku najlepszymi rezultatami mogą pochwalić się fundusze małych
spółek, ale wysoka dynamika wzrostu cen akcji tych spółek długo się nie
utrzyma. Inwestując w te fundusze, trzeba mieć się już na baczności.
– Wyceny niektórych małych spółek są wyśrubowane. Ich kapitalizacja nie
znajduje odzwierciedlenia w wynikach finansowych. Spodziewam się, że w połowie
roku siła małych spółek w stosunku do dużych powinna osiągnąć swój szczyt –
mówi Jarosław Niedzielewski z DWS.
Ile zarobią fundusze
Z ankiety GP wynika, że w tym roku fundusze akcyjne powinny przynieść
dwucyfrowy zysk, ale w funduszach z mniejszym udziałem akcji w portfelu będzie
można zarobić 8,3 proc. (zrównoważone) oraz 6,0 proc. (stabilnego wzrostu). W
styczniu zarządzający prognozowali odpowiednio 9,5 i 7,0 proc.
W 2007 roku należy też spodziewać się dalszego wzrostu wartości aktywów pod
zarządzaniem funduszy, choć nie będzie tak wysoki jak w 2006 roku.
– Aktywa będą nadal rosły, ponieważ Polacy mają coraz więcej pieniędzy, a
fundusze są modne. Moim zdaniem na koniec roku wyniosą około 130 mld zł –
prognozuje Mariusz Staniszewski.
Zdaniem Wojciecha Białka, głównego analityka SEB TFI, jedynym zagrożeniem dla
hossy na rynku akcji jest dalszy rozwój sytuacji w gospodarce USA.
– O ile najwyższe od dekady tempo wzrostu PKB w Polsce sprzyja kontynuacji
hossy, o tyle istnieje duże prawdopodobieństwo, że w ciągu roku – a trzeci
kwartał jest najbardziej prawdopodobną datą – globalny rynek akcji przeżyje
silną korektę, która może wymazać wcześniejsze zyski rynków akcji – wyjaśnia.
Okazja do zakupów
W jego opinii indeks WIG w ciągu najbliższych miesięcy wzrośnie o dalsze
kilkanaście procent, ale w trzecim kwartale nastąpi bardzo silny, minimum
25-proc. spadek.
– Jednak już w czwartym kwartale można spodziewać się powrotu hossy i jej
kontynuacji w latach 2008-2009 – prognozuje ekspert SEB TFI.
Jeżeli sprawdzi się taka prognoza, inwestorzy powinni traktować ją jako okazję
do zakupu tańszych akcji (tak jak to miało miejsce podczas ostatniej korekty
spadkowej z przełomu lutego i marca).
OBRAZ RYNKU
W funduszach inwestycyjnych oszczędza obecnie 2–2,5 mln Polaków. Na koniec
lutego 2007 r. wartość aktywów pod zarządzaniem TFI wyniosła 107,7 mld zł.
Najwięcej środków (27,5 proc.) ulokowanych jest w funduszach mieszanych, 23,8
proc. w funduszach stabilnego wzrostu i prawie 20 proc. w funduszach
akcyjnych. Liderem rynku z 22,5-proc. udziałem jest Pioneer Pekao TFI. W
czołówce znajdują się też BZ WBK AIB TFI (18 proc. udziałów) i ING TFI (13 proc.).
Maciej Bednarek
maciej.bednarek@infor.pl
OPINIA
DARIUSZ MAKOSZ
ekspert Open Finance
Ostatnie miesiące przyniosły przyspieszenie zwyżek na GPW. Tylko w I kwartale
indeks sWIG80 wzrósł o 34 proc., a przez ostatnie 12 miesięcy o ponad 100
proc. I choć podobną drogą, rzecz jasna nie z taką dynamiką, podążają też
fundusze inwestycyjne, to ich historyczne wyniki powinny raczej skłaniać do
ostrożności niż do pogoni za zyskami i wpłacaniem kolejnych kwot do funduszy
akcji. Im dłużej bowiem trwa hossa i im szybciej się rozwija, tym bardziej
rośnie ryzyko jej gwałtownego przerwania. Rynek akcji zaczyna się teraz
różnicować. O ile sWIG80 wzrósł przez 12 miesięcy o ponad 100 proc., to już
WIG20 tylko o 23 proc. – cztery razy wolniej. Zarządzający funduszami mają
teraz trudniejsze zadanie. Już nie wystarczy po prostu odzwierciedlić w
portfelu składu indeksów. Teraz, żeby osiągać dobre wyniki, trzeba umieć
wybierać dobre spółki do portfeli. A wybór jest szeroki – spółek na GPW jest
już prawie trzysta, a będzie więcej.
TRZY PYTANIA DO...
Krzysztofa Samotija
prezesa BZ WBK AIB TFI
■ Po lutowych spadkach giełda odrobiła straty, ale kolejne wahania cen akcji
na pewno nastąpią. W jaki sposób inwestorzy powinni reagować na korekty?
– Fundusze akcji i fundusze mieszane polecamy w przypadku inwestycji
długoterminowych. Wahania wartości inwestycji są wpisane w charakter tych
produktów, dlatego korekta nie powinna być podstawą decyzji o zmianie
strategii inwestycyjnej.
■ Na początku roku BZ WBK AIB TFI prognozowało wzrost rynku akcji w 2007 roku
na poziomie około 20 proc. Czy podtrzymuje pan te prognozy?
– Tak. W I kwartale 2007 r. nie pojawiły się sygnały, które nakazywałyby
zrewidowanie tej prognozy. Osiągnięcie granicy 20 proc. jest jak najbardziej
realne, tym bardziej że w ciągu pierwszych trzech miesięcy roku zrealizowana
została już połowa tego wzrostu.
■ Zapowiedział też pan, że jeśli chodzi o udziały w rynku, Arka spróbuje
zaatakować pozycję lidera.
– Nie zapowiadałem ataku. Powiedziałem jedynie, że osiągnięcie przez BZ WBK
AIB TFI największego spośród innych towarzystw udziału w rynku jest możliwe w
bieżącym roku. Podtrzymuję to, tym bardziej że wzrost aktywów naszych funduszy
inwestycyjnych wciąż jest wyższy niż dynamika aktywów rynku. W efekcie nasz
udział w rynku stale rośnie.
Rozmawiał Maciej Bednarek