Fundusze i "wyroby funduszopodobne"

11.04.07, 21:36

Fundusze i "wyroby funduszopodobne"
Maciej Samcik gazeta.pl

Bankowcy i spece od inwestowania wymyślają na bazie funduszy różne łączone
produkty finansowe. Oto krótki przegląd "wyrobów funduszopodobnych".


• Polisa z funduszem kapitałowym: to polisa na życie, w której część
comiesięcznej składki idzie na ochronę życia (wypłatę odszkodowania, gdyby coś
złego stało się tobie lub twojej rodzinie), a część trafia do funduszu
inwestycyjnego. Taka polisa nigdy nie zapewni zysków porównywalnych do
zwykłego funduszu, ale za cenę niższego zarobku masz poczucie bezpieczeństwa.
Często takie polisy wiążą się z wyższymi niż w zwykłych funduszach opłatami
manipulacyjnymi, nie można też wycofać zainwestowanych pieniędzy w każdej
chwili - trzeba w takiej sytuacji zapłacić firmie ubezpieczeniowej „karę”.

• Lokata z funduszem inwestycyjnym: część pieniędzy (najczęściej połowa)
ląduje na atrakcyjnie oprocentowanej lokacie (np. 7 proc. w skali roku), ale
dostajesz to atrakcyjne oprocentowanie tylko pod warunkiem, że pozostałą część
włożysz do wskazanego funduszu inwestycyjnego. Często atrakcyjne
oprocentowanie lokaty kończy się np. po trzech miesiącach, ale pieniądze z
funduszu można wycofać najwcześniej po roku.

• Lokata strukturyzowana: większość pieniędzy ląduje w bezpiecznym funduszu
inwestycyjnym, a niewielka część jest inwestowana w bardzo ryzykowne
instrumenty giełdowe (np. opcje). Inwestując w opcje, można albo kilkakrotnie
pomnożyć kapitał, albo wszystko stracić. Bezpiecznie ulokowana część lokaty
zapewnia, że na koniec jej trwania (zwykle po dwóch-trzech latach) odbierzesz
przynajmniej tyle, ile wpłaciłeś. A jeśli inwestycje w opcje się udadzą -
zarobisz 20-25 proc. Przeważnie to mniej niż w zwykłych funduszach, ale to
cena za gwarancję ochrony kapitału.

• Polisy parasolowe typu Aegon/Skandia: takie polisy są polisami właściwie
tylko z nazwy. Część ochronna jest w ich przypadku tylko symboliczna, prawie
wszystkie pieniądze są inwestowane w fundusze. Zaletą jest to, że w ramach
takich „parasoli” - inaczej niż w przypadku funduszy parasolowych w ramach TFI
- można inwestować w większą liczbę funduszy z różnych TFI. Wada to często
wyższe prowizje oraz wysokie kary za wycofanie się z inwestycji przed upływem
kilku lat.

Na co powinieneś uważać?

Produkty "funduszopodobne" są zwykle bardziej skomplikowane i mogą się w nich
znaleźć dodatkowe haczyki.

• Prowizje. W ramach polisy lub lokaty, która wiąże się z oszczędzaniem w
funduszach inwestycyjnych, mogą występować dodatkowe prowizje (bo zarobić musi
nie tylko sam fundusz, ale również jego partner - bank lub firma
ubezpieczeniowa). Zanim podpiszesz umowę i wpłacisz pieniądze, koniecznie
sprawdź: ile wynosi opłata manipulacyjna „na wejściu" (w porównaniu ze zwykłym
funduszem), czy bank lub ubezpieczyciel nie pobiera dodatkowych prowizji, np.
miesięcznej opłaty administracyjnej, ile wynosi opłata za zarządzanie pieniędzmi.

• Obowiązki. Inwestując w zwykły fundusz, jesteś wolny jak ptak. W dowolnym
momencie możesz wpłacać i wypłacać pieniądze bez żadnych dodatkowych prowizji.
Jeśli inwestujesz w ramach ofert łączonych, musisz się liczyć z
ograniczeniami. Np. nie będziesz mógł wypłacić pieniędzy przed upływem dwóch
lub więcej lat (w takim przypadku bank lub firma ubezpieczeniowa naliczą
wysokie „odszkodowanie"). Jeśli podpisujesz umowę dotyczącą systematycznego
oszczędzania, niemal na pewno będziesz musiał się też zobowiązać, że w każdym
roku ulokujesz na swoim koncie pewną minimalną kwotę. Jeśli inwestujesz w
fundusz powiązany z lokatą, zapewne będziesz musiał trzymać na niej pieniądze
przez co najmniej rok (a może nawet dwa lata lub więcej). Nawet jeśli
oprocentowanie lokaty wydaje ci się atrakcyjne, sprawdź, czy będzie takie
przez cały czas (niektóre banki dają promocyjnie wysokie odsetki tylko przez
pierwszych kilka miesięcy).

• Ograniczenia w dysponowaniu pieniędzmi. Zawiera je niemal każda oferta
łączona. Albo bank czy ubezpieczyciel pozwolą ci zainwestować tylko w
wyznaczone przez siebie fundusze, albo - jeśli nawet dadzą ci wolną rękę w
kwestii wyboru funduszy - będą limitowały ewentualne przenoszenie pieniędzy. W
skrajnym wypadku będziesz musiał zapłacić prowizję za każdy transfer, ale
najczęściej kilka w miesiącu lub kwartale będzie darmowych, a płacić będziesz
musiał za każdy kolejny.

Nim zdecydujesz się na ofertę łączoną, podsumuj wszystkie korzyści i koszty (a
także wygodę korzystania z danej oferty!). Dopiero wtedy zdecyduj, co ci się
bardziej opłaca - oferta łączona czy samodzielny wybór i inwestycja w fundusz.
Pełna wersja