kaye
16.04.07, 11:15
Informacja z dzisiejszej Gazety Wyborczej:
" Maciej Samcik 2007-04-15, ostatnia aktualizacja 2007-04-15 19:15:35.0
Trwa boom na fundusze nieruchomości. W maju ruszą przynajmniej dwa nowe. W
tym absolutna nowość - fundusz inwestujący w nieruchomości na Bałkanach.
Z informacji "Gazety" wynika, że plany stworzenia kolejnych funduszy, które
będą inwestować pieniądze klientów na rynku nieruchomości, mają TFI KBC oraz
TFI Investors.
Nowinką będzie zwłaszcza fundusz TFI Investors. Będzie to pierwszy fundusz
specjalizujący się w inwestycjach w Rumunii i Bułgarii. W nowych państwach
Unii Europejskiej ceny nieruchomości są znacznie niższe niż w Polsce. Z tego
powodu na Bałkanach inwestują już niektóre spółki deweloperskie - m.in. GTC i
Echo Investment.
- Wiemy, jak bardzo wzrosły ceny nieruchomości w Polsce tuż po wejściu do UE.
Ten scenariusz ma szansę się powtórzyć w dwóch nowych krajach Wspólnoty, tym
bardziej że mają one znacznie więcej walorów turystycznych niż Polska. Jednak
bezpośredni zakup turystycznego apartamentu w Bułgarii to wydatek rzędu 150-
200 tys. zł - mówi Maciej Kossowski z firmy brokerskiej Expander.
Jak się dowiedzieliśmy, nowy fundusz TFI Investors zamierza zebrać od
inwestorów ok. 100 mln zł. Będzie miał charakter zamknięty, a zapisy na jego
udziały zaczną się ok. połowy maja. Jeden certyfikat inwestycyjny ma
kosztować 1 tys. zł.
Fundusz nie będzie inwestował bezpośrednio na rynku nieruchomości, lecz za
pieniądze inwestorów kupi akcje wybranych firm notowanych na giełdzie w Sofii
lub Bukareszcie. Nie tylko z branży budowlanej, choć Grzegorz Mielcarek z TFI
Investors przyznaje, że to obecnie najatrakcyjniejszy segment gospodarki
Bułgarii i Rumunii.
Zamiary drugiego przyszłego debiutanta - nieruchomościowego funduszu TFI KBC -
owiane są jeszcze mgłą tajemnicy. Wiadomo jedynie, że ten fundusz również
ruszy w ciągu kilku tygodni.
Nieruchomościowi powiernicy to ostatnio prawdziwy hit. W Polsce działa już
osiem funduszy inwestujących mniejszą lub większą część pieniędzy w
mieszkania, powierzchnie handlowe lub akcje giełdowych spółek budowlanych.
Zebrały w sumie już ponad 3 mld zł.
Poza tym kilkaset milionów trafiło do - przeznaczonych również dla klientów
detalicznych - tzw. strukturyzowanych lokat, które zawierają w sobie element
inwestycji na rynku nieruchomości (taki produkt ostro promuje np. Open
Finance).
O tym, że wśród oszczędzających jest olbrzymie zainteresowanie tego typu
funduszami, świadczy choćby sukces subfunduszu ING Budownictwo i
Nieruchomości, który w ciągu kilku miesięcy zebrał już 1,7 mld zł. To jeden z
nielicznych funduszy otwartych, którego udziały można kupić w każdej chwili.
Większość tego rodzaju funduszy ma charakter zamknięty. Jeśli ktoś nie
załapał się na zakup udziałów w okresie subskrypcji, to teraz może co
najwyżej odkupić je od innego uczestnika, jednak ceny osiągają astronomiczne
poziomy (nawet 30-40 proc. powyżej "prawdziwej" wartości wynikającej z wyceny
majątku funduszu).
Dlatego Maciej Kossowski uważa, że nowe fundusze nieruchomościowe są skazane
na sukces. Analityk Expandera przyznaje jednak, że to inwestycja obarczona
ponadprzeciętnym ryzykiem. - W przypadku funduszy, które nie inwestują
bezpośrednio w nieruchomości, lecz w akcje spółek budowlanych, do
ryzyka "branżowego" dochodzi to związane z aktualnym klimatem na giełdach."