axel40
14.05.07, 00:27
Gazeta.pl
Oni zarządzają funduszami: Piotr Przedwojski, TFI Arka BZ WBK
Maciej Samcik
Staram się kupować produkty spółek, w które inwestuję - mówi Piotr Przedwojski
Piotr Przedwojski zarządza największym w Polsce funduszem inwestycyjnym. I
najlepszym w swojej klasie, jeśli chodzi o długoterminowe wyniki. Jeśli
widzieliście w telewizji reklamy Arki, eksponujące 173 proc. zysku w funduszu
zrównoważonym za ostatnie cztery lata, to mowa właśnie o funduszu, którym
zarządza Przedwojski.
Wśród zarządzających to prawdziwy weteran: funduszem Arka Zrównoważony
zarządza już prawie dekadę - od listopada 1998. - Pierwotnie był to fundusz
akcji inwestujący w małe spółki (pierwszy tego typu na rynku!). W styczniu
2002 r. został przekształcony w fundusz Arka Zrównoważony - wspomina
Przedwojski. - Obecnie jego aktywa to ponad 6 mld zł i jest to nie tylko
największy krajowy fundusz inwestycyjny. Jest spory nawet jak na warunki
europejskie.
Przedwojski nie jest z wykształcenia finansistą. Studiował na Politechnice
Poznańskiej, tytuł magistra zdobywał na specjalności Komputerowe Systemy
Wspomagania Decyzji.
Giełdą zainteresował się w 1994 r. Najpierw kupował i sprzedawał akcje na
własny rachunek. Rok później zajął się tym zawodowo. Podjął pracę w Biurze
Maklerskim BMT - początkowo jako makler, później jako analityk. W 1997 roku
trafił do dzisiejszego BZ WBK AIB Asset Management. Równolegle zdobywał
kolejne uprawnienia - najpierw maklera, następnie doradcy inwestycyjnego.
Jak sobie radzi ze świadomością, że od jego decyzji zależą pieniądze wielu
tysięcy Polaków? - Taka świadomość nie może paraliżować - inaczej musiałbym
zmienić zajęcie. Praca czasami jest rzeczywiście stresująca, za to przynosi
dużo satysfakcji. To wie każdy zarządzający, który osiągnął sukces. Śpię
dobrze - może aż za dobrze. Z reguły jestem tak zmęczony wieczorem, że
zasypiam jak kamień - śmieje się Przedwojski.
- Decyzje inwestycyjne podejmuję samodzielnie, ale zatwierdza je komitet
inwestycyjny. Funduszami tej wielkości nie da się zarządzać ręcznie,
jednoosobowo. Niezbędny jest właściwy zespół ludzi, odpowiednie procedury i
narzędzia inwestycyjne - mówi Przedwojski. I deklaruje: - Zawsze staram się
kupować produkty spółek, w które inwestuję pieniądze klientów. Czy kiedyś pod
wpływem takiego zakupu zmienił decyzję inwestycyjną? - Tak, przykładów nie
podam - śmieje się Przedwojski.
Mimo znakomitych wyników, jakie osiąga, nie ma poczucia, że jest alfą i omegą.
- W tej pracy nie można popaść w samozadowolenie i uznać, że wie się już
wszystko o zarządzaniu. Rynek kapitałowy uczy pokory. Trzeba przez cały czas
doskonalić swój warsztat pracy - mówi.
A czas wolny? - Wakacje lubię spędzać w kraju - najlepiej w jakimś spokojnym,
odludnym miejscu z dala od zgiełku miasta. Moim hobby niestety nie zaskoczę -
żadnych sportów ekstremalnych, są zbyt ryzykowne. Wolę raczej rower czy spacer
po ładnej okolicy.