Lipcowa korekta jedynie przystankiem

04.07.07, 20:49
W lipcu, już tradycyjnie możemy oczekiwać sesji, charakteryzujących się
niższymi obrotami. W lipcu 2006 roku średnia wartość obrotów na sesję wyniosła
„zaledwie” 959 mln zł, co oznacza spadek o 20% w stosunku do średniej rocznej.
Okres wakacyjny nie sprzyja handlowaniu, gdyż duża część inwestorów wyjeżdża
na urlopy. Zmniejszone zainteresowanie rynkiem graczy indywidualnych może
spowodować w lipcu na GPW niewielką korektę. W dużej mierze będzie ona
spowodowana wysokim poziomem cen akcji spółek, szczególnie względem
wypracowanych przez nie zysków. Okazuje się bowiem, że tempo wzrostu zysków
spółek należących do WIG20 (stopa wzrostu spadła poniżej 5%) jest mniejsze od
rentowności 10-cio letnich obligacji (5,6%). Taka sytuacja pojawiła się po raz
pierwszy od ponad 3 lat. Wskazuje to na generalne przewartościowanie na
giełdzie. Prawdopodobieństwo wystąpienia korekty staje się więc z tygodnia na
tydzień coraz większe. Ponadto, naszym zdaniem czerwcowe wzrosty mogły wynikać
w dużej mierze ze sztucznego poprawiania wyników przez zarządzających
funduszami inwestycyjnymi (tzw. window dressing). TFI pragną pochwalić się jak
najlepszymi wynikami (właśnie skończył się II kwartał) swoim potencjalnym
klientom. Jest to kolejna ważna przesłanka za tym, że w lipcu możemy oczekiwać
spadków. Nasze podejście do rynku akcji jest jednak w dalszym ciągu pozytywne.
Uważamy, że zbliżająca się przecena będzie jedynie przystankiem przed dalszą
kontynuacją wzrostów. Korekta sprawi, ze ceny staną się ponownie atrakcyjne
dla większych graczy z kraju i z zagranicy. Nadal mamy w kraju solidne
fundamenty gospodarcze, a wzrosty są napędzane szybkim napływem kapitału na
warszawski parkiet. Pod koniec miesiąca spółki zaczną publikować wyniki za II
kwartał. Gra pod nie rozpocznie się jednak szybciej. Naszym zdaniem mogą one
pozytywnie zaskoczyć. Bardzo dobrze prawdopodobnie zaprezentuje się sektor
paliwowy napędzany silną zwyżką cen ropy oraz z pewnością bankowy. W okresie
publikacji wyników banki są w ostatnim czasie najpewniejszymi inwestycjami.
Wysoki popyt wewnętrzny z pewnością przysłuży się także spółkom handlowym. Jak
widać, przesłanek ku wzrostom jest w dalszym ciągu sporo. Zbliżająca się
korekta nie powinna więc popsuć nastrojów na warszawskim parkiecie.

Grzegorz Hryniewicz

giełdowe.pl
Więcej o akcjach w artykule:
www.bankier.pl/wiadomosc/Lipcowa-korekta-jedynie-przystankiem-przed-dalszymi-wzrostami-1607538.html
Pełna wersja