Dywersyfikacja-prośba o sugestie

24.07.07, 23:49
Witam serdecznie!
Jako że jestem początkujący chciałem poprosić o pomoc, sugestie w ustawieniu portfela.Mam 30 lat, 2 dzieci, kredyt hipoteczny(200tys) oraz 100 tys.wolnych środków, które są efektem pracy na 5 etatów i róznych kombinacji. Ale siły już brakuje, bo w końcu praca mnie zje.Umówiłem się z "doradczynią", która w ciemno zaproponowała aegona nie wdając się w szczegóły.Nie chciałem jednak podpisać cyrografu, którego dobrze nie rozumiem. Po przeczytaniu lektury kilku forów (dalsze treści ksiązkowe w zamówieniu)postanowiłem zadziałać sam i pouczyć się trochę;wszak tracąc własne pieniążki nauka przychodzi bezproblemowo. Otworzyłem konto w mbanku celem nabywania jednostek. Moja prośba brzmi:jak powinienem zdywersyfikować swój portfel przy następujących załozeniach:
1.okres inwestycji 5-7 lat.
2.akceptuję spadek wartości kapitału do 30%.
3.chcę mieć dostęp do 10% wartości kapitału "od razu"(choroba dziecka itd.).
4.oczekiwana stopa zwrotu rocznie ok.10%.
5 jestem w stanie dokładać miesięcznie niewielką kwotę(rzucam palenie, co udało się Axelowi-brawo).
6.cel inwestycji na dziś-spłata kredytu w 2017r.
Proszę o komentarz, ewentualne sugestie w kontekście dzisiejszej sytuacji na rynku. Czy inwestować na rynku polskim, czy częsc wrzucić w rynki wsch. itd., jednym słowem jakbyście Państwo zadziałali.
P.S. Wiele czytałem by sumę kapitału podzielić na transze by nie kupować na górce. W jakim odstępie czasu zalecacie nabywanie jednostek?
Zdaję sobie sprawę, że pytania są lamerskie, ale chyba po to jest forum, przy okazji ktoś inny coś "wyciągnie" dla siebie. Dziękuję pięknie i pozdrawiam.
    • nefre.tete Re: Dywersyfikacja-prośba o sugestie 25.07.07, 05:10
      Uwaga na boku:

      Jak masz oprocentowany hipoteczny? Tylko tak realnie, ze wszystkimi dodatkami. Jeśli masz 100
      tysięcy na 10% i stosunkowo wysoko oprocentowany kredyt, to może się okazać, że Twoją najlepszą
      formą inwestycji będzie refinansowanie go dla niższej kwoty.

      Kredyty hipoteczne były i są tanie, więc teoretycznie powinieneś go zostawić, a pieniądze inwestować.
      Ale dla Ciebie może mieć sens zrobienie czegoś dokładnie odwrotnego. Policz.
      • axel40 Re: Dywersyfikacja-prośba o sugestie 26.07.07, 09:07
        Re: Dywersyfikacja-prośba o sugestie
        Autor: pierwszy-milion.com.pl
        Data: 26.07.07, 09:02

        + dodaj do ulubionych wątków

        + odpowiedz cytując + odpowiedz
        Masz dosc rozsadne zalozenia, acz 5-7 lat to nie jest daleki horyzont
        inwestycyjny, raczej ledwo liznales sredniegowink Ja na Twoim miejscu
        podzielilbym kapital na kilka czesci. Nie musza byc rowne, podzial zalezy od
        tego jakie ryzyko akceptujesz. W mojej ocenie w dluzszej perspektywie i przy
        trzymaniu nerwow na wodzy mozna spokojnie inwestowac TYLKO w Fundusze akcyjne.
        Oczywiscie dywersyfikujac poprzez wybor roznych TFI, oraz roznych Fundow (czyli
        zroznicowac ich profil - nie wszystkie akcyjne inwestuja w to samo, sa takie
        ktore tylko w MiS, sa takie ktore tylko w WIG20, sa takie ktore we wszystko).
        Jesli chodzi o 10% do ktorego chcesz miec dostep "odrazu" to lepiej wrzuc to na
        lokate, albo inna forme umozliwiajaca szybkie wyciagniecie pieniedzy. Pamietaj,
        ze zbycie jednostek trwa kilka dni (przeplyw pieniedzy i informacji miedzy TFI,
        a Bankiem).
        -------------------------------

        Reklama w stopce stron www jest zabronione w regulaminie.Pozdr...
        • pierwszy-milion.com.pl Re: Dywersyfikacja-prośba o sugestie 26.07.07, 09:10
          axel wybacz, widzialem wiele razy odnosniki w postach odpowiadajacych. w takim
          razie nie pozostaje mi nic innego jak zabrac zabawki i pojsc gdzie indziej,
          bowiem nie jestem altruista i jesli sie dziele wiedza, to chce cos w zamian,
          np. zostawic info o mojej prywatnej stronie internetowejsmile
          Ja rowniez pozdrawiam. Milego dnia.
          • axel40 Re: Dywersyfikacja-prośba o sugestie 26.07.07, 09:15
            Szkoda,że odchodzisz.Taki jest regulamin i jeżeli inne posty z reklamą są
            usuwane to nie mozna robic wyjątków.Chyba mnie rozumiesz.Może jeszcze zmienisz
            zdanie.Zapraszam.Pozdr...
            W nicku jak ktoś dopisze www to i tak trafi do ciebie,a mnie juz wczesniej
            zwracano uwagę na stopki i reklamy.
            • pierwszy-milion.com.pl Re: Dywersyfikacja-prośba o sugestie 26.07.07, 09:23
              Axel ja doradzam ZA DARMOsmile na mojej stronie sa informacje, symulacja
              inwestowania. mozesz mi zdefiniowac strone komercyjna? bo chyba nie o to
              chodzi, ze sa np. reklamy googla? wszedzie sa reklamy googlasmile Widzialem wiele
              wypowiedzi gdzie uzytkownicy maja stopki i w stopkach podaja odnosniki do
              swoich blogow i innych stron (nie wiem, nie sprawdzam jakich). bo jesli tu
              chodzi tylko o to, ze forma informacji byla "reklamowa" to ja moge zmienic
              stopke na bardziej oszczedna w gestachwink
              • axel40 Re: Dywersyfikacja-prośba o sugestie 26.07.07, 09:30
                I będzie oksmileWitamy na pokładzie.
        • axel40 Re: Dywersyfikacja-prośba o sugestie 26.07.07, 09:16
          Re: Dywersyfikacja-prośba o sugestie
          Autor: pierwszy-milion.com.pl
          Data: 26.07.07, 09:07

          + dodaj do ulubionych wątków

          + odpowiedz cytując + odpowiedz
          I jeszcze jedna rada. Zanim zaczniesz kupowac jednostki udzialowe pogadaj sam
          ze soba, a najlepiej nakresl kilka zasad na papierze, przyklej sobie nad
          biurkiem z komputerem i trzymaj sie tego. Jesli jestes swiezy, to masz spore
          szanse ze wpadniesz w panike przy kolejnej korekcie na rynku a to sie moze
          skonczyc konkretnymi stratami przy takim kapitale jaki proponujesz. Pamietaj ze
          korekta trwa okreslony czas (nie dluzej niz pare miesiecy) i potem wszystko
          znowu zaczyna rosnac, osiagajac stan poczatkowy a nastepnie go przebijajac. Tak
          jest zawsze w okresie hossy. Nie myl korekty z bessa. A o bessie trudno wogole
          mowic, ale to juz zupelnie inny temat. Prawda jednak jest taka, bez wchodzenia
          w szczegoly ze bessy nie bedzie przez ladnych pare lat jeszcze.
    • pierwszy-milion.com.pl Re: Dywersyfikacja-prośba o sugestie 26.07.07, 09:27
      i jeszcze jedna informacja. nigdy, ale to naprawde nigdy nie rozmawiaj z nikim
      kto Ci proponuje pakiety inwestycyjne polaczone z produktem ubezpieczeniowym,
      bo firma o ktorej wspomniales to wlasnie taki numerant. Generalnie zasada w
      tego typu produktach jest taka: Oni zgarniaja wszystko, jak masz duze zyski to
      moze troche zarobisz (ubezpieczenie kosztuje przeciez), a jak bedziesz mial
      straty to bedziesz musial pokryc z wlasnego kapitalu koszt ubezpieczenia, wiec
      oni sa ZAWSZE na plussmile to poprostu zwykle oszustwo. kilka takich "firm" mialo
      juz w przeszlosci i ma teraz sprawy w sadzie, ale to inne bajka.
      • tomaszko33 Fundusz - polisa prawda czy fałsż??? 26.07.07, 18:26
        Cała prawda o inwestycjach z polisami
        (Open Finance, pb/26.07.2007, godz. 13:48)

        Kupując fundusze z ubezpieczeniem „nabijasz” kabzę agentowi, zamrażasz
        pieniądze na 20 lat, a zarządzanie nimi kosztuje dwa razy więcej niż w zwykłym
        TFI. Czy naprawdę tak wygląda kuchnia inwestycji z polisą ubezpieczeniową?


        To zależy od uczciwego przedstawienia sprawy. W końcu wszystko można uprościć
        do pewnych banalnych i wątpliwych twierdzeń. Robiąc codzienne zakupy „nabijamy”
        kabzę sprzedawcy, jedząc lunch w restauracji płacimy więcej niż za kanapkę,
        płacąc zimą za wakacje „zamrażamy” nie tylko pieniądze, ale i czas i miejsce
        urlopu. Tymczasem prawda jest taka, że zakupy możemy robić w dogodnie wybranym
        miejscu i czasie, w restauracji płacimy za obsługę i umiejętności kucharza,
        rezerwując wakacje zbijamy cenę wyjazdu. A jak naprawdę jest z inwestycjami
        opakowanymi w polisach typu Aegon, Skandia czy Axa?

        Moje pieniądze idą do kieszeni agenta

        Nie. Sprzedawcy polis są wynagradzani przez towarzystwo ubezpieczeniowe, albo
        przez firmę-pośrednika, w której pracują. Wynagrodzenie jest prowizyjne. Może
        wynosić np. część opłat, które klient będzie wpłacać przez 20 lat. Ale to nie
        znaczy, że jego środki trafią do kieszeni sprzedawcy – to nieporozumienie.
        Pieniądze inwestora pracują od pierwszego dnia, od kiedy trafią do funduszy
        inwestycyjnych (na konto ubezpieczyciela). Nie znikają – pracują. To firma
        ubezpieczeniowa wypłaca ze swoich pieniędzy prowizję agentowi, który z tego
        żyje i nie może czekać np. 20 lat na wypłatę – aż okres inwestycji klienta się
        skończy. W końcu czy ktoś zna osobę, która jest skłonna poczekać na wypłatę 20
        lat?

        Nie mogę wypłacić środków przez pierwsze dwa lata

        Tak. Wynika to z systemu wynagradzania agentów. Podpisując umowę o
        ubezpieczeniu klient zobowiązuje się do inwestowania przez okres kilkunastu lat
        (czasem kilku – ostatnie oferty skróciły okres inwestycji nawet do pięciu lat).
        Na tej podstawie wypłacane jest wynagrodzenie dla sprzedawcy. Ubezpieczyciel
        poniósł koszt wynagrodzenia swojego pracownika, wobec czego nie pozwala
        klientowi „uciec” – rodziłoby to pole do nadużyć (sprzedawcy mogliby umawiać
        się z klientami, a później po prostu dzielić otrzymaną prowizją). Ale ten zapis
        pozostaje tak naprawdę martwy. Dlaczego?

        Polisy inwestycyjne tworzone są z myślą o wieloletnich planach oszczędzania,
        których zadaniem jest zbudować – przy wykorzystania siły procentu składanego –
        pokaźny kapitał z relatywnie niewielkich składek. Przykładowo, odkładając 300
        PLN miesięcznie można zgromadzić 230 tys. PLN – trzy razy więcej niż wynikałoby
        to z sumy odkładanego kapitału. Całość planu opiera się na założeniu, że klient
        jest zdecydowany na jego budowę – tzn. że naprawdę zamierza oszczędzać przez
        kilka czy kilkanaście lat, a nie że za pół roku zmieni zdanie. Trochę jak ze
        ślubem – podjęcie takiego zobowiązania powinno być świadomą decyzją.

        Należy przy tym nadmienić, że przerwanie wpłat nie oznacza zerwania umowy. Jej
        zerwaniem jest wycofanie środków i dopiero ono rodzi pewne konsekwencje. W
        miarę upływu lat opłata likwidacyjna (w relacji do zgromadzonych środków)
        maleje, aż do zera w przypadku wypełnienia umowy.

        Opłaty za zarządzanie są wyższe niż w TFI

        Tak, to prawda. Ubezpieczyciel dolicza swoją własną opłatę za zarządzanie.
        Zatem jeśli klient wybierze fundusz, w którym opłata za zarządzanie i tak
        wynosi 4 proc. w skali roku, to firma ubezpieczeniowa weźmie jeszcze 2 proc. od
        powierzonej jej kwoty. Razem daje to 6 proc. w skali roku. Pozostaje więc
        pytanie, za co te pieniądze płacić, skoro inwestować w fundusze można i bez
        pośrednictwa firmy ubezpieczeniowej?

        Często pada odpowiedź – za wielki wybór funduszy, którzy klienci mają do
        dyspozycji wybierając strategię inwestycyjną. Każda zmiana funduszu obywa się
        bez przykrej konieczności uiszczenia podatku od zysków kapitałowych.
        Kontrargumentem są fundusze parasolowe, którymi zarządzają towarzystwa funduszy
        inwestycyjnych (TFI) – one także stwarzają możliwość zmiany strategii
        inwestycyjnej i tu także można tego podatku uniknąć. Zgoda.

        Weźmy teraz sytuację z życia wziętą. Klient Kowalski zainwestował pieniądze w
        wiodący fundusz inwestycyjny na rynku, który od lat przynosił najwyższe zyski.
        Początkowo był zadowolony, ale okazało się, że wyniki funduszu na tle
        konkurencji były coraz słabsze. Fundusz z lidera spadł do trzeciej dziesiątki,
        zamiast zysków zaczął przynosić straty. Kowalski postanowił sprawdzić przyczyny
        tego stanu rzeczy. Okazało się, że zmienił się zarządzający funduszem, który
        przeszedł do innej firmy. Kowalski chętnie przeniósłby swoje pieniądze za owym
        świetnym zarządzającym, ale okazało się, że umarzając jednostki w funduszu
        musiał zapłacić 19-proc. podatek od osiągniętych zysków, a nowy fundusz pobiera
        dodatkowo 4-proc. opłatę wstępną. Łącznie oznaczało to dla Kowalskiego utratę

        8 proc. oszczędności! Znalazł się w kropce. Zostać w słabym już teraz funduszu,
        licząc że poprawi on swoje wyniki, czy zdecydować się na zmianę? Zmiana
        funduszu także wydała mu się ryzykowna. „Co będzie, jeśli przeniosę swoje
        środki do nowego funduszu, a zarządzający odejdzie wkrótce także z tego miejsca
        pracy?”.

        Podobnych dylematów są setki. Każde TFI oferuje bowiem tylko swoje własne
        fundusze – nigdy konkurencji. Nawet jeśli TFI mają własne fundusze parasolowe,
        to wybór między nimi ogranicza się do kilku subfunduszy. Nie można wybrać
        subfunduszu akcji A, B i C, ani obligacji X, Y i Z. Zawsze jest to jeden
        fundusz akcji i obligacji – klient TFI jest na nie skazany bez względu na
        uzyskiwane przez nie wyniki. Jeśli zechce się wycofać – zapłaci podatek i
        zapewne prowizję jeśli wybierze się do innego TFI. Warto wspomnieć, że
        przeniesienie pieniędzy w funduszu parasolowym z subfunduszu obligacji do akcji
        również kosztuje. I to także kilka procent.

        Od tych wszystkich dylematów i kosztów zwolniony jest inwestor, który
        zdecydował się na polisę inwestycyjną. Ma do wyboru kilkadziesiąt różnych
        funduszy inwestycyjnych – może je zmieniać wedle własnego uznania, nie płacąc z
        tego tytułu ani podatków, ani żadnych dodatkowych opłat (o ile zmian będzie
        dokonywał w miarę roztropnie – nie częściej niż 12 razy w roku). Na tym sprawa
        się nie kończy – taki inwestor może przebierać nie tylko w ofercie funduszy
        krajowych, ale także zagranicznych, które oferują nieznane na polskim rynku
        profile inwestycyjne (np. fundusz inwestujący tylko w spółki energetyczne, albo
        surowcowe, albo sektor ochrony zdrowia, albo regionalne – np. azjatyckie,
        Ameryki Południowej itp.).

        Jeśli wybór wydaje się zbyt duży, zawsze może skontaktować się ze swoim
        doradcą, albo skorzystać z gotowych portfeli modelowych, które w zależności od
        preferencji dotyczących akceptowanego ryzyka służą gotowymi rozwiązaniami – w
        co zainwestować procent swojego portfela. I za te właśnie różnice – w
        porównaniu do zwykłych TFI – klienci płacą dodatkowe 2 proc. opłaty za
        zarządzanie.

        Wnioski?

        Oczywiście jeśli inwestor jest zdecydowany powierzyć pieniądze danemu
        funduszowi i nie zmieniać swojej strategii przez lata, nie ma większego sensu
        wybór polisy inwestycyjnej, która oferuje całą platformę różnorakich funduszy.
        Dopiero wybranie takiej strategii, która wymaga pewnych modyfikacji w czasie (a
        każda wieloletnia strategia powinna to zakładać, bo absurdalnym byłoby
        sądzenie, że np. przez 10 lat nie trafi się okres dekoniunktury na rynku akcji,
        obligacji czy surowców), uwypukla przewagę polis nad ofertą TFI.

        Poza większą możliwością wyboru, skorzystania z podpowiedzi doradców przy
        wyborze funduszu, polisy ubezpieczeniowe oferują jeszcze jedną wartość ̵
        • tomaszko33 Re: Fundusz - polisa prawda czy fałsz??? cd 26.07.07, 18:45
          biznes.onet.pl/0,1578758,wiadomosci.html
          • grzzal Re: Fundusz - polisa prawda czy fałsz??? cd 27.07.07, 07:35
            Fajnie,z e firmy dystrybucyjne zaczynaja choc czesciowo pisac prawde.
            Wyglada na to, ze klienci coraz wiecej wiedzą i zadaja niewygodne pytania
            np. jak to jest z tą nizszą oplata za zarzadzanie smile

            "Nie. Sprzedawcy polis są wynagradzani przez towarzystwo ubezpieczeniowe, albo przez firmę-pośrednika, w której pracują. Wynagrodzenie jest prowizyjne. Może wynosić np. część opłat, które klient będzie wpłacać przez 20 lat. Ale to nie znaczy, że jego środki trafią do kieszeni sprzedawcy – to nieporozumienie. Pieniądze inwestora pracują od pierwszego dnia, od kiedy trafią do funduszy inwestycyjnych (na konto ubezpieczyciela). Nie znikają – pracują. T"

            Szkoda jednak, ze OF nie napisał JAKA czesc prowizji idzie dla agentów (w tym dla firm takich jak OF - i nie średnio, ani najnizsze, ale jakie moga byc maksymalne)

            "Ubezpieczyciel poniósł koszt wynagrodzenia swojego pracownika, wobec czego nie pozwala klientowi „uciec” – rodziłoby to pole do nadużyć (sprzedawcy mogliby umawiać się z klientami, a później po prostu dzielić otrzymaną prowizją). "

            Przyjrzyjmy się - wiele firm ubezpieczeniowych nakazuje zwrot prowizji agentowi, ktoremu klient uciekł w ciagu 2 pierwszych lat.
            Rownoczesnie klient obciązany jest "oplata umorzeniową" ktora sięgała nawet 90 proc. (zaczyna sie to cywilizowac) - czyli ubezpieczyciel na jednym fakcie zarabia dwa razy smile


            "ak, to prawda. Ubezpieczyciel dolicza swoją własną opłatę za zarządzanie. Zatem jeśli klient wybierze fundusz, w którym opłata za zarządzanie i tak wynosi 4 proc. w skali roku, to firma ubezpieczeniowa weźmie jeszcze 2 proc. od powierzonej jej kwoty. Razem daje to 6 proc. w skali roku."

            No, wreszcie firma dystrybucyjna napisała to wprost. Brawo. Trzeba było kilka lat na to czekać.

            "Kowalski chętnie przeniósłby swoje pieniądze za owym świetnym zarządzającym, ale okazało się, że umarzając jednostki w funduszu musiał zapłacić 19-proc. podatek od osiągniętych zysków, a nowy fundusz pobiera dodatkowo 4-proc. opłatę wstępną. Łącznie oznaczało to dla Kowalskiego utratę 8 proc. oszczędności!"

            hmmm, jakies dziwne te wyliczenia.
            POdatek 19 proc. oznacza, ze musial by zarobic około 21 proc. zeby oddac 4 procent zainwestowanej kwoty wtedy sie to sumuje do 8 proc. z prowizją za kolejne nabycie.

            Oczywiscie OF nie pisze o promocjach oraz mozliwosci bezplatnych nabyc smile

            "Jeśli zechce się wycofać – zapłaci podatek i zapewne prowizję jeśli wybierze się do innego TFI.
            [...]
            Od tych wszystkich dylematów i kosztów zwolniony jest inwestor, który zdecydował się na polisę inwestycyjną. Ma do wyboru kilkadziesiąt różnych funduszy inwestycyjnych – może je zmieniać wedle własnego uznania, nie płacąc z tego tytułu ani podatków"

            oj, a jednak nie piszemy, że zapłaci podatek smile
            ani słowa

            tu troche wyjasnienia:
            bossa.pl/edukacja/strategie/oszczednosci_podatkowe.html
            Tekst OF znow jest manipulacją. NIby obnaża, ale jednak nie wszystko.
            Wyliczenia koncowe nie do konca są wiarygodne. Nie wiadomo skad sie wziely - mimo pozornych założen wypisanych na końcu.

            no i jeszcze: "Poza większą możliwością wyboru, skorzystania z podpowiedzi doradców przy wyborze funduszu,"

            Jakich doradców ??? - ludzi którzy jeszcze miesiac temu nie mieli pojecia o inwestycjach? Ba wielu z nich ma podstawowe braki w wiedzy ekonomicznej.
            • grzzal założenie, ktore powoduje 27.07.07, 07:38
              ze wyliczenia są niewiarygodne
              "Rentowność produktów polisowych wyższa o 2 proc. (wariant optymalny) lub o 0,5 proc. (wariant pesymistyczny) "

              dla rzetelnosci warianty pesymistyczne tworzy sie zawsze tak, zeby byly gorsze a nie lepsze.


              ehhhh. Manipulanci
Pełna wersja