axel40
04.10.07, 15:53
Nadchodzi czas funduszy z ochroną kapitału?
Maciej Samcik
2007-10-03, ostatnia aktualizacja 2007-10-03 12:23
Ponad 3 mld zł wpłacili Polacy do funduszy inwestujących na giełdzie, a
jednocześnie gwarantujących ochronę kapitału. Ich złoty czas nadejdzie, gdy na
dobre skończy się giełdowa hossa - zapowiadają powiernicy
Na rynku działa już prawie 40 funduszy, które przy inwestowaniu pieniędzy
klientów stosują strategie mające na celu ochronę kapitału w przypadku bessy.
Jedne fundusze dzielą pieniądze między obligacje i opcje na giełdowe indeksy
(te dają "twardą" gwarancję, że pieniędzy nie ubędzie).
Inne lokują bezpośrednio w akcje na giełdzie - pilnując, by relacja między
portfelem akcji a bezpiecznych obligacji pozwoliła w razie krachu wyjść na
zero. W tych ostatnich funduszach ochrona kapitału wynika tylko ze stosowanej
strategii (tzw. CPPI), a nie z gwarancji wystawionej przez bank.
Największy z funduszy z ochroną kapitału, należący do TFI BPH fundusz
Bezpieczna Inwestycja 4, zebrał prawie pół miliarda złotych. Ale łącznie
aktywa wszystkich funduszy z ochroną lub gwarancją kapitału wciąż nie
przekraczają 4-4,5 mld zł. To tylko kropla w morzu 137 mld zł, które
powierzyliśmy funduszom.
Przedstawiciele powierników twierdzą jednak, że klientela funduszy
"ochronnych" stale rośnie. Kilka dni temu TFI KBC pochwalił się, że na udziały
najnowszego funduszu KBC Nowa Europa FIZ (inwestującego w opcje, z gwarancją
kapitału) zapisało się ponad 3 tys. inwestorów, którzy wyłożyli w sumie 82 mln
zł. TFI KBC jest największym graczem na rynku funduszy gwarantowanych. W ponad
20 funduszach zgromadził ok. 2 mld zł. Sześć funduszy z ochroną kapitału o
łącznej wartości 1,3 mld zł ma TFI BPH, a trzy fundusze - TFI Union Investment.
Stosunkowo niewielka na razie popularność tego typu funduszy wynika stąd, że w
czasie hossy pod względem zysków żaden z funduszy ochrony kapitału nie może
równać się ze zwykłym funduszem inwestującym w akcje. Gdy np. fundusz z
ochroną kapitału UniStoProcent Bis zarobił przez ostatni rok nieco ponad 12
proc., to "zwykły" fundusz UniAkcje dał swoim uczestnikom ponad trzy razy tyle
- 38 proc. zysku.
Dotąd właśnie spektakularne zyski "zwykłych" funduszy akcji przyciągały
klientów. Z szacunków firmy badawczej Analizy Online wynika, że powiernicy
tylko od stycznia do sierpnia pozyskali ponad 30 mld zł nowych pieniędzy. To
tyle, ile w całym ubiegłym roku! Do niedawna pieniądze płynęły głównie do
najbardziej ryzykownych funduszy akcji - klienci inwestowali w nie nawet 90
proc. pieniędzy. Dopiero wakacyjne spadki indeksów dały oszczędzającym do
myślenia. Wycofali z funduszy inwestujących na giełdzie 1,2 mld zł i
przenieśli te pieniądze do funduszy bezpiecznych.
Powiernicy nie mają wątpliwości: jeśli niepewność na giełdzie się utrzyma,
fundusze z ochroną lub gwarancją kapitału będą zyskiwały na popularności. -
Widzimy ogromne możliwości rozwoju tego typu funduszy, szczególnie w okresach
zmiennej koniunktury na giełdzie. Część osób wpłacających oszczędności do
funduszy zapomina o nieodzownym na rynku akcji ryzyku inwestycyjnym. Fundusze
z gwarancją kapitału pozwalają zminimalizować to ryzyko - mówi Maciej
Jankowski z TFI KBC.
Małgorzata Góra z TFI Union Investment uważa, że fundusze z ochroną kapitału
to również wymarzony produkt dla firm, które mogą inwestować wolne pieniądze z
perspektywą wyższego zysku niż na lokacie, a jednocześnie minimalizując ryzyko
straty. - W Niemczech Union Investment zarządza 200 instytucjonalnymi
funduszami z ochroną kapitału o aktywach przekraczających 17 mld euro - mówi
Góra. - Aktywa funduszy z ochroną kapitału powinny dynamicznie rosnąć,
zwiększając się w ciągu najbliższego roku nawet kilkakrotnie - dodaje.
Niektóre z funduszy z ochroną kapitału mają charakter otwarty - można wejść do
niech w każdej chwili (choć nie w każdym momencie fundusz zapewnia ochronę
pieniędzy). Taki charakter mają fundusze TFI Union Investment. Ale np.
fundusze ochronne TFI BPH z serii Bezpieczna Inwestycja to fundusze zamknięte,
do których nie można wejść w każdej chwili, a zainwestowane pieniądze trzeba
zamrozić na trzy lata. Tak samo, jak fundusze gwarantowane oferowane przez TFI
KBC.
Źródło: Gazeta Wyborcza
gospodarka.gazeta.pl/pieniadze/1,52983,4543131.html