Zrezygnowałem z ING na życie, gdzie nowe teraz??

13.11.07, 19:02
W 1998 wszedlem w ub. na zycie i dozycie w ING (kapitałowe ubezpieczenie na życie).
Składka na dziś to 129zł/m, suma ubezpieczenia to 49 900 (plus 520 zł wypracowanego zysku smile), w opłacie na miesiąc są tez umowy dodatkowe:
- umowa dot.śmierci na wskutek nieszczęśliwego wypadku (na kwotę 49 900)
- umowa dot. trwałego inwalidztwa (na kwotę 49 900)
- umowa dot. przejęcia opłacania składek na wypadek inwalidztwa
- umowa dot. poważnego zachorowania (na 24 900 - połowa sumy ubezp.)
- umowa dot. pobytu w szpitalu lub operacji (10 000).

Z wykupu dostanę ok 4600zł. No i wypowiedziałem umowę (chociaż agent ING bardzo mnie od tego odwodził, dzwonił, przychodził itp., ale jak postanowiłem tak zrobiłem) .
Nie chcę pozostawać jednak bez ochrony ubezpieczeniowej (rodzina)
i chcę zawrzeć nowe ubezpieczenie. Z tego co słyszałem to teraz mogę mieć korzystniejsze ubezpieczenie przy tej samej składce miesięcznej. Chodzi mi o ubezpieczenie na życie i ochronę na wypadek inwalidztwa itp. ale raczej nie chcę zwiękaszać miesięcznej składnki (no moze do 150 zł max).
Gdzie mają obecnie najkorzystniejsze produkty jesli chodzi o ubezpieczenie na zycie w mojej sytuacji (zdrowy, 32 lata) Ja zastanawiam się ponownie nad ING bo byłem z obsługi polisy, kontaktu z agentami zadowolony ale może są inne firmy warte rozważenia? Kto podpowie?
    • z17 Re: Zrezygnowałem z ING na życie, gdzie nowe tera 13.11.07, 20:42
      Odpowiedziałem Ci tutaj
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24&w=71952102&a=71960152
      pzdr.
    • lewu Re: Zrezygnowałem z ING na życie, gdzie nowe tera 18.11.07, 16:12
      Nie wiem, czy możesz to wypowiedzenie odkręcić, ale jeśli tak to zrób to.

      Ja mam od 9 lat podobne ubezpieczenie w PZU Życie i miałam jakieś 2 miesiące
      temu moment kryzysowy i prawie już poszłam zrezygnować, ale przez weekend na
      szczęście ochłonęłam. Gdybym zrezygnowała teraz to dostałabym niecałe 5 tys. - a
      wpłaciłam prawie 8 tys., do tego policzyłam utratę oprocentowania i hipotetyczną
      możliwość zysku z zainwestowanych odzyskanych pieniędzy. Przy długiej hossie
      udałoby mi sie pokryć stratę i cokolwiek zyskać, ale utraciłabym ochronę
      ubezpieczeniową - a aktualnie to dla mnie bardzo ważne. Poczekam więc
      cierpliwie, bo za ok. 4 lata wykup zacznie przewyższać wpłaty i zyski zaczną być
      wyższe.

      Ps. Przez pierwsze lata składkę opłacałam w miesięcznych ratach, ale na
      szczęście ocknęłam się wink Strzelę, że Twoja składka roczna płacona jednorazowo
      wyniosłaby ok. 1300 zł... nie daj sie 2 raz tak zrobić - chyba, że nie masz
      wyjscia i musisz korzystać z takiej formy KREDYTU
Pełna wersja