gosiareczka
22.01.08, 14:13
czytam i czytam ....
czytam Was tu na forum, czytam opinie analityków i głupieje....
kazdy mówi co innego....
ok, zacznę od poczatku.
Mam kilka funduszy, częśc akcyjnych, częśc zrównoważonych, ale tez
pienieżne i obligacji...
Generalnie porozrzucane wszędzie

)
Straty oczywiście są, i to nie małe...
Częśc założyłam że bedę długo trzymac od 3-5 lat i tymi się nie
martwię, moze odrobią w tym terminie...
martwią mnie tylko fundusze w mbanku, mam i akcyjne, i obligacje....
nie wiem co z nimi zrobić, bo własciwie założyłam że tam będę je
trzymac ok. roku, oczywiście weszłam w najgorszym momencie bo w
czerwcu 2006, no i co z nimi zrobić.... i czy w ogóle coś robić...
w zasadzie tych pieniedzy nie będę potrzebowac za rok, ale tu straty
są największe i być może juz nie będzie z czego odrobić bo nic nie
zostanie....?

a moze przerzucić wszystko na obligacje i przeczekać ten niepewny
okres?
a moze wrzucić na emaxa - tam mam przynajmniej 4 %

))
cos doradzicie...?
ja generalnie panice nie uległam, ale tu wyraźnie wtopiłam i nie
wiem jak wybrnąc z tego....
(nie śmiejcie się tylko ze mnie, bo wiem że takich jak ja to
miliony.....)