Dodaj do ulubionych

Allfinanz Polska proponuje pracę

16.04.08, 23:06
Jakie warunki trzeba spełniać aby zostać "doradcą"finansowym w wiodącym
koncernie europejskim:
Wymagania :
-wykształcenie minimum średnie
-poprawny język polski w mowie i piśmie
-ustabilizowane życie prywatne
-aktywnie wykonywany zawód, działalność gospodarcza min. od 1 roku
-potrzeba awansu i uznania społecznego



Wiedzy na temat ekonomii i rynków finansowych nie potrzeba,ale koniecznie
trzeba mieć ustabilizowane życie prywatne.Ale co to znaczy?
Obserwuj wątek
      • jan-w Re: Allfinanz Polska proponuje pracę 19.04.08, 10:39
        Ustabilizowanego życia prywatnego też nie ma. Właśnie zmienił żonę na młodziutką
        gimnastyczkę. To mu co prawda daje punkty za niską moralność. Jak jest z jego
        znajomością j.polskiego nie wiem. Szpiegował chyba w Niemczech?
        • axel40 Re: Allfinanz Polska proponuje pracę 19.04.08, 11:45
          Natomiast w OF stawia takie warunki:
          Od kandydatów oczekujemy:

          zainteresowania tematyką finansową,
          ciekawości świata i ludzi,
          empatii i zdolności interpersonalnych,
          ambicji i otwartości na nowe wyzwania,
          determinacji w realizacji celów,
          poczucia humoru.


          Nie załapałem się z poczuciem humoru na doradcę finansowego w tej firmie.
          • mieux Re: Allfinanz Polska proponuje pracę 19.04.08, 18:58
            >Nie załapałem się z poczuciem humoru na doradcę finansowego w tej firmie

            No to przeanalizujmy wymagania:
            > zainteresowanie tematyką finansową = lubię pieniądze
            > ciekawości świata i ludzi = Masz trochę kasy? Ile? Ktoś ma?
            > empatii i zdolności interpersonalnych = rozumiem, nie starcza ci do pierwszego
            > ambicji i otwartości na nowe wyzwania = jak nie masz do pierwszego no to
            wpłacaj składkę na początku miesiąca
            > determinacji w realizacji celów = zdecyduj się od razu bo stracisz swoją
            szansę na wielkie zyski, w pieniądzach liczy się czas
            > poczucia humoru = no dobra, weź kredyt a kasę z kredytu zainwestujesz. To
            rozwiązuje twoje problemy finansowe.

            Chyba mi też nie wyszło.
            Wiesz Axel, tu trzeba trochę dopingu rozweselającego smile
            • axel40 Re: Allfinanz Polska proponuje pracę 19.04.08, 20:31
              Mieux.To co wymaga OF od kandydatów na doradców jest porównywalne do (bez
              urazy)pań sprzedających w kiosku Ruchu.
              Tacy doradcy to sprzedawcy,albo akwizytorzy.Tak to się kiedyś nazywało,ale
              doradca znacznie zwiększa prestiż.
              p.s. Nie wrzucam wszystkich doradców do jednego worka,ale niestety takie tuzy
              jak OF pracują na opinię ogółu.
              • arfer Re: Allfinanz Polska proponuje pracę 21.04.08, 22:06
                Ok, tyle, że obie firmy mimo wszystko różni przepaść. OVB bierze
                kogo popadnie w nadziei, że jeśli nie ma dobrych znajomych lub sobie
                nie poradzi, to choćby sobie zrobi polisę. W OF mimo wszystko
                poprzeczka jest wyżej.

                A co mieli niby napisać ? Oczywiste, że obok tego znajomość (albo
                zainteresowania) finansami są nieodzowne. Z drugiej strony - trzeba
                mieć i trochę empatii, i mimo wszystko troszkę zdolności
                sprzedażowych, generalnie jako tako opanowane soft skills. Czasami
                można być dr ekonomii i nijak nie nadawać się na doradcę
                finansowego, ba - nie potrafić sprowadzić skali makro do poziomu
                konkretnego przypadku, konkretnego kredytu czy inwestycji.
      • 85david Re: Allfinanz Polska proponuje pracę 12.05.08, 09:52
        Strasznie wszystko i wszystkich krytykujecie.
        Jak według was powinien wyglądać doradca finansowy i co powienien potrafić.
        Czemu tego wszystkiego nie byłby wstanie nauczyć się ktoś bez szkoły. Oczywiście
        że są sprzedawcami jak każdy a o ich kompetencje dba firma.
        Ilu znacie nauczycieli np. biznesu, marketingu, reklamy itd. którzy nigdy tak
        naprawde nie mieli własnych firm ani w żadnej nie pracowali tylko nauczyli się
        na studiach i teraz to powielają. Ilu znacie przedstawicieli handlowych bez
        studii, dyplomu, jak wy to nazywacie po prostu z ulicy.
        Tak jest wszędzie a wy tego nie widzicie?
        Uważam że zawód doradcy jest potrzebny i znam takich mnóstwo którzy są
        zadowoleni jak ich klienci. Nawet jeżeli uważacie że programy nie zawsze są
        najlepsze to lepiej mieć taki niż żaden bo w każdym chodzi przecież o
        oszczędzanie. Typowy Kowalski nie ma czasu śledzić rynku i napewno z pracy
        jakiegokolwiek doradcy będzie zadowolony.

        opisujecie na tym forum mnóstwo różnych programów, firm, możliwości
        inwestycyjnych ale rzadko się zdarza żeby ktoś wytłumaczył dla kogo on jest
        dedykowany. Wszedzie tylko negatywne sugestie, wszystko jest do bani ale skoro
        takie coś powstało to napewno z jakąś myślą i nawet fundusze opakowane w polise
        mają swoje zalety i w pewnych przypadkach sprawdzają się lepiej niz fundusze
        Mbanku. Pisało ostatnio o tym nawet w bankierze więc źródło myśle wiarygodne.
        • jan-w Akwizytor to nie doradca. 12.05.08, 12:32
          W tym właśnie problem. Nie odróżniasz doradcy od sprzedawcy. Doradca ma
          b*e*z*s*t*r*o*n*n*i*e doradzać, a nie zachwalać swój towar. To domena
          akwizytorów. Tacy właśnie przywłaszczając sobie tytuł doradcy lub konsultanta
          psują im opinię.
          • 85david Re: Akwizytor to nie doradca. 13.05.08, 07:38
            Rozumiem że bezstronny miałes na myśli obiektywny.
            Małe sprostowanie. Akwizytor przedstawia i sprzedaje produkty firmy w której
            pracuje np. PZU.
            Firmy doradcze nie mają żadnych swoich produktów tylko sprzedają te które
            istnieją już na rynku. Wybiera 1 z kilkudziesięciu pozycji.

            Słuchajcie jestem ciekaw czy ktoś z was zna jakąś naprawde świetną firmę która
            się zajmuje tą lub podobna tematyką.

            Przejdźcie się do salonów np. orange zapytajcie kim są z zawodu ci ludzie itd.
            Ja chcialem zmienić abonament z prywatnego na firmowy i na wyższy.
            byłem w 3 salonach przeróżne historie mi mówili i żaden tego nie zrobił. W moim
            mieście jest chyba z 6 salonów i tylko 1 dziewczyna była w stanie mi to zrobić
            od ręki. Okazało się że pracuje już 4 lata i studiuje coś związanego z malowaniem.
            Czy przez to mam nie kupować w orange?
            Taki jest świat. Czemu tego nie widzicie?
            • jan-w Re: Akwizytor to nie doradca. 13.05.08, 07:50
              Bezstronny to znaczy obiektywny. Pisząc o swoich przygodach z Orange, sam
              potwierdzasz że pracują tam akwizytorzy nie jak sie szumnie sami nazywają
              "konsultanci" lub "doradcy". Akwizytor w powszechnie używanym znaczeniu tego
              słowa, to nie jest człowiek sprzedający towary tylko jednej firmy, ale taki
              który przychodzi (często nieproszony) z zamiarem wciśnięcia ci tego, co akurat
              tego dnia ma do sprzedania. Z pewnością nie można go nazwać doradcą. Jeżeli idę
              do mojego doradcy który może mi pomóc wybrać oferty z pośród tysięcy różnych na
              podstawie moich wytycznych, wyraża swoją opinię wtedy kiedy go o to poproszę,
              nic nie sugeruje gdyż wiadomo że decyzję podejmuję ja wtedy jest to prawdziwy
              doradca. Nie taki który telefonuje żeby mnie namówić na zakup kolejnego
              ubezpieczenia, ale np zaprosić na interesujące seminarium na temat nieznanych u
              nas form inwestowania.
              • mieux Re: Akwizytor to nie doradca. 13.05.08, 14:45
                >/prawdziwy doradca/, nie taki który telefonuje żeby mnie namówić na
                zakup kolejnego ubezpieczenia, ale np zaprosić na interesujące
                seminarium na temat nieznanych u nas form inwestowania.

                Hi hi hi. Akwizytorzy organizują już 'interesujące seminaria', na
                których rozdają gadżety swoich towarzystw i oczywiste jest, że tylko
                z takim światłym towarzystwem warto inwestować.
                Warto byłoby zapytać referującego o wykształcenie. Prawie pewne, że
                całą swą wiedzę czerpie 'z doświadczenia' (czyli z akwizycji) i w
                czasie edukacji nie miał nic wspólnego z finansami. Taki uważa, że
                jak założy garnitur i krawat to jest gość z klasą i to wystarcza do
                wciskania głupoty innym.
                Poziom takiego seminarium nadje się do piaskownicy.
                • jan-w Re: Akwizytor to nie doradca. 13.05.08, 21:46
                  mieux napisała:
                  > Hi hi hi. Akwizytorzy organizują już 'interesujące seminaria', na
                  > których rozdają gadżety swoich towarzystw i oczywiste jest, że tylko
                  > z takim światłym towarzystwem warto inwestować.
                  > Warto byłoby zapytać referującego o wykształcenie. Prawie pewne, że
                  > całą swą wiedzę czerpie 'z doświadczenia' (czyli z akwizycji) i w
                  > czasie edukacji nie miał nic wspólnego z finansami.

                  Akwizytorzy zapewne nie, ale doradcy - jak najbardziej. Przed godziną właśnie
                  wróciłem z takiego seminarium poświęconego inwestowaniu w Afryce. Mało znany
                  temat prawda? Prowadzili je fachowcy z Londynu.
                  Gadżetów nie rozdawali ale zjadłem najlepiej przyrządzonego krokodyla jakiego w
                  życiu jadłem. Inaczej mówiąc - istnieją prawdziwi doradcy, ale większość się
                  tylko pod nich podszywa.
                  • mieux krokodyl - hit gadżetowy 14.05.08, 08:42
                    To ile już zjadłeś krokodyli? Ja nawet nie zjadłam ślimaka. Jakieś
                    robactwo (typu krewetki) i skorupiaki brałam co prawda na talerz,
                    lecz tylko po to, aby dokładnie obejrzeć smile Zjeść się nie
                    zdecydowałam.
                          • mieux Re: krokodyl - hit gadżetowy 17.05.08, 12:03
                            smile))
                            Poddaję się. Jednak jadłam kiedyś mrówki faraonki z miodem. Nie polecam, gdyż
                            mogą przenosić groźne choroby zakaźne (ale Ty jesteś ubezpieczony). Potrawa jest
                            za to prosta w przyrządzaniu: w mieszkaniach, w których są takie mrówki
                            wystarczy zostawić miód na stole i następnego dnia danie gotowe.
                            Sztukę szarańczy miałam kiedyś w pokoju w akademiku. Mężczyźni rzucili się na
                            łowy... może już wcześniej jedli smile
            • mieux Re: Akwizytor to nie doradca. 13.05.08, 15:26
              > Czy przez to mam nie kupować w orange?
              > Taki jest świat. Czemu tego nie widzicie?

              Widzimy, pełno niekompetencji na każdym kroku, np. w informacji.
              Pytasz o połączenie i dowiadujesz się, że masz czekać 4 godziny.
              Wracasz za pół godziny i tylko słyszysz z megafonu, że pociąg
              właśnie odjechał, choć według pani w informacji takiego pociągu nie
              było.
              Kupujesz wczasy w biurze turystycznym, w domu przeliczasz jeszcze
              raz i okazuje się, że jesteś 600zł do tyłu a na dodatek organizator
              wcale nie zapewnia tego o czym bredziła panienka.
              Niekompetencja w zakresie finansów jest szczególnie paskudna, gdyż
              traci się przez nią duże pieniądze a przy okazji traci się zaufanie
              do wszystkich i do wszystkiego. Dlatego też doradcami powinni być
              ludzie wykształceni kierunkowo i prezentujący wysoki poziom
              uczciwości. To powinna być elita, a nie kolesie z łapanki.
              Pewne jest, że nic się nie zmieni, dopóki naganiacze bedą znajdować
              tych, którzy im zaufają. Zmienić to może tylko wzrost świadomości
              społecznej.
              Reasumując: trzeba być specjalistą od wszystkiego i to lepszym od
              zawodowych doradców sad
              • 85david Re: Akwizytor to nie doradca. 13.05.08, 20:04
                Absolutnie się z wami zgadzam. Seminaria, fora na temat uświadamiania ludzi o
                inwestycjach. To wszystko jest strasznie przebarwione i tak naprawde o du**
                rozczaśćsmile
                Mieux napisał: "Zmienić to może tylko wzrost świadomości społecznej." Pytanie
                tylko jak to zrobić. Nie da się być specialistą w każdej dziedzinie. Znasz się
                na finansach ok ale np. kupując auto napewno pytasz ludzi którzy się na tym
                znają. Bedziesz robil wywiad środowiskowy czy twój diler ma odpowiednie
                kwalifikacje, doświadczenie itd.?

                Doradcy są potrzebni nawet ci nie kompetentni bo w głównej mierze 80% produkcji
                robi się na typowych kowalskich którzy pracują latami na tym samym stanowsiku
                bez możliwości awansu w fabryce ketchupu za ta samą pensje przez całe życie.
                Gdyby nie spotkali doradce to pewnie dalej nie mieli by grosza przy duszy.
                Zapytaj się swoich znajomych którzy pracują powyzej 10 lat ile do tej pory
                zaoszczędzili?... pewnie zapytają czy kredyty też się licząsmile

                Uważam jednak że fora też mogą przynieść korzyści (chociaż dla mnie to taki
                wieśmak smileponieważ szare komórki sie obudzą i może ktoś się obudzi.

                popatrzcie jak wykorzystali sytuacje na światowych giełdach Banki. Lokaty 7% a
                na dole gwiazdka...ble ble

                Temat rzeka. Piszę to żebyście nie pisali takich wypocin że doradcy sa do du**,
                złodzieje itd. Bo tak naprawde wszyscy działają na podobnych zasadach.
                Przyznajcie gdzie pracujecie a napewno w swoim środowisku znajdziecie
                kierowników produkcji po turystyce bo "przypadkiem" ma te same nazwisko co prezes.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka