Dodaj do ulubionych

zostać w ingtfi czy uciekać? mimo dużej straty..

11.07.08, 21:53
nie jestem na pewno wyjątkiem i pewnie jak wielu, wiele z Was
umoczyłem trochę kasy na funduszach.. Mam jednostki subfunduszu
akcji ING i z prawie 160 zł jest teraz 98 zł za jednostkę.. Jest to
kupa pieniędzy nawet przy tym wkładzie, który zainwestowałem.. Nie
mam dużej wiedzy na ten temat i chciałbym poradzić się.. Co zrobić?
Zostać w funduszu i zapomnieć na rok, dwa? Czy sprzedać i kombinować
jak się odbić (lokata, akcje, inny fundusz etc.)??
Obserwuj wątek
          • veilchen_ck Re: zostać w ingtfi czy uciekać? mimo dużej strat 12.07.08, 12:16
            Dziękuję za odpowiedzi i podesłane linki..
            Zgadzam się, że większość ludzi dała się nabrać na dwucyfrowe zyski
            w ciągu kilku/kilkunastu miesięcy.. Jest to kuszące bo jednak
            jesteśmy społeczeństwem, które się bogaci.. U nas nadal sporo ludzi
            żyje poniżej europejskiego poziomu (auta, wakacje, jedzenie z
            rodziną poza domem etc.) więc takie reklamy jak Arki wink kuszą..
            Myślę sobie tak, że wstrzymam się ze sprzedażą.. Na jak długo to nie
            wiem, ale najlepiej byłoby się w ogóle zresetować i nie pamiętać o
            tych jednostkach wink)) Może warto dokupić trochę innego funduszu
            skoro już wszystko jest bliskie dna?
            • axel40 Re: zostać w ingtfi czy uciekać? mimo dużej strat 12.07.08, 17:53
              Z tego wszystkiego najważniejsze jest abyś wyciągnął odpowiednie wnioski z popełnionych błędów i w przyszłości ich nie popełniał.Każdy kto inwestuje popełnia błędy i przegrywa,ale można przegrywać bitwy,ale wygrać trzeba wojnę.Generalnie to można mieć na liście nieudane transakcje,ale zysk z udanych musi przewyższać straty.
              Żeby osiągnąć sukces potrzebny jest plan działania i strategia jak na wojnie.Musisz wiedzieć kiedy zaatakować ,a kiedy się wycofać.Ty jesteś generałem i dowodzisz swoją armią(kapitałem).Możesz brać pod uwagę opinie innych dowódców,ale ty podejmujesz pełną odpowiedzialność za armię(swój kapitał) i nigdy nie możesz mieć pretensji do nich,że źle doradzili.
              Podsumowując.Musisz umiejętnie zarządzać ryzykiem i wiedzieć kiedy posiadać fundusze agresywne,a kiedy lepiej się ich pozbyć.
              Do dyspozycji masz wiele różnych instrumentów,zarówno techniczne jak i fundamentalne.
              p.s. Analitycy mają sprawdzalność swoich prognoz na poziomie nie przekraczający 50%.To tyle co rzut monetą.
          • grzzal Re: zostać w ingtfi czy uciekać? mimo dużej strat 13.07.08, 22:25
            troche bredzi smile (ale walczy o swoj biznes)

            Zwalszcza jesli spojrzymy z perspektywy zwyklego klienta, a nie zarzadzajacego, ktory ma zupelnie inny cel inwestycyjny.

            chcesz przykladu. Prosze bardzo.
            Jeden z flagowych funduszy zarzadzanych przez Mobiusa to Templeton Emerging Markets Fund
            Wystartowal w 1991 roku i w 1994 roku osiagnal swoj max na poziomie 15. 8 lat pozniej notowany byl 50% nizej. Powyzej swoich maksimów wyszedl w 2004 roku.
            Pytanie do Ciebie - wytrzymalbys 10 lat z inwestycją, która przynosi wyłacznie straty?
            Mobius wytrzymal,. dlaczego? ano bo zyje z oplat za zarzadzanie z kilku roznych funduszy. Jak jeden traci to inne są na topie i mozna je oferowac klientom. Ot zwykly biznes zwiazany z funduszami.

            I jeszcze jako ciekawostka Mobius o rynkach rozwijacych sie w kwietniu 2002:
            equinox.co.za/article_270.html
            SP500 byl wtedy na poziomie 1100 a WIG na 15 000 pkt. Kilka miesiecy pozniej SP byl na 800 a WIG na 12 500. POziomy z kwietnia 2002 zostaly pokonane po 2 latach.
            Indonesia , Tajlandia i inne rynki o ktorych tam pisze, spadły jeszcze kilkadziesiat procent.
              • veilchen_ck Re: zostać w ingtfi czy uciekać? mimo dużej strat 18.07.08, 15:53
                Przy spadku 40-50%, żeby odrobić to wszystko co się straciło to
                trzeba blisko 100% odrabiać.. W najlepszych funduszach akcyjnych był
                to rok, dwa z zeszłorocznych reklam tak to wynikało.. Jest to zatem
                trudna sytuacja dla ludzi, którzy często zainwestowali oszczędności
                życia.. Mnie też moja strata bardzo boli, ale jest tak jak napisa
                ktoś z Was, że dzieci nie wołają jeść więc zaciskam zęby i zapominam
                o tej pozycji w swoim portfelu oszczędności..
                Mam tylko do siebie trochę pretensje, że nie przeszedłem wcześniej
                przy tych spadkach do obligacyjnego funduszu a miałem taką możliwość
                bo ten akcyjny jest w grupie parasolowych funduszy..
                Czy orientujecie się jak to jest w tych open finance, expander etc.
                czy tam przy takich spadkach dbają o interes klienta i dzwonią,
                nakłaniają do pewnych ruchów etc.? Bo gdy kupujesz sam jednostki to
                musisz sam się o to wszystko troszczyć mimo, że płacisz jakiś tam
                procent za zarządzanie..
    • josner Re: zostać w ingtfi czy uciekać? mimo dużej strat 21.07.08, 13:01
      ING to ku rewski fundusz. W czasie hossy akcyjny czy selektywny
      radził sobie bardzo średnio. Ale prowizje to panowie potrafili brac
      i biora nadal.
      Był taki moment, że spojrzałem na wyniki i rzekłem: Ku rwa, po
      półtora roku jestem na zero. Może odbije i zająłem się swoimi
      sprawami. Odbiło zajebiście. Na około 30% w plecy. Ale oczywiście
      nie ma się czym przejmować, to tylko pieniądze. W całej tej sytuacji
      jedynym wygranym jest TFI.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka