axel40
30.09.08, 14:25
Warto w najbliższym czasie przyjrzeć się ofercie funduszy obligacji. Co
prawda nie należy się spodziewać takich zysków jak w latach 2001-2003 gdzie
stopy zwrotu wynosiły za ten okres 35-40%,ale z pewnością będzie to większy
zysk niż na lokacie.
Ekonomiści twierdzą ,że szczyt inflacji mamy już za sobą i czeka nas jeszcze
tylko jedna podwyżka stóp procentowych przez RPP. Dlaczego jest to tak ważne?
Otóż rentowność obligacji jest ściśle powiązana i uzależniona od inflacji i
stóp procentowych. RPP chcąc zdławić inflację podnosi stopy procentowe w
wyniku czego Państwo chcą pozyskać pieniądze do budżetu emituje obligacje o
zwiększonym oprocentowaniu by tym zachęcić inwestorów do zakupu. Wtedy
rentowność obligacji rośnie, a te notowane na giełdzie tracą na wartości.
Z tym wariantem mieliśmy do czynienia od dłuższego czasu ,dlatego stopy
zwrotu z funduszy obligacji były tak marne i niższe od lokat bankowych.
Oczywiście można samemu nabyć obligacje Skarbu Państwa lokując tam nadwyżki
finansowe, ale przewagą funduszy obligacji jest dostęp do obligacji hurtowych
,do których nie wszyscy mają dostęp. Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę
prowizję za zakup funduszy obligacji, ale korzystając z bezpłatnych platform
mBanku, Multibanku ,czy Multfifund.pl ominiemy ten przykry obowiązek.
Pozostaje jeszcze opłata za zarządzanie ,ale w przypadku funduszy obligacji
jest ona na minimalnym poziomie i wynosi około 1%-1,5% . W zamian otrzymujemy
możliwość nabycia różnego rodzaju obligacji,brak potrzeby rachunku
maklerskiego i wszystkich obowiązków związanych z rozliczaniem podatku Belki.
Przy wyborze funduszu obligacji warto zaglądnąć do prospektu informacyjnego ,
dlatego ,że budowa portfela może być ciekawa i niekiedy zaskakująca .
Przykładem takim jest Skarbiec Depozytowy,gdzie istnieje możliwość zakupu do
portfela do 10% akcji. Stwarza to możliwość dodatkowego zarobku w przypadku
wzrostów notowań na giełdzie. W budowie przypomina produkt strukturyzowany.
Niektóre fundusze obligacji mogą również inwestować w obligacje
komercyjne,które są bardziej ryzykowne,ale mogą przynieść większą stopę
zwrotu niż te oferowane przez Skarb Państwa.
O tym ,ze warto dokładnie czytać w co dany fundusz inwestuje pokazuje
dobitnie Fundusz Obligacji i Bonów Skarbowych SEB 2.Wydawać by się mogło ,że
krajowy fundusz inwestuje tylko w polskie papiery dłużne ,a w tym przypadku
okazało się ,że w statucie jest zapis, który mówi ,że mogą zainwestować także
w krajach OECD ponad 35% aktywów.
Inwestycja w ten fundusz przyniósł pokaźne straty udziałowcom w wyniku
zamieszania na rynku finansowym .
W przeciągu miesiąca SEB2 stracił ponad 6% co na fundusz obligacji(wydawałoby
się bezpieczny) spora strata.
Szkoda,że wzorem amerykańskich funduszy nie można na bieżąco śledzić
zawartości portfela. Ale nad tym pracuje już Komisja Nadzoru Finansowego by
istniała możliwość sprawdzenia w każdej chwili 10 największych pozycji w
portfelu danego funduszu. Wobec aktualnej sytuacji na giełdzie plan KNF ma
spore szanse na realizację ,co niewątpliwie pomogłoby inwestującym w fundusze
poznać w co tak naprawdę zainwestowali.
Warto więc w perspektywie prawdopodobnych obniżek stóp procentowych w
przyszłym roku przez RPP zacząć zapoznawać się z ofertą rynku obligacji
lokując tam żelazną rezerwę finansową lub środki jeśli nie jesteśmy w stanie
zaakceptować ryzyka związanego z akcjami.
Chociaż niczego nie można być pewnym to jeśli ten scenariusz się sprawdzi to
w najbliższym czasie czeka nas spore zainteresowanie funduszami obligacji, co
wobec obniżki oprocentowania lokat bankowych może stanowić dobrą pozycję do
dywersyfikacji portfela inwestycyjnego.
Choć to nudne i nieciekawe czytajmy prospekty informacyjne.
Pozdrawiam