Dodaj do ulubionych

Fundusze obligacji-czas?

19.12.08, 21:44
Czy można już kupować fundusze obligacji,a jeśli tak to co wybrać?
Te co już dużo wzrosły czy te z małą ztopą wzrostu.Które TFI polecacie?
Obserwuj wątek
    • axel40 Do kiedy potrwa koniunktura na rynku obligacji? 22.12.08, 17:55
      https://img220.imageshack.us/img220/1836/analizycn7.jpg



      Do kiedy potrwa koniunktura na rynku obligacji?


      Listopad był z pewnością miesiącem obligacji. Po raz ostatni, tak dobry
      wynik w równie krótkim czasie można było na polskich funduszach obligacji
      wypracować w 2001 roku.

      Mikołajkowy rajd na rynku długu spowodował, że w ciągu kilku tygodni
      pojawiło się już wiele opinii i artykułów na ten temat. Ze względu na fakt, że
      mamy do czynienia ze zjawiskiem, które zgodnie z oczekiwaniami ma mieć charakter
      pozytywny, dobrze byłoby wiedzieć jak długo ono potrwa.

      Wzrost cen obligacji zależy od oczekiwań wobec poziomu przyszłej inflacji
      oraz od rynkowych stóp w tym segmencie rynku. Dynamika zmian rynkowych stóp
      procentowych jest również zależna od poziom oficjalnej stopy procentowej, jaką
      ustala Rada Polityki Pieniężnej (RPP). Niezależnie od sytuacji na rynku długu,
      zawsze należy brać pod uwagę możliwość wystąpienia zjawisk nieprzewidywalnych,
      chociażby takich jak październikowa wyprzedaż polskich obligacji, którą wywołała
      awersja do rynku węgierskiego. Ucierpiał na tym polski rynek papierów dłużnych,
      przez co rentowność obligacji zbliżyła się do rekordowego poziomu 7,5%. Chociaż
      w rezultacie, przełom października i listopada okazał się doskonałą okazją do
      zakupu funduszy obligacji, to tak naprawdę koniunktura w tym segmencie rynku
      zaczęła się już o kilka miesięcy wcześniej tj. pod koniec czerwca bieżącego
      roku. Od tamtej pory krzywa rentowności obniżyła się na jej krótkim końcu o -60
      pkt bazowych, a na długim o ponad -100 pkt bazowych. Zauważalny spadek rynkowych
      stóp procentowych wiąże się, tak w Polsce jak i na świecie, z ustępującą presją
      inflacyjną, którą do czerwca napędzały galopujące ceny surowców. Tymczasem,
      światowe władze monetarne zaczęły obniżać poziom oficjalnych stóp procentowych,
      gdyż obok słabnącej presji wzrostu cen pojawiła się potrzeba ożywienia
      pogrążonej recesją gospodarki.

      Poszukiwanie okresów koniunktury na rynku długu sprowadza się w gruncie
      rzeczy do właściwego prognozowania wskaźnika inflacji, którego pochodną jest
      rentowność obligacji. Dlatego bezcenną umiejętnością w tym kontekście, staje się
      zdolność do prognozowania nie tylko samej tendencji ale również maksimów i
      minimów dla wskaźnika inflacji. Oczekiwanie spadku poziomu inflacji zwiększa
      prawdopodobieństwo, że rynkowe stopy także będą się obniżać.

      Z tego modelu rynkowych zależności wynika, że najlepszy moment do wejścia
      na rynek obligacji o stałym oprocentowaniu występuje wtedy, gdy inflacja osiąga
      swoje maksimum. W bieżącym cyklu, taki moment jest już za nami. Nie należy
      jednak zakładać, że sytuacja, z którą mamy do czynienia nie jest już atrakcyjna.
      Posłużmy się prognozami ekonomistów i zarządzających, aby zbadać, czy spadek
      inflacji oraz rynkowych stóp procentowych jest jeszcze prawdopodobny.

      Pierwsze sygnały o spadku inflacji w Polsce pojawiły się w czerwcu. Wtedy
      rozpoczęła się również tendencja spadku rynkowych stóp procentowych. Zmusiło to
      wiele instytucji do rewizji swoich oczekiwań dotyczących inflacji. Zgodnie z tym
      trendem postąpiło np. Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych (CASE). Autorzy
      ostatniego kwartalnego raportu przygotowanego przez tę instytucję zwracają
      uwagę, że światowa recesja wywołała nagły zjazd cen prawie wszystkich surowców
      oraz, że zjawisko to prowadzi do spadku inflacji w Polsce. W raporcie możemy
      przeczytać między innymi, że "praktycznie jedynym czynnikiem inflacyjnym będą
      podwyżki regulowanych cen energii i ich wtórne efekty". Jednocześnie CASE
      spodziewa się obniżenia presji płacowej wobec pogorszenia kondycji finansowej
      firm i ryzyka wzrostu stopy bezrobocia. Te przyczyny skłaniają do znacznej
      korekty w dół prognoz inflacji w 2009 r. Zdaniem CASE pod koniec pierwszej
      połowy 2009 wskaźnik cen spadnie poniżej 3% z możliwością stabilizacji w
      kolejnych miesiącach nieco powyżej środka celu NBP tj. 2,5%.
      • axel40 Ciąg dalszy-Analizy on-line 22.12.08, 17:56


        Zdaniem Mariana Nogi, członka Rady Polityki Pieniężnej "obniżka
        listopadowa była tylko sygnalną, rozpoczynającą cykl obniżek". Jego zdaniem
        inflacja w Polsce w grudniu wyniesie 3,6-3,7%, czyli będzie mniejsza niż
        inflacja z października bieżącego roku, która wyniosła 4,2%. Wg Nogi na
        przełomie I i II kwartału 2010 roku inflacja powróci do celu. Kolejny
        członek RPP tj. Stanisław Nieckarz zauważa, że "istnieje duże
        prawdopodobieństwo, że w IV kw. 2009 r. inflacja zbliży się do 2,5%, a jeżeli
        wzrost cen energii elektrycznej w przyszłym roku nie przekroczy 5%, to inflacja
        może spaść poniżej tego poziomu". Zdarzają się także bardziej stonowane opinie.
        Jedną z nich wygłosiła Halina Wasilewska-Trenkner: "Najlepszy byłby marzec (o
        kolejnych obniżkach stóp procentowych), ale tego nie można przesądzić, bo jeżeli
        dane za listopad i grudzień okażą się niekorzystne, to nie można czekać".

        Opinie specjalistów z sektora bankowego są kolejnym potwierdzeniem
        oczekiwań dalszego spadku inflacji oraz obniżenia poziomu oficjalnych stóp
        procentowych w Polsce. W listopadowym opracowaniu "Mikroskop" przygotowanym
        przez Bank Zachodni WBK czytamy: "wobec pogorszenia perspektyw dla wzrostu i
        poprawy perspektyw inflacji zmieniliśmy nasze przewidywania co do krajowej
        polityki pieniężnej, szczególnie wobec dokonanych i oczekiwanych redukcji stóp
        za granicą. Łączna skala obniżek stóp przez RPP w 2009 r. może według nas
        wynieść -100 pkt bazowych, a będzie to zależało od ścieżki przyjęcia euro i
        skali spadku inflacji". Inna instytucja z sektora bankowego tj. Deutche Bank
        PBC, prognozuje, że inflacja w Polsce będzie spadać do poziomu 2,7%, który
        zostanie osiągnięty w czerwcu. Natomiast od lipca przyszłego roku dynamika cen
        będzie powoli rosła, aż w grudniu osiągnie poziom 3,2%.

        W podobnym tonie wypowiadają się zarządzający, których zapytaliśmy o
        oczekiwania wobec rynku polskiego długu i nadchodzących decyzji RPP. Bogdan
        Jacaszek z KBC TFI uważa, że w 2009 roku oficjalna stopa procentowa w Polsce
        osiągnie poziom 4%, a rentowność obligacji zbliży się do poziomu 4,5%. Zdaniem
        Jarosława Kalinowskiego z Allianz TFI, rentowność polskich obligacji będzie za
        około 6 miesięcy bliska lub mniejsza od 5%. Arkadiusz Bogusz, zarządzający w PKO
        TFI, przestrzega przed możliwością zaistnienia zdarzeń nieprzewidywalnych,
        takich jak te wywołane sytuacją na Węgrzech. Jednak również jego zdaniem, rok
        2009 będzie korzystny dla rynku obligacji, a ewentualny gwałtowny wzrost
        rentowności będzie doskonałą okazją do zakupu. Bogusz spodziewa się, że RPP
        obniży stopy procentowe w 2009 roku do poziomu bliskiego 4,25%.

        Z powyższego zestawienia opinii specjalistów wynika, że można z dużym
        prawdopodobieństwem spodziewać się dalszego spadku wskaźnika wzrostu cen oraz
        kolejnych, w końcowym rozrachunku dość znaczących obniżek stopy referencyjnej.
        Pomimo, że rynkowe stopy procentowe są od czerwcowego poziomu niższe o ponad
        -100 pkt bazowych (w przypadku długiego końca krzywej), to nadal istnieje duży
        potencjał ich spadku, tym bardziej, że ich obecny poziom nie dyskontuje
        kolejnych obniżek oficjalnej stopy procentowej. W swoich opiniach zarządzający
        sugerują przesunięcie krzywej rentowności w dół o mniej więcej 60-100 pkt
        bazowych. Dopóki taki ruch nie nastąpi, otoczenie wskaźników makroekonomicznych
        powinno sprzyjać rynkowi polskich obligacji. Jednak są pewne zagrożenia. Obawy
        budzą chociażby prognozy Deutche Bank PBC oraz wnioski, jakie płyną z danych
        Międzynarodowego Funduszu Walutowego czy też Komisji Europejskiej. Powyższe
        instytucje zakładają wzrost średniorocznego wskaźnika inflacji w 2010 roku. MFW
        prognozuje, że średnia inflacja w 2010 roku wyniesie 3,8%, a zdaniem Komisji
        Europejskiej będzie to 3,5%. Należy zatem przyjąć, że przełom II i III kwartału
        będzie dobrym momentem na zweryfikowanie dostępnych prognoz i podjęcie decyzji o
        wyjściu lub mniej ryzykownym zaangażowaniu na rynku obligacji.


        Globalny kryzys finansowy, spowodował, że awersja do ryzyka jest obecnie
        naszym głównym doradcą. W dobie światowego załamania wybieramy bezpieczeństwo, a
        więc głównie lokaty bankowe. Nierzadko wolimy nasze oszczędności przechowywać na
        nieoprocentowanym domowym depozycie. Prognozowany spadek oficjalnych stóp
        procentowych w Polsce sprawia, że schyłek wysokooprocentowanych lokat bankowych
        jest coraz bliższy. Trudno sobie przecież wyobrazić, że Rada Polityki Pieniężnej
        nie będzie dążyła do zmniejszenia dysparytetu stóp procentowych między naszym
        krajem a Europą, gdzie przecież niedawno doszło do gwałtownych obniżek
        oficjalnych stóp procentowych. Opinie cytowanych przez nas specjalistów
        potwierdzają, że scenariusz spadku inflacji jest wysoce prawdopodobny. W połowie
        przyszłego roku powinniśmy jednak ponownie przeanalizować sytuację. W przypadku
        oczekiwań trwałego wzrostu inflacji będzie to sygnał, aby zrewidować podejście
        wobec rynku długu. Ewentualny wzrost inflacji będzie bowiem oznaczał koniec
        koniunktury w tym segmencie rynku.

        Michał Duniec, analityk Analizy Online

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka