Kto zna niemiecki ??? Nowości Didymosa

18.09.09, 17:35
Nie wiem, czy widziałyście dziewczyny, ale Didymos ma na swojej stronie listę
nowości. Niestety nie znam niemieckiego :(
Z tytułów zrozumiałam jedynie, że piszą o swoim MT i o chustach z bambusem.
Czy ktoś zna język niemiecki i mógłby powiedzieć, o czym piszą?

Dlaczego Didymos nie ma strony po polsku, w ogóle się z nami nie liczą :(
    • guruburu Re: Kto zna niemiecki ??? Nowości Didymosa 18.09.09, 20:13
      W skrocie to pisza, dlaczego nie robia chust z bambusem (a zamiast tego z
      kapokiem) i oglaszaja wprowadzenie na rynek Didy Tai - ichnich mietkow z
      materialu chustowego, z regulowana u dolu szerokoscia panela (od nowororodka do
      starszaka).
    • martynika_1 Re: Kto zna niemiecki ??? Nowości Didymosa 21.09.09, 11:58
      Dziękuję bardzo za pomoc!
      • kirah2 Re: Kto zna niemiecki ??? Nowości Didymosa 21.09.09, 13:30
        a mogłabyś (albo ktoś) przetłumaczyć, DLACZEGO nie kapok, a nie bambus?
        • kirah2 Re: Kto zna niemiecki ??? Nowości Didymosa 21.09.09, 13:31
          kirah2 napisała:

          > a mogłabyś (albo ktoś) przetłumaczyć, DLACZEGO nie kapok, a nie bambus?

          tfu tfu, dlaczego KAPOK, a NIE bambus
          • michalkowa1 Re: Kto zna niemiecki ??? Nowości Didymosa 21.09.09, 15:00
            Tekst o bambusie pojawił się na stronie firmy Didymos krótko po tym, jak na
            niemieckich forach dziewczyny zaczęły kupować różne chusty polskiej firmy
            Natibaby. Opinie były tak ciepłe, że byliśmy tutaj u nas w szoku, zwłaszcza że
            latami mieliśmy raczej tremę przed rynkiem niemieckim, bo Niemcy za Polakami nie
            przepadają. Pomyśleliśmy sobie zatem, ze to takie ciepłe i pozytywne forum i że
            pewnie wszystkich tak tam chwalą. Nie mieliśmy jednak czasu, żeby to
            weryfikować, czytaliśmy głównie to, co wyszukiwarka pokazywała po wrzuceniu
            hasła "Natibaby". Dopiero po historii z ich wpisem o bambusie, zaczęliśmy się
            wczytywać w niemieckie forum i okazało się, że Didymos nie ma tam obecnie
            najlepszej passy.
            W lnianych gekonach dziewczynom pojawiły się po praniu dziury, w chustach z
            kapokiem powychodziły jakieś pasy, w chustach przesuwają się nitki, DidyTai
            wzbudził też mieszane komentarze. Ktoś założył wątek pt. "Zaniepokojona
            Didymosem" i wypowiedziała się tam sama Erika Hoffman - założycielka firmy i był
            to jej 3. wpis na tym forum. Można się domyślać, ze jest to dla nich nerwowy
            okres i do tego pojawił się nagle jakiś chwalony konkurent.
            Na stronie firmy Didymos jest wiele aluzji do firm konkurencyjnych i
            pseudodowodów, że tak się nie powinno produkować chust. Jest np. zdjęcie splotu
            diamentowego, który wykorzystuje firma Storchenwiege i który przy okazji jest
            bardzo popularny. Nad komentarzem Didymosa zastanawiałam się kilka lat i nie
            potrafię się zgodzić, że z tego splotu nie da się zrobić dobrych chust. Przy
            innych argumentach przeciwko różnym chustom nie potrafię sobie wyobrazić sposobu
            przeprowadzenia badań naukowych, żeby stwierdzić pewne wnioski.

            Firma Natibaby jest pierwszą, która na taką skalę wprowadziła włókno bambusowe
            do produkcji chust dla dzieci. Druga znana mi firma Sanami chyba nie jest
            jeszcze znana w Niemczech. Tekst ten pojawił się wkrótce po tym, jak pierwsze
            chusty Natibaby (w tym głównie chusty bambusowe) zaczęły zbierać sporo
            komplementów na niemieckich forach i jest tak naprawdę skierowany do rynku
            niemieckiego. Jest to oczywiste, że został on napisany przeciwko firmie
            Natibaby. Tak też zostało to zrozumiane na niemieckim forum. Dyskusja o tekście
            Didymosa zmieniła się od pierwszych wpisów w dyskusję o firmie Natibaby.

            Spędziłam nad tym tekstem kilka tygodni, rozmawiałam o nim ze specjalistami z
            Instytutu Włókienniczego z Łodzi, kilkoma innymi osobami zajmującymi się
            przędzami z Polski oraz z Belgii, przesłaliśmy też ten tekst z prośbą o opinię
            do specjalistów z Instytutu Włókien Naturalnych z Poznania. Przeczytałam też ok.
            50 różnych artykułów na temat przędzy bambusowej. Z całą odpowiedzialnością
            stwierdzam, że tekst Didymosa zawiera poważne błędy merytoryczne. To, co nie
            jest kłamstwem, zostało tak napisane, żeby brzmiało bardzo negatywnie. Tekst ten
            przemilcza całą listę pozytywnych właściwości dla skóry człowieka tego włókna
            docenianych na całym świecie do tego stopnia, że wykonuje się z niego nie tylko
            ubrania czy wyroby dla dzieci, ale też np. bandaże, czyli produkty dla bardzo,
            bardzo wrażliwej skóry. Tekst ten zawiera półprawdy i brzydkie sugestie jak np.
            że to są przędze z Chin.

            Niedługo przedstawię Wam całe tłumaczenie tego tekstu z wyjaśnieniem z naszej
            strony, więc będzie można zapoznać się z każdym zdaniem, które zostało tam
            zamieszczone. Żeby dobrze zroumieć ten tekst, trzeba również znać pewne niuanse
            języka niemieckiego, których nie ma u nas.

            Nie będę ukrywać, że jest mi bardzo przykro i że cała ta historia kosztowała
            mnie wiele nieprzespanych nocy. Nie jest ona łatwa dla nikogo, także na pewno
            dla polskich dziewczyn, które sprzedają chusty Didymos w Polsce. Latami pisałam
            o chustach Didymos bardzo ciepło na różnych forach, dziewczyny sprzedające te
            chusty to w dużej mierze osoby, które bardzo lubię i z którymi się koleguję. W
            najmniejszy nawet sposób nie mam jednak żalu do nikogo poza samą firmą Didymos i
            mam nadzieję, że ta sytuacja nie wpłynie na nasze dotychczasowe relacje.

            Ze swojej strony bardzo proszę o zaufanie. Produkcja chust trwa wiele miesięcy,
            poprzedza ją dogłębne zbieranie informacji, zwłaszcza jeśli proponuje się coś
            nowego. Włókno bambusowe ma naprawdę bardzo dobre właściwości dla skóry dziecka
            i jest bardzo cenione na całym świecie.

            Więcej informacji wkrótce.
            • multimama Re: Kto zna niemiecki ??? Nowości Didymosa 21.09.09, 18:43
              Ojej jaki problem.
              Chciałam kupić chuctę z bambusem ale teraz poproszę koleżankę o przetłumaczenie
              tego tekstu .Husty mi sie podobają bardzo ale wolę mieć coś pewnego i sprawdzonego.
            • carolinecat Re: Kto zna niemiecki ??? Nowości Didymosa 21.09.09, 20:27
              michalkowa, bardzo nieładnie z ich strony.

              wiem tyle, ubóstwiam moją perełkę i wiem, że jest to jedna z tych chust, których
              nigdy się nie pozbędę. wspaniale nosi, wygląda, jest mięciutka i to mi
              wystarczy. mocno wspieram:)
            • padthai Re: Kto zna niemiecki ??? Nowości Didymosa 22.09.09, 09:55
              nono
              Didymos sobie przechlapal ;P
              i brawo dla nati - nie dajcie sie :)
              • kirah2 Re: Kto zna niemiecki ??? Nowości Didymosa 22.09.09, 10:33
                dżizas, jednak wolny rynek to prawo dżungli...

                dawajcie tłumaczenie tego tekstu! i tak rodzima produkcja górą!
Pełna wersja