Jak ubieracie dzieci do chusty w taką pogodę?

03.10.09, 09:40
Ja już z tydzień się przymierzam, żeby wyjść w chuście, ale jak widzę co za oknem i konfrontuję to z dyndającymi z chusty nóżkami synka to jakoś mi się wózek bezpieczniejszy po względem ciepła wydaje...
Mam do wyboru takie ubiory:
- jednoczęściowy kombinezon, na to warstwa chusty i bez żadnej mojej kurtki - w tej opcji boję się, że jeszcze za ciepło na kombinezon i mi się mały spoci
- ubrać małego w miarę normalnie - body z długim rękawem, śpiochy lub spodenki ze skarpetami i bluza, na to warstwa chusty i jeszcze na wierzch mój polar - w tym rozwiązaniu nie podoba mi się to, że polar jest przewiewny, a kurtki tak dużej żeby zapiąć na nas oboje nie mam...
U mnie na termometrze ostatnio było 10-13'C i duży wiatr, dziś akurat jest słońce to może trochę nagrzeje ale wczoraj szaro i buro i zzzzzimno że hej.
Zaczynam powoli zdawać sobie sprawę z tego, że zakup CZEGOŚ do ciepłego noszenia mnie nie ominie, ale ciekawa jestem, drogie mamy, jak wy ubieracie dzieci i siebie do chusty?
    • kugorki Re: Jak ubieracie dzieci do chusty w taką pogodę? 03.10.09, 09:59
      jestem w podobnej sytuacji :)
      jak dotąd dziecię ubrane body+półśpiochy welurowe+skarpetki+czapka
      na to chusta i polar na nas
      wydaje mi się, że tu chusta załatwia trochę problem przewiewności.

      teraz powoli przymierzam się do...wyciągnięcia z szafy parki! pamięta moje lata
      licealne, ale jest szansa, że się w nią zmieścimy. jest w ogóle nie przewiewna.
      do tego podpinka-będzie ciepło. jeśli podpinka będzie za wąska-myślę że sprawę
      załatwi polar+parka. ale rzeczywistość zweryfikuje ;)
    • anel_ma Re: Jak ubieracie dzieci do chusty w taką pogodę? 03.10.09, 11:20
      młoda nornalnie, jak po domu, na grzbiet bluza lub kurtka
      nieprzewiewna, czapka, na nózki takie długie skarpety z rossmana
      (dla dorosłych) - sięgaja do kolan, w chuste i zapinam na dole
      kurtkę, albo i nie
      Pupka w spodniach i chuście nie marznie
      • bijou82 Re: Jak ubieracie dzieci do chusty w taką pogodę? 03.10.09, 14:23
        body z dlugim rekawem,na to bluzka z dlugim i polar z kapturem,na
        glowe czapka cienka lub opaska,na nozki skarpety,getry (takie tylko
        na nozki od kostki do uda),butki i spodnie ocieplane bawelna pod
        spodem. ja polar i bezrekawnik z kapturem
        czasami zabieram duzy szal zeby nas oboje owinac jesli mocno wieje
        (ale kurtki swojej nie zapinam na Madzię nigdy)
        • spa76 Re: Jak ubieracie dzieci do chusty w taką pogodę? 05.10.09, 10:06
          zakladadam trochę grubszy welurowy pajacyk, bawełniana bluzę i
          ciepłe skarpety oraz czapkę. na to mogę zapiąć na nogi i pupę swój
          polar i cienka ortalionową kurtkę.
          jak będzie bliżej 5 niz 10 stopni to założę jej polarowy pajacyk na
          zwykły domowy.
          • anick5791 Re: Jak ubieracie dzieci do chusty w taką pogodę? 05.10.09, 16:44
            Jak sama zakładam polar i mała jest pod spodem, ubieram ją dodatkowo w spodnie
            dresowe, skarpety i sweterek/bluzę; jeśli jesteśmy w nieprzewiewnej kurtce, to
            biorę ją tak jak jest w domu, np. ma rajstopy i body z dł. rękawem.
            • mirabelka10 Re: Jak ubieracie dzieci do chusty w taką pogodę? 05.10.09, 20:05
              mam ten sam problem...ostatnio założyłam rajstopy grube,kapcie,body
              na ramiączka na to bluza i bezrękawnik.ale następnym razem chyba
              założe jeszcze coś na nogi bo zmarzły.
              • sowa_m Re: Jak ubieracie dzieci do chusty w taką pogodę? 08.10.09, 08:05
                getry do chusty i problem z głowy
                • egac Re: Jak ubieracie dzieci do chusty w taką pogodę? 08.10.09, 11:46
                  Fajnie sprawdzał się polarowy pajac, bo nic nie podjeżdżało przy wiązaniu,
                  ubierany na takie ubranko jak w domu, sprawdzały się tez góralskie buciki z
                  kożuchem. Coś takiego:
                  www.allegro.pl/item761888527_buciki_na_zime_dla_niej_goralskie_10_5.html
                  Ten kożuch można wywinąć i sięgaja prawie do kolanka.
                  Moja chusta jest akurat na mnie przydługawa, więc dyndającymi końcami
                  przykrywałam małemu nóżki jak był w samym pajacu, na to mój polar i w drogę :)
                  Tak ubieraliśmy się nawet zimą, ale ja z tych ciepłokrwistych.
Pełna wersja