Ale we Wrocławiu to jakoś nas nie widać...

09.10.09, 13:01
Motam moją córcię od 3-go tygodnia życia czyli już prawie 2 miesiące i
wychodzę: czasem na spacer na osiedle, czasem gdzieś dalej, np. jakąś imprezę
plenerową we Wro. I gdzie bym się nie pojawiła z Małą w chuście to wzbudzam
ogromne (pozytywne) zainteresowanie :). Raczej nie widuję innych chustowych
dzieci tylko same wózki... Co jest? Tak nas mało? A jak w innych miastach?
    • martina.15 Re: Ale we Wrocławiu to jakoś nas nie widać... 09.10.09, 18:32
      a gdzie mieszkasz? bo ja w okolicy grunwaldu, juz swojej nie nosze ale widuje od
      czasu do czasu kogos :)
      • vidaria Re: Ale we Wrocławiu to jakoś nas nie widać... 09.10.09, 20:08
        Ja mieszkam na Różance i tu patrzą jakby, nie przymierzając, UFO wylądowało,
        choć raczej takie przyjazne UFO :))))))
    • carolinecat Re: Ale we Wrocławiu to jakoś nas nie widać... 09.10.09, 19:54
      w Wawie równie kiepsko.
    • padthai Re: Ale we Wrocławiu to jakoś nas nie widać... 10.10.09, 14:11
      a ja widzialm w Ikei, na grunwaldzie, w Arkadach, na rynku, w Szczypcie Swiata,
      w poludniowym parku itd
      Idz na multibabykino, tam zawsze sie ktos znajdzie
      Imprezy dzieciowe
      Oczywiscie Klub Kangura

      wbrew pozorom nie tak nas malo, a we Wro latwo sie minac
      a 2 miesiace to nie tak dlugo :) jeszcze kogos spotkasz :)
      byc moze mnie, bo juz za chwile urodze i bede motac nastepnego chusciocha :)
      • bijou82 Re: Ale we Wrocławiu to jakoś nas nie widać... 11.10.09, 20:23
        ja widzę dużo chustowych mam
        sama bardzo częśto z chustą mykam a na różance dokładniej między
        milenijnym a korczakiem jestem 3 razy w tygodniu w chuście
        nie mówiąc o złotnikach i okolicach astry,magnolii i rynku oraz arkad
        :)
        też wzbudzam zainteresowanie-ale nie takie jak kiedyś (czyli na
        początku,2 lata temu) tylko takie zainteresowanie uświadomione-
        ludzie mam wrażenie już znają chusty tylko nadal są nimi pozytywnie
        (a czasami nie) oszołomieni ;)
    • nnadia Re: Ale we Wrocławiu to jakoś nas nie widać... 11.10.09, 21:44
      Ja co prawda nie mieszkam we Wrocławiu, ale niedaleko. I już coraz mniej noszę,
      bo maluch coraz większy, a ja cały dzień siedzę w pracy. Ale zdarza się zobaczyć
      lub spotkać kogoś chustowego. Nawet w mojej małej wiosce - na osiedlu nosimy
      tylko my, ale przejeżdżając niedaleko widziałam ze dwa razy zachustowaną mamę.
      A tak przy okazji, kto to był, ręka do góry? Chrząstawa Mała, chusta ładna,
      kolor jakiś brzoskwiniowy albo malinowy?
    • aneladgam Re: Ale we Wrocławiu to jakoś nas nie widać... 12.10.09, 12:06
      nie wiem, ja noszę, na moim osiedlu kilka kobiet nosi. fakt, komentarze raczej
      pozytywne, negatywnym odpyskowuję bez pardonu. najwięcej negatywnych spotkałam
      jak zaczęłam nosić na plecach.
    • rubralka Ktos by na mnie spojrzal we Wroclawiu? 12.10.09, 15:03
      Dziewczyny,
      Bede we Wroclawiu jakos miedzy 20 a 30 pazdziernika (bez auta). Na polnocy,
      okolice Karlowic. Czy ktoras z Was znalazlaby moze chwile, by rzucic okiem na
      to, jak wiaze synka?
      Zwlaszcza mnie drecza te nieszczesne nozki-kolanka, pozycja zabki,bo na razie
      chodzimy w kieszonce.
      • bijou82 Re: Ktos by na mnie spojrzal we Wroclawiu? 12.10.09, 23:21
        pn śr i pt między 9-11 jestem na Karłowicach ;)
        • rubralka Re: Ktos by na mnie spojrzal we Wroclawiu? 15.10.09, 12:59
          o! dzięki wielkie, bijou! myślę, że w grę wchodzi ostatni tydzień października,
          napiszę Ci maila na gazetowy adres,ok ?

          pozdrawiam!
    • mal_art Re: Ale we Wrocławiu to jakoś nas nie widać... 13.10.09, 13:26
      A jak ja przyjadę do Wrocka (średnio raz w miesiącu), to zawsze kogoś zobaczę,
      najczęściej w okolicach Rynku. W piątek na Oławskiej widziałam dziewczynę ze
      ślicznym dzieciątkiem w szarej chuście, elastyku chyba. Uśmiechałam się do niej,
      ale chyba nie zwróciła uwagi - pewnie dlatego, że z wózkiem byłam, bo ostatnio
      mój dzieć lubi sam dreptać, więc chusta służy nam głównie na dłuższych spacerach
      np po lesie. Ale faktycznie ludność nieprzyzwyczajona do widoku - jak się
      wybrałam na chustowy spacer po Zakrzowie, to patrzyli jak na UFO.
    • pagaa Re: Ale we Wrocławiu to jakoś nas nie widać... 15.10.09, 08:30

      hej, ja też chyba jedyna na osiedlu:/ jestem rozpoznawalna, że już nawet żuliki
      mi dzień dobry mówią heh;) ale spotykam tylko pozytywne komentarze, jedna pani
      mi chciała zdjęcie robić nawet...hmm?!? a jak łaziłam poz mieście, to nie
      widziałam nikogo chustowego:( raz jeden, ale to jak w ciąży byłam, to jedną
      kobitkę w tramwaju..
    • kasandra_80 Re: Ale we Wrocławiu to jakoś nas nie widać... 12.11.09, 16:41
      Ja tez sie rzadko z kims mijam, chodzimy w okolicy Parku
      Klecinskiego. Nawet na Tygodniu Bliskosci bylo nas wyjatkowo malo.
      Ale za to namowilam do noszenia 2 kolezanki i bardzo mnie to cieszy.
      • pagaa Re: Ale we Wrocławiu to jakoś nas nie widać... 12.11.09, 17:01

        ja codziennie łażę po parku skowronim i na razie tylko wózki mijam:/ ale mam
        nadzieję, że się ktoś pojawi za moim przykładem:) a na osiedlu też sama bu:(
        • mmonia74 Re: Ale we Wrocławiu to jakoś nas nie widać... 16.11.09, 15:58
          Ja mieszkam w okolicy leclerca i tam też najczęściej chadzam w chuście.
          W większości wzbudzam pozytywne zainteresowanie. Tylko jedna baba skomentowała
          "biedne te dziecko".
          Kiedyś na Wyspie Słodowej spotkałam inne zachustowane mamy, a tak to cisza.
          Teraz namawiam koleżankę i zdaje się, że już jest prawie zdecydowana na zakup
          chusty.
    • lotta1 Re:pagaa 19.11.09, 14:51
      A gdzie we Wrocławiu jest ten park Skowroni, bo jakoś nie kojarzę?
      • pagaa Re:pagaa 19.11.09, 19:09
        heh, to taki niewielki, przy armii krajowej, tak jakby z tyłu szpitala na
        Borowskiej.wydaje mi się, że skowroni..czekaj sprawdzę;P o tu link:
        maps.google.pl/maps/place?oe=utf-8&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&um=1&ie=UTF-8&q=wroc%C5%82aw+park+skowroni&fb=1&gl=pl&hq=park+skowroni&hnear=wroc%C5%82aw&cid=3226432254075104979
        • bijou82 Re:pagaa 21.11.09, 13:37
          w Parku Skowronim jestem w niedziele,bo na Orzechowej mam rodziców :)
          tam też czasami widzę mamę w chuście-kółkowej
          • pagaa Re:pagaa 21.11.09, 17:24
            hmm, w kółkowej to nie ja, my mamy nati tjkaną;) a ja jej jeszcze nie spotkałam,
            hmm! a mieszkam na orzechowej:)
            • jahreshka Re:pagaa 27.11.09, 14:40
              O, a ja mieszkam na Strońskiej, na Orzechowej mam teściów i przyjaciół.
              Biegam z chustą codziennie po południu (ok. 16) do przedszkola Pluszaki
              odebrać starszą córkę :)
              Park Skowroni dobrze znam :)
              • pagaa Re:pagaa 27.11.09, 15:43
                bu, my spacer to 12-15, potem już głodnieje;) ale może się spotkamy kiedyś przy
                weekendzie:) a mi się udało zarazić jedną wózkową mamę:D i w przyszłym tygodniu
                już będziemy deptac ścieżki we dwie:))))))
        • lotta1 Re:pagaa 21.11.09, 22:49
          Ooo, to nie wiedziałam, a mieszkam blisko tego parku (na alpejskiej)
          • pagaa Re:pagaa 22.11.09, 10:15
            no to zapraszamy!:D nieduży, ale przyjemny:) i jest ścieżka zdrowia, mini
            siłownia i masa ludzi ćwiczących różnorako:)
            • bijou82 Re:pagaa 29.11.09, 11:46
              i powiedzcie że świat nie jest mały ;)
              mam nadzieję że uda nam się kiedyś spotkac :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja