aga.r.72
30.10.09, 00:56
Już się pochwaliłam na chustach, a teraz tu. Meine małż po ponad roku chustowania przeze mnie poprosił mnie PO RAZ PIERWSZY, bym mu Naduchę na plecy zarzuciła, bo tak właśnie chce iść na spacer. W chuście! Na plecach!
Zawiązałam z wielką radością, choć było o wiele trudniej, niż gdy motam siebie.
Dla mnie to szok, szok, szok! Pozytywny naturalnie :)
Fotka na dowód: