kambium.team
09.11.09, 17:57
Po lekturze Waszego forum zdecydowałąm się na zakup chusty do noszenia mojego
6-tygodniowego ssaka. Wybrałam tkaną NATI o długości 5,5m (jestem bardzo duża
i ta długość pozwala mi na zamotanie kieszonki z węzłem z przodu). Chusta jest
świetna a po ostatnich atrakcjach brzuszkowych jej zakup uważam za strzał w
10-tkę :) Dzięki Wam za to. Jednak tu kończy się optymistycznie i zaczynają
moje problemy. Po pierwsze i najważniejsze - Jak ja mam Młodego do tej chusty
ubierać? Traktować chustę jak jedną warstwę ubrania - ok, to wiem. Problem w
tym, że ja go grzeję z jednej strony. Dziś np. było 9 stopni C i wyszliśmy na
2-godzinny spacer. Młody ubrany tylko w czapeczkę, body z KRÓTKIM rękawem i
spodnie ze stopami (choć do środka i tak założyłam mu ciepłe skarpetki). Po
dwóch godzinach siedzenia w chuście był cały wilgotny (ja nie). Poza tym nie
wim jak sobie poradzić z obślinianiem okolic twarzy. Na razie podkładam mu pod
buzię złożona tetrową pieluszkę - Młody wtula się w nią polikiem i tak śpi. Po
spacerze pielucha od strony twarzy jest mokra/wilgotna (od strony mojej bluzki
jest sucha) a Młody ma cały policzek, kark, ucho i czoło od strony pieluszki w
potówkach! Co mam z tym zrobić? Wykluczam uczulenie bo nie zmieniłam płynu do
prania ani diety, a wcześniej wszystko było ok. Sam materiał chusty też do
tych miejsc z potówkami nie dotyka więc to nie to. Potówki są tylko od szyi w
górę. Czy muszę zapomnieć o chustowaniu? :( Czy może jest jakiś sposób aby
sobie z tym poradzić?
Po drugie chciałam zapytać gdzie w Warszawie można spotkać się z kimś kto
pokaże jak wiązać chustę?
Mam nadzieję, że ktoś zrozumiał cos z tego bełkotu.
Z góry dziękuję za wszelkie sugestie
Pozdrawiam