Zasypianie chustowych dzieciaczków

07.01.10, 13:22
Proszę napiszcie jak zasypiają wasze maluchy. U mnie sposobem na usypianie
jest Bondolino. Za diabła nie mogę Młodej nauczyć samodzielnego zasypiania,
płacze, pręży się w łóżeczku! O początku była trudnym, kolkowym dzieckiem.
Teraz ma 7m-cy, kiedy jest marudna, wkładam ją do nosidła, włączam Klasykę
Bobasa i momentalnie się uspokaja...
    • morepig Re: Zasypianie chustowych dzieciaczków 07.01.10, 18:58
      podobnie :)
      tzn jeśli nic mu nie dolega i ma dobry humor- usypia przy piersi,
      albo leżąc koło mnie albo w łóżeczku.
      jak ma zły humor albo coś mu dolega- tylko chusta/bondek i na plecay
      i łazenie po mieszkaniu
    • joshima Re: Zasypianie chustowych dzieciaczków 08.01.10, 00:51
      Moja pokręci się w kółko na czworaka po swoim ukochanym kocyku. Co chwila
      przykłada policzek w innym miejscu. Jak znajdzie odpowiednie to tak zasypia z
      kuperkiem do góry. Wtedy mogę ją według potrzeby przykryć, bo raczej w tym
      właśnie miejscu będzie spała.

      W chuście zasypia jak jesteśmy akurat na wypadzie zakupowym i jest pora na
      drzemkę. Najlepiej, żebyśmy w tym czasie jechały tramwajem, to sprzyja
      zasypianiu i spaniu ;)
      • goniagrzelka Re: Zasypianie chustowych dzieciaczków 08.01.10, 07:01
        Ja znalazlam sposob na samodzielne usypianie mojego 6-miesiecznego synka w
        lozeczku - obkladam go poducha (kupilam ja do spania w ciazy, taka dluga),
        wkladam w spiworek (jak nie to sie rozkupuje, moglby kopac nozkami ponad godzine
        i nie zasnie), puszczam kolysanki prenatalne i zasypia. Na poczatku plakal,
        wtedy siedzialam z nim i glaskalam poki nie zasnal, z kazdym dniem coraz krocej
        - po jakims tygodniu zaczal zasypiac sam. Dodam tylko ze do 3 miesiaca nie
        potrafil wcale zasypiac - w dzien nie spal wcale i tylko chusta mnie wtedy ratowala.
        • littleblue Re: Zasypianie chustowych dzieciaczków 11.01.10, 15:44
          U nas ( Ania ma 6mcy) w miare normalnie - jak nic jej nie dolega i
          jestesmy w domu - w lozeczku, z przytulanka i smokiem. Jak ma zly
          dzien albo jestesmy u kogos - chusta / nosidlo i spacer po
          mieszkaniu... Generalnie od poczatku sie zaparlam, zeby ja nauczyc
          samodzielnie zasypiac i w zasadzie na chwile obecna mozna
          powiedziec, ze sie udalo, chociaz chusta nie raz mnie ratowala...
    • shipa Re: Zasypianie chustowych dzieciaczków 12.01.10, 09:13
      Dopoki nie posluchalam rady wlasnej Mamy i nie ukladalam dziecka na brzuchu- byl koszmar. Zasypiala przy piersi, albo na klacie taty.

      Kiedy zaczelismy ukladac ja na brzuchu- poprawilo sie, samoczynnie rozmasowywala sobie troche brzuch i szybciej zasypiala- lubila byc ciasno opatulona, ale ze jest typem ,,kopiacym", wiec przykrywalismy ja ciezka poduszka, zeby mogla swobodnie sie powiercic. Wystarczylo zaspiewac pierwsza zwrotke kolysanki i juz spala.

      W okolicach roku byl regres, odmawiala samodzielnego zasypiania. Rosnace zeby okazaly sie byc przyczyna.

      Teraz uklada lale i misie w lozeczku, przykrywa je kolderka i sama idzie spac: poprawia poduszke, naciaga kolderke- szybko dzieci rosna, Twoja ani sie obejrzysz bedzie w tej materii samowystarczalna- jesli Ci to doda troche optymizmu.
      • ledunia151 Re: Zasypianie chustowych dzieciaczków 13.01.10, 13:54
        Moja Lena zasypiała od początku sama i nawet nie lubiła żeby ją głaskać czy coś.
        Niestety jak zaczęła się obracać (miała jakieś 4 m-ce) to tylko w chuście.
        Najpierw starałam się nosić na rączkach, to się rzucała, jak ją odłożyłam to też
        - i ulewała, bo zwykle po jedzeniu. Teraz 5 min w chuście i śpi (ma 6,5 m-ca).
        Czasami nie zdążę zawiązać i już uśnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja