pierwszy raz za mną :)

08.01.10, 14:00
zaczęłam od podwójnego X - wydał mi się najłatwiejszy.
rzeczywiście zamotałam raz dwa, młodą włożyłam, sprawdziłam w lustrze
czy jest ok. no i wytrzymała całe 5 minut, bo moje tygodniowe dziecię
niestety kojarzy mnie tylko z cycem i właściwie nosić ją może tylko
tata. ja pachnę mlekiem i młoda od razu robi "dzięcioła" w
poszukiwaniu miejsca do przyssania się żuwaczkami ;))
to się kurde nanosiłam...
    • mama.rozy Re: pierwszy raz za mną :) 08.01.10, 18:55
      spróbuj takie wiązanie,w którym możesz karmić,wytrzyma dłużej:)
      • ruda.ja Re: pierwszy raz za mną :) 17.01.10, 19:51
        a gdzie tam nic nie dłużej ;) na razie póki główka lata na wszystkie strony dam
        sobie spokój, a może właśnie nie? bo się nie nauczy?
    • synthia82 Ja dziś tez pierwszy raz :) 08.01.10, 20:27
      Omotałam, kieszonkę. Raz próbowałam na lalce, to było jak byłam
      jeszcze w ciąży. Dziś wkońcu zdecydowałam się omotać 6 tygodniowego
      synusia. Wszystko się udało.Też za wiele się nie nanosiłam, bo
      zgrzaliśmy się nawzajem. Mimo wszystko, jestem zachwycona:)
      Kolejne motanie jedna warstwa ciuszków mniej i synuś i ja. Widzę, że
      każdego dnia z każdym motaniem będzieny uczyć się i odkrywać coś
      nowego.
Pełna wersja