mama.zagatka
19.01.10, 09:39
Witam wszystkich, piszę pierwszy raz, chociaż podczytuję już od
dawna,
zbieraliśmy się do chusty pół roku i w końcu wczoraj weszłam do
sklepu i zdecydowałam się w 5 min:)
Wykorzystaliśmy od razu na zakupach. Ktoś mi wcześniej pokazywał,
jak wiązać kieszonkę, więc udało nam się zamotać i chodziliśmy sobie
godzinę.
Problem w tym, że mój półroczniak waży już ponad 10kg i bolały mnie
okropnie plecy w części lędźwiowej. Pytanie więc: czy to wina tego,
że źle wiążę, czy po prostu muszę się przyzwyczaić do obciążenia.
Nosiłam synka dużo na rękach i nigdy nie czułam takiego bólu.
Powinnam poprawić coś w wiązaniu, a może wzmocnić mięśnie jakimiś
ćwiczeniami?
2 - Nijak nie mogę uzyskać takiej pozycji, żeby kolana synka były
wyżej niż pupa. Może macie jakąś prostą radę?:)
I ostatnie pytanie, takie naiwne: Jak radzicie sobie z wiązaniem w
sytuacjach na zewnątrz. Np. wyjazd z domu autem, a potem motanie
gdzieś na parkingu, szczególnie w takich okolicznościach pogody,
jakie mamy teraz. Ta chusta taaaaaka długa, jak jej nie pomoczyć?
Będę wdzięczna za podpowiedzi