Chusta/miękkie nosidełko a... żłobek

12.02.10, 15:11
Bardzo podoba nam się pomysł noszenia dzieci w chustach/nosidłach
miękkich. Chcielibyśmy spróbować. Nasza Buba przyjdzie na świat
około połowy czerwca, zatem czas na rozpoczęcie chustowania będzie
idealny. Nad zaletami chustowania nie będę się rozwodzić, bo te
wszyscy znamy. Jednakże planuję po urlopie macierzyńskim wrócić do
pracy (niestety, takie życie :-( ), dziadkowie mieszkają daleko i
Buba najprawdopodobniej pójdzie do żłobka (taki jest plan na dziś).
I tu mam rozterkę: czy taki maluszek nie przeżyje rozstania z
rodzicami jeszcze mocniej po tym jak będzie noszony w
chuście/nosidełku? Myślę sobie tak, że jeżeli dzieciątko ma po
noszeniu mieć jeszcze większy stres związany z pójściem do żłobka,
to może nie nosić jednak? W godzinach pozażłobkowych Buba będzie
noszona.
Czy ktoś ma doświadczenie z taką sytuacją? Jak noszone dzieciaczki
radziły sobie w żłobku, gdy pojawiły się tam ok 5-7 m-ca?
Nie rzucajcie gromów, proszę, poradźcie.
    • padthai Re: Chusta/miękkie nosidełko a... żłobek 12.02.10, 16:05
      w pewnym sensie masz troche racji - dziecko nie noszone, nie
      przytulane szybko sie uczy, ze nie ma co liczyc na bliskosc i
      utulenie, wiec pewnie bedzie mniej po nim widac stres przy oddwaniu
      do zlobka, ale to nie znaczy, ze bedzie mniej zestresowane.

      moim zdaniem - wykorzystaj wspolny czas. Daj sobie i swojemu dziecku
      tyle milosci i bliskosci ile bedziecie potrzebowac. Nos od poczatku.
      Dasz olbrzymi potencjal swojemu dziecku - poczucie bezpieczenstwa i
      milosci.
    • shipa Re: Chusta/miękkie nosidełko a... żłobek 12.02.10, 19:18
      Kurcze, ja nie bardzo rozumiem, vittorio.vetra, dlaczego mialabys sie spodziewac jakichs gromow za wyrazanie troski o samopoczucie (nienarodzonego jeszcze nawet) dziecka i stresu Ci towarzyszacego z powodu sytuacji zawodowo- rodzinnej?

      Musisz, trudno. Widac, ze Ci sie to niezbyt podoba, ale sama piszesz, że wyboru nie masz. To wiec sprawa nie podlega dyskusji. Krytykujacym Cie, mozesz zawsze odpowiedziec, ze w ramach ,,naprawiania swiata swoimi radami" moga do Ciebie przyjechac i zostac niania za free, wyskokwalifikowana i oddana dziecku- dodam.

      Moja odpowiedz jest podobna do poprzedniczki: nos! Korzystaj z kazdej minuty, jaka mozesz ze swoim dzieckiem spedzic. Nie daj sobie wmowic, ze skoro nie mozesz dac dziecku ,,wszystkiego" (w domysle: calego swojego czasu), to musisz dla jego rzekomego dobra ograniczac z nim kontakty, rowniez te fizyczne. Noszenie pozwoli Wam zaspokoic wspolna potrzebe kontaktu w takim zakresie, na jaki bedziesz mogla sobie pozwolic czasowo.

      Dziecko pozbawione kontaktu z matka i tak bedzie prawdopodobnie przezywac stres, tak juz skonstruowala nas Natura, i nie ma znaczenia, czy bedzie pozostawione z kochajaca babcia, znana Mu/Jej ciocia, oddana niania czy doswiadczona przedszkolanka. Jak bylo od poczatku przywyczajone do okazywania mu czulosci i troski, bedzie mu trudno przywyknac do braku tego, ale najbardziej bedzie dziecku brakowalo Mamy, a nie fizycznych odczuc z Nia zwiazanych. Z drugiej jednak strony, cala ta troska i opieka (i noszenie, i przytulanie, i spiewanie, i glaskanie, i masaze, i co tam jeszcze bylo okazywana wczesniej nie pojdzie przeciez na marne- to jasne, ze dzieci ,,zaopiekowane" lepiej sie rozwijaja, maja tez w zwiazku z tym mniejsze szanse na problemy w przyszlosci, i to zaprocentuje.

      Tak wiec nos i ciesz sie macierzynstwem.
      To taka moja subiektywna opinia.
    • mampka Re: Chusta/miękkie nosidełko a... żłobek 12.02.10, 21:02
      Moja pierwsza córka była nosidełkowa odkąd mocno trzymała główkę. Łatwiej mi
      było zapakować dziecko w nosidło i jechać autobusem coś załatwić, albo zimą
      wsadzić pod kurtkę i iść na spacer.
      Poszła do żłobka później bo miała rok i 2 miesiące. Ciekawość dzieci i tego
      'innego' świata była ważniejsza w tym wieku i nie miałyśmy problemów
      rozstaniowych. Dużo dobrego wniosły ciocie, które naprawdę przytulały maluchy,
      nosiły jak trzeba było.
      Mity o wrzeszczącym w łóżeczku dziecku były prawdą 20 lat temu. Teraz jest
      zupełnie inaczej. My chodziłyśmy do państwowego żłobka i dzieci były
      dopieszczone, wypielęgnowane, pachnące i wybawione. Pań 4 na 20 dzieci, więc
      czasem i 4 siedziała na kolanach :) Ograniczają ilość dzieci do 1 rż tak, żeby
      na ciocię przypadało max 1 nie chodzące dziecko.
      Ja bym poradziła pouczestniczyć z dzieckiem przez pierwsze kilka dni, przez 2
      godziny obserwować grupę, i skracać czas aż do momentu, kiedy mała będzie
      spokojnie reagowała na Twoje zniknięcie. Ja planowałam przeznaczyć na to 2
      tygodnie, ale się zdziwiłam, bo już pierwszego dnia było pa pa i koniec mamy.
      To mnie było okrutnie przykro ! A ona nie chciała do domu wracać.
      Możesz szczerze pogadać z paniami, że ona tak a nie inaczej chowana będzie, żeby
      były czulsze na jej potrzeby.
    • carolinecat Re: Chusta/miękkie nosidełko a... żłobek 13.02.10, 00:19
      noś, jak najbardziej! właśnie dlatego, że maluch będzie w żłobku. po to żeby
      zaspokoić jego potrzebę bliskości, bo nie ma nic ważniejszego dla rozwoju dziecka
    • gingerr Re: Chusta/miękkie nosidełko a... żłobek 13.02.10, 01:28
      Dziewczyny już napisały: Noś! I niech sprawia wam to wiele radości.

      A gdy przyjdzie czas na zmianę może na początku możliwe będzie zostawienie
      chusty z dzieckiem w żłobku - nie żeby panie nosiły, ale jako przytulanka
      pachnąca mamą? No i wtedy możecie zamotać się na drogę powrotną do domu! ;-)
    • vittoria.vetra Re: Chusta/miękkie nosidełko a... żłobek 13.02.10, 08:29
      Dziewczyny, bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi! Teraz pozostaje nam
      wybór chusty/nosidełka:-)) Miłego weekendu!
Pełna wersja