meksyk w obrazach

23.02.10, 20:08
Bylismy dzis na srednio udanej wystawie przedstawiajacej historie Meksyku i poszukiwanie jego duszy i tozsamosci:
www.bozar.be/activity.php?id=9430&
Jak mozna sie spodziewac na wielu obrazach, i XVIII wiecznych rycinach i dwudziestowiecznym malarstwie, motyw kobiety z chusta - rebozo czy to z dzieckiem czy ze sprawunkami - pojawial sie czesto. Mnie najbardziej ujal taki mlodopolski :D obraz Saturnino Herrana:
https://www.epdlp.com/fotos/herran2.jpg
Kolory w rzeczywistosci znacznie bardziej soczyste ;)
a najwiekszym hitem jak dla mnie, pod katem chustowym, byla taka oto XIX wieczne rycina przedstawiajaca klotnie dwoch chlopek:
https://i299.photobucket.com/albums/mm300/kawalekszmaty/klotnia.jpg
    • mamalina Re: meksyk w obrazach 23.02.10, 22:39
      pół tego Meksyku ja mam na co dzień w domu… jak to ktoś kiedyś powiedział, jest
      wybór w chustach: czy chcesz mieć dłubanie w nosie, czy drapanie po plecach (lub
      ciąganie za włosy)

      dziękujemy za ukulturalnienie międzykontynentalne
      • guruburu Re: meksyk w obrazach 23.02.10, 23:19
        zapomnialas o gryzieniu w brode albo wbijanie zebow w kark ;)
        • mamalina Re: meksyk w obrazach 24.02.10, 10:06
          to albo ja mam za krótką brodę, albo dziecko za nisko… jakoś gryzienie mnie
          omijało jak dotąd
    • pagaa Re: meksyk w obrazach 24.02.10, 10:22
      ciągnięcie za włosy i robienie , jak to tatus nazywa, "pierdzicha" (buzia w kark
      lub policzek uczepiona i prrrrrrrrrrrrrrrrrr);)
Pełna wersja