minnie28
05.03.10, 16:25
W poniedziałek po raz pierwszy zamotałam mojego synka w chustę. Ja
jestem zachwycona, a on chyba jeszcze bardziej. Nic innego nie chce,
tylko siedzieć w chuście. Zaczął nawet przesypiać pory karmienia (ma
8 tygodni), za to w nocy oczy jak 5 złoty - bo się wyspał w ciągu
dnia, a do tego łóżeczko jest już bee. Czy to normalne i zdrowe? :-)
Jak długo może w tej chuście siedzieć? Powinien chyba poleżeć też na
macie, na brzuszku, poruszać się trochę..
Jestem kompletnym laikiem w tym temacie, chusta to największy HIT z
mojej listy wyprawkowej, bałam się, że sobie nie poradzę, a tu
proszę - wystarczyło jedno spotkanie w klubie kangura. Nie
chciałabym jednak popaść w przesadę i w razie co doprowadzić
chłopaka do pionu (a raczej w tym wypadku: do poziomu :-)). Dodam,
że noszę go w kieszonce, mały ma zdrowe stawy biodrowe, ortopeda nie
widział u niego nic niepokojącego, za to wczoraj pediatra
stwierdziła, że na jej oko mamy jakąś asymetrię (ani ja, ani mąż jej
nie widzimy, mały się wprawdzie odgina do tyłu i jest bardzo silny,
ale nie zauważyłam, żeby się odginał ciągle w jedną stronę, co
sugerowała lekarka po 2 minutach obserwowania go..), do neurologa
idziemy dopiero 18 marca.
Jak znaleźć złoty środek?
Swoją drogą martwiłam sie też, że mój mały terrorysta nie polubi
chusty, a tu proszę... 3 minuty i słodko śpi :-)