feelfine
05.03.10, 19:37
Witajcie,
Od kiedy zabraklo mi wozka dzielnie walcze i nosze moja mala w chuscie. Poki
co najlepiej wychodzi nam kieszonka. Moja coreczka nawet jak na poczatku
poplakuje to uspokaja sie kiedy zaczynam sie poruszac i wychodze na dwor. W
domu jest jej pewnie za goraco. Niestety mala jest chora i czeka nas przez
pare tygodni duzo dlugich i stresujacych wizyt u lekarzy.
Dzis wlasnie pomiedzy domem i gabinetem mala zaczela wyc. Nie plakac, ani
kwilic tylko wyc na pelen glos. Mala ma sile glosu 11,3 Db (mierzylismy) wiec
nie da sie jej zignorowac. W wozku w takich syuacjach bujalam ja troche i
bralam na rece zeby sie troche uspokoila. Zazwyczaj pomagalo. Ale co robic w
autobusie, na srodku ulicy itp. kiedy wrzeszczy i probuje wymotac sie z chusty ?
Wypakowac jej nie moge bo jest za lekko ubrana, a uspokajanie nic nie
pomagalo. Co robicie w takich sytuacjach ?
Dzieki z gory za pomoc.