blaszany_dzwoneczek
01.04.10, 11:52
Coś mi nie idzie, a wydawało mi się, że to taki proste być musi. Za każdym
razem jak wkładam małą, pilnuję żeby równo zawiązać w pasie, żeby panel był
symetrycznie, mała wskakuje mi na plecy, pilnuję żeby równo siedziała, a za
każdym razem po zawiązaniu pod jednym kolankiem ma zwinięty kawał panela, a
druga nóżka zupełnie nie podparta, materiał panela kończy się gdzieś w górze uda.
Jak raz mąż zakładał z moją pomocą, to było równo, a mi nie wychodzi... Może
powinnam na coś zwrócić uwagę? Co robię źle? Poradźcie, proszę.