e-dziunia
10.04.10, 17:23
Bo nieoficjalnie jestem z Wami już od roku ;)
I to dzięki Wam udało mi się przebrnąć przez początki chustonoszenia i napawać
się tym do dnia dzisiejszego z niezmienną radością :D
Mieszkam w Bielsku-Białej, wychowuję dwoje fantastycznych dzieciaków (6-latkę
i 13-miesięczniaka)i jestem aktywna zawodowo. wózka nie używam w ogóle, bo
choć jakiś tam stoi za drzwiami i aż dziwne, że przez tyle czasu nikt go
jeszcze nie ukradł ;) to po 2 spacerach z tym ustrojstwem więcej po niego nie
sięgnęłam :D
Kocham chusty od początku i pewnie pozostanę im wierna dopóki moje dziecię
całkowicie nie wyrośnie z jakichkolwiek środków transportu ;)
Jedyne, czego żałuję, to, że nie poznałam chusty wcześniej, kiedy córeczka
była jeszcze maleńka..... Oj bardzo brakowało mi takiego rozwiązania, gdy z
każdego spaceru wracałam z dzieciem na rękach, popychając wózek nogą i
ściągając na niego wszelkie przekleństwa :D
Dziś każdy spacer to przyjemność :)
Pozdrawiamy wszystkie chustowe mamy i ich pociechy :*