figutka123
20.06.10, 19:50
Chodzi o wiązanie typu "plecak". Kilka razy tak miałam, że ta część
chusty, która opasuje plecy i pupę dziecka zsuwała się nieco do
góry. Podczas wiązania pilnuję, by to co jest pod pupą znalazło się
pod tymi pasmami które idą na skos pod nogami. Mała jest jednak dość
żywa i lubi sobie trochę "posiupać" (takie sprężynki sobie robi) i
wtedy ten płat spod pupy się wysuwa i zsuwa na plecy. Nie mogę jej
uplątać bardziej ścisło, żeby nie miała kompletnie ruchu, bo jest
płacz. Musi mieć troszkę luzu, a przez ten luz niestety gotowa mi
się wyplątać. Już to widzę oczyma wyobraźni jak ta część z plecków
zupełnie z niej się zsuwa i zostają w chuście tylko nóżki. Brrr.
Robiłam co prawda test z TŻ - próbowaliśmy przez ten płat z pleców
dziecka wysunąć główkę. Na szczęście jest to bardzo trudne (góra
chusty mocno dociągnięta). Natomiast tego spodu nie mogę tak
dociągnąć, bo się boję o dopływ krwi poniżej kolan.
Może jest jakaś metoda żeby to "doubezpieczyć". Chustę mam 5m więc i
tak zostaje kawał materiału do dyspozycji.