jak reagujecie na "dobre rady"?

20.06.10, 20:03
witam chustomamy:)
moja przygoda z chusta dopiero sie zaczyna, baaardzo sie mnie i synkowi podoba
i generalnie spotyam sie z bardzo zyczliwymi reakcjami przechodniow, no ale
musialo sie to kiedys stac- wczoraj zostalam skrytykowana przez 'zyczliwa'
pania w sklepie, ktora uswiadomil;a mi jak bardzo 'krzywdze'moje dziecko...nie
byla chamska ani napastliwa, ale i tak sie wkurzylam, chociaz nie dalam sie
wcignac w zadne dyskusje; z usmiechem podziewalam za troske i powiedzialam, ze
jestem przekonana ze dziecko bedzie zdrowe...macie jakis patent na takie sytuacje?
pzdr:)))

ps sorry za brak polskich znakow, mam Ssaka na reku:)
    • jul-kaa Re: jak reagujecie na "dobre rady"? 20.06.10, 20:52
      Ja bym spytała, czy dziecko wygląda na niezadowolone - nie napastliwie :)
      • smellson Re: jak reagujecie na "dobre rady"? 21.06.10, 20:16
        a wiesz, ze o tym nie pomyslalam...dzieki :)
    • kubek135 Re: jak reagujecie na "dobre rady"? 22.06.10, 11:14
      Ja się początkowo bardzo irytowałam, szczególnie po programie
      telewizyjnym o nosidłach - fasolkach. Nagle wszyscy w koło zaczęli mi
      zwracać uwagę uważając się za ekspertów, bo usłyszeli coś tam w
      telewizji. Kilka razy nie wytrzymałam i mnie poniosło, więc
      odpowiedziałam coś opryskliwie (nie jestem z tego dumna), miałam
      nawet ochotę pokazywać język tym wszystkim gapiącym się babsztylom,
      teraz jakoś podchodzę do tego spokojniej. Jak ktoś się gapi z pogardą
      w spojrzeniu, to uśmiecham się od ucha do ucha. NA zaczepki typu "ale
      Cię ta wstrętna mama związała, jaki ty ściśnięty itp" albo zupełnie
      nie odpowiadam, albo mówię z uśmiechem, że my tak lubimy najbardziej
      :) Przy nieco większym dziecku łatwiej pokazać ludziom, że malcowi w
      chuście jest bardzo dobrze!
      • jul-kaa Re: jak reagujecie na "dobre rady"? 22.06.10, 23:08
        A, ja mam jeszcze jedną metodę jak ktoś się gapi i szemrze coś pod nosem, a nie
        zwraca się do mnie wprost. Obejmuję wtedy synka, całuję go w główkę i mówię do
        niego coś w stylu: "dobrze Ci maluszku? wygodnie, prawda? Śpij sobie spokojnie."
    • gavagai1 Re: jak reagujecie na "dobre rady"? 22.06.10, 13:02
      "macie jakis patent na takie sytuacje?"

      Niezawodny od lat.
      "Dziękuję za troskę. Mam na ten temat inne zdanie"
      wsio;)
    • anik801 Re: jak reagujecie na "dobre rady"? 22.06.10, 22:00
      Ja już też słyszałam,że dziecko połamię nosząc w chuście;) I różne
      inne głupoty.Nie chce mi się już tłumaczyć,więc nie reaguje i mam to
      w nosie!
      • duna23 Re: jak reagujecie na "dobre rady"? 28.06.10, 22:33
        a ja dziś pierwszy raz spotkałam się z krytyką. Spotykam mnóstwo
        starszych osób i zawsze zaczepiają mnie pełne zachwytu: jak to
        fajnie, jak wygodnie, jak dziecko się ma dobrze. A dziś jedna
        starsza pani na cały głos komentowała, jak ja strasznie męczę
        dziecko i je unieszczęśliwiam. Z taką miną, że już miałam ochotę się
        pokłócić ;-). Tylko Matylda spała i mi jej szkoda było :-)
        • ewaiwiki Re: jak reagujecie na "dobre rady"? 28.06.10, 23:48
          Ja głównie spotykam się z pozytywnymi komentarzami ale raz w sklepie starsza
          kobieta wystrzeliła do mnie: "O MATKO BOSKA JAK PANI TE DZIECKO NOSI !!!! Na
          głowę upadła" wówczas ja ze spokojem i z uśmiechem na twarzy odpowiadam jej ,
          że: "Matka Boska też tak dziecko nosiła" Kobietę zamurowało ;)
          • juisy Re: jak reagujecie na "dobre rady"? 29.06.10, 13:09
            Boska odzywka!
            Szkoda, że mi czasem 'brakuje języka' :(
    • aniak_mama Re: jak reagujecie na "dobre rady"? 30.06.10, 00:10
      milo sie usmiecham i mowie ze noszenie bardzo dobrze wplywa na
      fizjologie dziecka i ze jest na ten temat wiele do poczytania.
      Nie daje sie poniesc, choc faktycznie w srodku nosi.
      • roneczka Re: jak reagujecie na "dobre rady"? 30.06.10, 00:19
        Patent o którym już pisano no tym forum i niefajne gęby zatyka to
        tekst:
        Ortopeda zalecił.
        NIkt już nie komentuje dalej!
        Czyli spokojnie i kulturalnie i bez gadania, że te chustomamy to
        takie pyskate i opryskliwe.
Pełna wersja