nie chce dać sie zamotać...płacze jak oszalała

25.09.10, 21:00
Pomóżcie, błagam. co robie źle?????????????
kupiłam sobie piękną chuste nati, cieszyłam sie z niej jak małe dziecko z nowej zabawki. czekałam jak oszalała aby wyschła. cały wieczór uczyłam sie wiązać ( znalazłam na youtubie filmiki z jakiś zajęć kangura), wydaje mi sie ze pojęłam o co w tym chodzi. 2X i kieszonke opanowałam. czekałam na ranek aby moja córka sie obudziła i aby spróbować ją włożyć....a tu klops...... córeczka wstała o piątej rano po przespanej nocy, wesoła, ja ją do chusty a tu ryk, krzyki, płacze.
Jak ją nosze w pionie bez chusty to ona mi sie bardzo odchyla do tyłu, więc w chuście próba dociągnięcia do zaokrąglonych plecków była niemożliwa. no załamałam sie. córcia jest z tych co tylko na rękach funkcjonują, nie spi w ogóle w dzień. często jest niespokojna. myślałam ze chusta będzie wybawieniem, a ty taki horror.
co robić? pomóżcie, podpowiedzcie, może jakieś linki do czegoś co powinnam zobaczyć, czy możliwe jest ze dziecko nie polubi chusty????
załamałam sie.
czy wasze dzieci od razu były wniebowzięte jak je zamotałyście???? ojoj, aż sie poryczałam
    • mysia125 Re: nie chce dać sie zamotać...płacze jak oszalał 25.09.10, 21:30
      Po pierwsze: nie od razu Krakow zbudowano.
      Po drugie: nie ma dzieci niechustowych, tylko trzeba znalezc sposob, w jaki chca byc noszone.
      Po trzecie: nie napisalas, w jakim wieku jest Twoja mala. Nie napisalas tez, czy Twoja chusta jest tkana, czy elastyczna.
      Po czwarte: chusta musi byc dociagnieta, ryki moga powstawac na skutek luzu. Poniewaz brak mi informacji (punkt 3), proponuje zapoznac sie z wiazaniem Kieszonka, bo najlatwiej nauczyc sie na nim dociagania www.chustomania.pl/online/chustomania/CiS-web2_chust.nsf/Inhalt/Kieszonka_instrukcja
      Po piate: jaki by nie byl powod lez, kiedys nadchodzi pora, by wytrzec nos ;) Nie zalamuj sie, bo mala czuje Twoje parcie na chustowanie. A jesli masz skajpa, poszukaj mnie pod "chustomania". Ostatnio czesto pracuje wieczorami, wiec moge Ci cos na biezaco podpowiedziec.

      --
      Kasia z Chustomanii
      • sandra.w Re: nie chce dać sie zamotać...płacze jak oszalał 25.09.10, 22:02
        Pani Kasiu
        moja mała ma prawie 4 miesiące i waży prawie 7 kg. chuste mam tkaną nati.
        według mnie a mogę sie mylić, problem jest w tym, ze mojej zosi nie podoba sie własnie dociąganie. jak ją ścisne to ona sie chce wyrwać i wyciąga rączki z chusty. prostuje kręgosłup na sztywno...(nie wiem jak to wytłumaczyć)no i wydaje mi sie ze jej nóżki sinieją....ale i tego nie jestem pewna. poza tym to sttrasznie dużo tego materiału ( 4,7m) i na ramionach mi sie go jakoś duzooo robi...
        w wózku leżeć nie chce, a chusta jej sie nie podoba.
        a kraków to wiem ze nie od razu zbudowano( nawet w nim mieszkam), ale to dla mnie żadne pocieszenie.
        mam jeszcze starsze dziecko któro wymaga opieki i wiem ze ta chusta byłaby zbawieniem.
        cz
      • mrs.t Re: nie chce dać sie zamotać...płacze jak oszalał 25.09.10, 22:36
        po kolejne dociagajac najleipej chodzic (w skrajnych rpzypadkach po dworze) jak nie przy lustrze i zainetresowac dziecko czym innym
        dociaganie jest nudne dla dziecka, potem ejst lepiej.
    • mrs.t Re: nie chce dać sie zamotać...płacze jak oszalał 25.09.10, 22:38
      sie obudziła i aby spróbować ją włożyć....a tu klops...... córeczka wstała o pi
      > ątej rano po przespanej nocy, wesoła, ja ją do chusty a tu ryk, krzyki, płacze.
      >
      m
      oze miala co innego akurat do roboty i czas na noszenie nie byl najlepszy
      nie zawsze dziecko ma ochote w chuscie byc.
      sproboj jak jest wyspana, ale nie zaraz po obudzeniu, wybiegana, wyraczkowana, i ma ochote na przytulance, moze przed drzemka albo cos..
      warto an poczatku brac na spacery dziecko w chuscie...
      a jak sie przyczai i polubi nosic w domu

      z
      wlaszcza ze miala 7 miesiecy przerwy w noszeniu ;)
      inaczej jak sie zaczyna nosic malucha i nosi regularnie/.
      • luliluli Re: nie chce dać sie zamotać...płacze jak oszalał 26.09.10, 12:06
        zgadzam się:) mój synek daje się na razie zamotać jedynie, gdy planuje spanie:) wyspany czy dopiero co najedzony natychmiast chce z chusty uciekać. U nas sprawdza się odczekanie do chwili, gdy wiem, że niedługo będzie śpiący - wtedy do chusty idzie wprost z radością (choć czasem zanim zaśnie, trochę marudzi (ale tak samo jest i w wózku i na rękach, marudzi ze zmęczenia).
        Także na czasy, że w chuście będzie chętnie spędzał czas swojej aktywności, muszę poczekać;)
    • funia3 Re: nie chce dać sie zamotać...płacze jak oszalał 26.09.10, 10:07
      Moja malutka też tak reagowała. I ja też się poryczałam. I chusta była piękna i warsztaty zaliczyłam z kieszonki, a tu klops. Ale codziennie próbowałam i w końcu okazało się, że ona to lubi. Czasem baaardzo chce wyjść z chusty i się złości- wtedy włączam 5 bieg i szybko idę do domu myśląc, co by sie działo, gdyby leżała właśnie w wózku, którego nie znosi :) Noszę ją w 2X i uwierz mi, że jestem straszna pierdoła z dociągania, a mimo wszystko mała pokochała chustę. Po prostu musicie się przyzwyczaić. Poza tym kołysz się podczas wiązania i po zawiązaniu najlepiej szybko chodu na dwór- ja wychodzę dosłownie w minutę, bo małej już chyba gorąco.Będzie dobrze!
      • matysia20050521 Re: nie chce dać sie zamotać...płacze jak oszalał 26.09.10, 20:47
        Jeśli mieszkasz w Krakowie może odwiedź klub kangura albo jakieś warsztaty chustowe?
Pełna wersja