pokłóciłam się :) Pytanie do ekspertek

02.05.11, 21:40
Pokłóciłam się odrobinę o wiązanie chusty na forum "opieka i pielęgnacja" :)
Ekspertki, jak to jest z podwójnym X-em? Czy trzeba koniecznie poluźniać przed wyjęciem dziecka i dociągać po włożeniu? Bo ja tych czynności nie wykonuję w bawełnianej nati, bo jakoś nie widzę potrzeby.
    • gavagai1 Re: pokłóciłam się :) Pytanie do ekspertek 03.05.11, 09:31
      nie wiem jak z poluźnianiem przed wyjęciem(bo czasem jest już luźniej z tytułu dłuższego noszenia, nie dociągania w tzw.międzyczasie), ale IMO po włożeniu dziecka do dwa x ZAWSZE trzeba dociągnąć. To nie elastyk.
    • ithilhin Re: pokłóciłam się :) Pytanie do ekspertek 03.05.11, 13:40
      w elastycznej chuscie wiazania nie dociagasz bo ja sie wiaze i "w gotowe" wklada dziecko

      w tkanej - tak. zeby chusta otulila dziecko i prawidlowo podtrzymywala.
      z podwojnego iksa mozna dziecko wyjac bez rozwiazywania i poluzowywania, aczkolwiek jak sie poluzuje to wygodniej jest ;-)
      a co do wkladania - chusta tkana ma to do siebie, ze ja zakladamy, wiazemy, wkladamy dzieko i dopiero dociagamy calosc juz na dziecku. mozna wybrc wersje dwa iks z wezle przesywnym, ale wtedy tez pozostaje opcja, ze trzeba dociagnac.
      ta koniecznosc dociagania nie swiadczy o tym, ze nie umie sie zawiazac dobrze chusty od poczatku. po prostu trzeba zadbac o to aby custa otulila malucha i podtrzymala "jak druga skora". czyli nie powinno byc za luzno bo w za luznej chuscie w wiazaniach pionowych inaczej rozklada sie ciezar, naprezenia i ogolnie chusta przestaje spelaniac role jej przypisana. poza tym im blizej nas dziecko tym wygodniej i nam i dziecku. a dociagajac na dziecku mamy pewnosc, ze naprezenie bedzie rownomierne i dokladne - bo dziecko to nie deska ;-)

      pokaz zdjecia wiazan, podpowiemy jesli trzeba.
      • ithilhin Re: pokłóciłam się :) Pytanie do ekspertek 03.05.11, 13:40
        klubkangura.com.pl/dociaganie-2x
        • aleksandra1357 Re: pokłóciłam się :) Pytanie do ekspertek 04.05.11, 17:52
          Ups, no to ja źle noszę od początku :(
          Dziś nawet próbowałam dociągnąć, ale nic się nie naciągnęło.
          Na szczęście chodzę na krótkie dystanse, więc dziecko mi się chyba nie pokrzywi, szczególnie, że ma już 9 miesięcy.
          • abigail83 Re: pokłóciłam się :) Pytanie do ekspertek 04.05.11, 21:12
            To znaczy,ze masz ja zle zawiazana. Krotki czy dlugi dystans,warto to skorygowac. Nie polecalabym tez 2x mamie noworodka bo imho to jest wiazanue dla dziecka,ktore juz b pewnie trzyma glowke.
          • padthai Re: pokłóciłam się :) Pytanie do ekspertek 05.05.11, 00:46
            Zaraz zle... - wazne, by wiazanie dobrze trzymalo, dziecie mialo wlasciwa pozycje i wszystkim bylo wygodnie. Jezeli tak jest to ok.
            Osobiscie dziecie nie spiace wyciagam bez luzowania, dla spiacego chuste rozwiazuje. Wkladajac ponownie, najczesciej lekko dociagam, czasem nic nie poprawiam, a czasem kiedy wiazanie starci forme i sie zupelnie zdefasonuje ;P dociagam i wiaze wezel od poczatku.
            ot i cala filozofia :)
            pozdrawiam
            • aleksandra1357 Re: pokłóciłam się :) Pytanie do ekspertek 05.05.11, 10:19
              Padthai, uratowałaś mnie, bo już czułam się bardzo wyrodna ;)
              Ja wiążę już na sobie dość mocno, dziecko wkładam z trudem i jak naciągam na niego te poły krzyża, to one ledwo wchodzą, rozciągają się i naciągają na dziecku, więc nie wiem, co tu jeszcze dociągać.
              • padthai Re: pokłóciłam się :) Pytanie do ekspertek 05.05.11, 10:58
                :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja