Czynności domowe z dzieckiem w chuście / Jakie?

16.12.06, 14:07
Pamiętacie swoje początki chustowe? Gdy Wasze dzieciaczki miały mniej niż 3-4
miesiece? Jakie czynnosci domowe wykonywałyście z dzieckiem umotanym z przodu?

Ktoś mądry powiedziałby: zadne, bo to: niebezpieczene, safety hazard i tym
podobne, dlaczego nie odłożysz dziecka do łózeczka / leżaczka, fotelika
bujanego, gdziekolwiek.

Jednakowoż, panna moja z tych radosnych poprzeczniaków jest, co gdy nie jedza
i nie śpią to zasadniczo tylko płaczą. Z krótkimi przerwami. Cały czas jest na
rekach bo tylko wtedy jej płacz nie zmienia się w histeryczny obłędny wrzask.

Niestety - ten typ tak ma. TYlko, że cierpi na tym logistyka domowa, zwłaszcza
popołudniowa, gdy o śnie, czy drzemce noworodka mogę zapomnieć i ze zrobieniem
obiadu, posprzataniem, zrobieniem sobie bułki, nastawieniem prania musze
czekac do powrotu małżonka, czyli czesto do 19.

Wiec jeśli chusta pomogłaby zatopic dwa grzyby w barszczu - noszenie małej
(bardzo małej - 6 tygodni) + wolne rece i bezpieczenstwo latorosli, to
chromolę i kupuję długą chustę i wiążę te supły pokornie.

No wiec - jak to jest / było u Was? :)

Nat
    • ithilhin Re: Czynności domowe z dzieckiem w chuście / Jaki 16.12.06, 14:28
      wieszanie prania
      skladanie prania i ukladanie w szafie
      wstawianie prania
      przygotowywanie rzeczy do kapieli
      scierania kurzy czyli drobne porzadki (ale bez uzycia chemikaliow) - no chyba,
      ze dziecieciu wycie odkurzacza ne wadzi, to wtedy i odkurzanie
      czynnosci w kuchni nie wymagajace gotowania a raczej stania bezposrednio nad
      kuchenka
      czytanie
      komputerowanie itp.

      tylko wiadomo, ze pochylac sie gleboko nie mozesz ale to i tak jest niedobre dla
      kregoslupa - lepiej przykucnac :-)
      • guruburu Re: Czynności domowe z dzieckiem w chuście / Jaki 16.12.06, 17:46
        zmywanie, gotowanie (nie przy kuchence - wtedy na plecach), odkurzanie (tez
        raczej na plecach). W sumie to u nas w domu się za dużo nie robi ;)
        • nat.wroclaw Re: Czynności domowe z dzieckiem w chuście / Jaki 16.12.06, 18:33
          >>W sumie to u nas w domu się za dużo nie robi ;)

          Heh, widzisz, my mieszkamy na 30 metrach z małżem, dwoma kotami, wózkiem, moją
          pracownio-biurem, suszarką do ubrań, leżaczkiem, fotelikiem do auta, łżeczkiem
          i jeszcze kawałkiem naszego mebla do spania, czyms na kształt kuchni i łazienki.

          Gdy czegoś nie zrobi się (nie poskłada, nie schowa, nie umyje, nie wyrzuci, nie
          odkurzy) od razu to po chwili przestajemy się z Maciejem widzieć znad sterty
          gratów albo kurzu.

          Dlatego tak mi są te wolne rece, pieron, potrzebne i szukam, szukam, jakby je
          odzyskac :)
    • marta_nie_martka Re: Czynności domowe z dzieckiem w chuście / Jaki 16.12.06, 19:44
      Karmiłam dwoje dzieci, starsze w krzesełku, a młodsze piersią w chuscie.
      Pisałam pracę mgr, wieszam pranie, obieram ziemniaki itp. Odkurzanie, wszystko
      związane z praniem, jem posiłki, i przygotowuję te, do których nie jest
      potrzeban kuchenka. Tylko nie piję gorącego. Bawię się ze starszą córką - czyli
      klocki, malowanie, lepienie z masy solnej, no teraz już trudniej, bo synek
      siega po wszystko. Duzo można zrobić z dzickiem w chuście, nawet tej na
      kółkach;)
      • nat.wroclaw Re: Czynności domowe z dzieckiem w chuście / Jaki 16.12.06, 20:05
        >Duzo można zrobić z dzickiem w chuście, nawet tej na
        > kółkach;)

        Martula, ja wiem, wiem. Tez bym bardzo chciała tego, ale ona mi sie z tej chusty
        jednak wykopsuje (jak nie spi wierzga nogami i placze, jak na chwile zasnie, to
        wybudza sie zaraz bo jej ta glowa przygina sie do klatki piersiowej i mala nie
        oddycha jak powinna.) Generalnie 3 minuty w chuscie = 30 minut histerii. Boże
        nie wiem juz co robic. Nosze ja i noszę i oczywiscie MUSI BYC w pionie. Poziom =
        histeria. :((

        Miała racje Mysia - Hoppeditz zazwyczaj jest kupowany jako druga chusta. Mam
        nadzieje, ze czas i funkcjonalnosc kółkowej nadejdą wraz z dorastaniem Hani, ale
        na razie musze uwolnic swoje rece, bo powoli już dostaję obłędu.
        • wroba Re: Czynności domowe z dzieckiem w chuście / Jaki 16.12.06, 21:24
          Ja zostałam szczęśliwą posiadaczką Hoppa dopiero jak Paweł skończył 11
          miesięcy, nie miałam więc okazji wypróbować chusty na niemowlaczku. Gdybym
          jednak wcześniej wiedziała o istnieniu takiego wynalazku na pewno nie
          zastanawiałabym się nawet chwili. Dla mnie podstawową zaletą chusty długiej
          jest to, że ma się obie ręce wolne. Ile ja się namęczyłam z moim Młodym jak był
          malutki, ciągle tylo chciał być ze mną, a gdy już usnął na moich kolanach po
          odłożeniu do wózka/łóżeczka natychmiast się budził. To były ciężkie czasy,
          myślę, że gdybym miała wcześniej chustę wszystko wyglądałoby inaczej.
          Nie zastanawiaj się, kup wiązaną, nie raz uratuje Wam życie ;)
    • mysia125 Czynności domowe - wszystkie ;) 17.12.06, 16:01
      Gdybym pewnych rzeczy nie zrobila sama, to by nikt inny tego nie zrobil ;)

      Gdy sie urodzil Mlody, Osobisty mial najgoretszy okres w pracy, wymagajacy masy
      nadgodzin plus kilkudniowych delegacji. Do tego byla zima, a ja zima lapie doly
      bezsloneczne i wszystkiego mi sie odechciewa ;) Rodzina daleko - na dodatek.
      No i mieszkalismy wtedy w malutkim mieszkanku.

      Gdy Mlody mial ochote sie pochustowac, bylam w stanie robic wszystkie czynnosci
      domowe bez problemow. Dosc duzo gotowalam i w ogole kucharzylam, bo bylam ciagle
      wsciekle glodna. Mlodziaka wtedy wiazalam na plecach lub na biodrze. Sa
      wiazania, w ktorych nosi sie dziecko z przodu, a w razie koniecznosci przesuwa
      do tylu lub na bok.

      Cale kwestie prania zalatwialam z chusta - pralka byla w piwnicy, a gdy sie
      nagromadzilo sporo, chodzilam do pralni samoobslugowej na rogu do suszarki.
      Torba z rzeczami i dziecko pod pacha? Nie, dziekuje ;)

      Jedyne uwagi: schodzenie po schodach - niezaleznie od rodzaju chusty ma sie
      wystajacy ksztalt przed soba, czasem nie widac czubkow butow - tak jak w ciazy.
      No i trzeba uwazac na gorace : jedzenie, plyny. Za to w restauracjach - super
      sprawa ! Jakos tak sie zawsze skladalo, ze dziecko bylo bardzo kontente do
      momentu wjazdu jedzenia na stol. Wtedy zadalo otwarcia baru, ale-to-juz. Gdyby
      nie chusta, patrzylabym smetnie na wspoljedzacych, a slinka by mi kapala... ;))))
      --------------------------------------
      Kasia & Felix 23/01/2005
      Felix for beginners
      • guruburu A propos restauracji 17.12.06, 21:48
        i143.photobucket.com/albums/r152/zyciewchuscie/IMG_1666.jpg
        A gdzie dziecko :DDD
        Córka miała tu chyba z miesiąc czy 6 tygodni. Teraz to sobie mogę pomażyć o
        restauracji, bo diabeł nawet sekundy na miejscu nie usiedzi...
Pełna wersja