Dodaj do ulubionych

nie toleruje wozka i nosidelka-moze chusta??pomocy

26.02.07, 11:31
dziewczyny moj maly 4 mies.nie chce lezec w wozku ani byc noszoby w nósidelku
(kupilam firmy chicco)wrzeszczy w nieboglosy,wiec pomyslalam o chuscie-
przeciez musze wyjsc z nim na spacer,drobne zakupy itd.czy chusta sie
sprawdzi skoro nie toleruje nosidelka?czy jest jakas roznica?prosze was
bardzo poradzcie cos!
Obserwuj wątek
    • felonia Re: nie toleruje wozka i nosidelka-moze chusta??p 26.02.07, 12:00
      to zależy dlaczego nie lubi leżeć w wózku albo być noszony w nosidle?
      może nie lubi być odkładany "na bok", albo ma jakieś złe wspomnienia związane z
      wożeniem wózkiem (za długo płakał i nikt go nie wziął na ręce albo ma tam
      niewygodnie/zimno/gorąco) dlatego nie chce wózka
      a z noszeniem w nosidle to może nie lubi ograniczania ruchów?
      Do chusty też dziecko sie musi przyzwyczaić. Mój mały zaczynał od 5min a teraz
      nosimy się jakieś 0,5-1 godz. a na podwórku dłużej wytrzymuje noszony niż w domu

      sprawdź najpierw na domowej roboty chuście np z prześcieradła czy dziecku
      odpowiada a potem zawsze można kupić firmową i ładną
    • visenna2 Re: nie toleruje wozka i nosidelka-moze chusta??p 26.02.07, 12:33
      Różnica jest, moim zdaniem kolosalna. Miałam nosidełko Snugli, Zuzia go nie
      lubiła i ja też. Chustę pokochałyśmy od razu. Ale każde dziecko jest inne:)

      A może go za ciepło ubierasz i jest mu po prostu za gorąco? Jak ubierałam Zuzę
      do wózka wg wskazówek teściowej oraz zapobliegliwych uwag mojej Mamy, robiła
      się purpurowa i darła się cały czas. Jak zdjęłam ze 2 warstwy, dziecko od razu
      zasypiało:)
      • magme Re: nie toleruje wozka i nosidelka-moze chusta??p 26.02.07, 12:41
        Ja według wskazówek teściowej i mamy ubrałam jeden jedyny raz, akurat miałam
        wtedy wizytę położnej i jak ona zobaczyła jak maluch zakałapućkany to sie za
        głowę złapała! i od razu powiedziała co o tym sądzi , i dobrze bo obie (i
        teściowa i mama) przy tym były więc ja już nie musiałam tłumaczyć, bo mnie nie
        chciały słuchać jak mówiłam że mu za gorąco no bo ja sie przecież nie znam na
        dzieciach...;)
        A co do chusty, zrób próbkę z jakimś prześcieradłem i zaczynaj od kilkunastu-
        kilku minut noszenie, może potem krótki spacer 10 -15 minut na zewnatrz, moje
        woli zdecydowanie byc noszone na zewnątrz niż po domu...
        • marta_nie_martka Magme, ja Cię śledzę 26.02.07, 13:50
          i w Twoich wypowiedziach odnajduję swoją mamę i teściową. Nawet jak Ignac miał
          trzydniówkę, to wg mojej mamy dlatego, że "cały czas" wietrzę mieszkanie. Gdyby
          zobaczyły, że w zeszły poniedziałek pozwoliłam Zosi chodzić bez czapki, to
          pewnie odebrały by mi dzieci :)

          Chciaż Dionei też pewnie ciarki przeszły po plecach, jak to widziała :)
          • guruburu Re: Magme, ja Cię śledzę 26.02.07, 14:14
            Czapka, he he.
            Moje dziecko w teorii nie nosi czapki przy temperaturze powyzej 10 stopni. W
            praktyce - zakładam, ale nie walczę jak ściąga do 5 stopni bez super wiatru
            (temperatury na oko czy moja łysą głowę). No, ale dla babci czapka jest
            obowiązkowo ;).
    • michalkowa1 Re: nie toleruje wozka i nosidelka-moze chusta??p 26.02.07, 17:37
      Nie mogę się wypowiadać na temat tego, na ile dziecko polubi chustę czy nie. Nie
      mam doświadczeń z nosidełkiem. Wiem natomiast,że jest ogromna róznica
      fizjologiczna miedzy noszeniem w nosidełku a w chuście. Noworodek ma kręgosłup
      okrągły, takze w odcinku lędźwiowym. Kształt literki "S" wykształca mu się
      stopniowo w przeciagu pierwszego roku życia. Kręgosłup jest okrągły i taki ma
      być. Jeśli zaleca się z uwagi na stawy biodrowe rozszerzanie i podginanie nóżek
      dziecku, to takze dlatego, ze właśnie to podgięcie utrzymuje kręgosłup w
      prawidłowym wygięciu. Dziecko w chuście jest ułożone dokładnie w takiej
      fizjologicznej pozycji i dlatego bardzo podoba się ortopedom. W nosidełku
      kręgosłup jest na siłę prostowany, a poza tym w większości nosideł część
      oddzielajaca nóżki jest zbyt wąska, zeby zapewnić prawidłowe podgięcie i
      odwiedzenie nóżek. Poza tym w niektórych nosidełkach sztywne elementy moga się
      ponoc wrzynać w okolice pupy dziecka (tak słyszalam od koleażanki). Chusta jest
      z kolei miękka. Dziecko powinno odczuwac różnicę między chustą a nosidełkiem,
      ale nikt nie da gwarancji, że ją zaakceptuje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka