nocne motanie :(

27.03.07, 20:35
oj trudny czas dla nas nastał... Ostatni tydzień to koszmarne, nieprzespane
noce (Kuba ząbkuje i co godzinę, a czasami nawet częściej się budzi).Dziś
byłam już tak zdesperowana, że o 3 w nocy zaczęłam się motać i nosić Kubę w
chuście. Niestety nawet to nie pomogło i skończyło się na tym, że od 3 w nocy
oboje nie spaliśmy :( Dopiero na spacerze potwór odespał nockę, czego nie
mogę powiedzieć o sobie... Czy Wam też zdarza się motać w takich kryzysowych
sytuacjach? I z jakim efektem?
    • visenna2 Re: nocne motanie :( 27.03.07, 20:45
      Oj, współczuję serdecznie.
      Raz próbowałam chusty, jak Zuza nie chciała zasnąć wieczorem i mordowała nas ze
      40 minut płaczem. Ale nie pomogło:)
      Chusta u nas wieczorem nie działa:)
      A nie możesz dać Kubie leku przeciwbólowego na noc? Zuzi idą trzonowce, i bez
      paracetamolu tez by się budziła, ale dostaje syropek i tylko czasem kwiknie
      przez sen:)
      • ithilhin Re: nocne motanie :( 27.03.07, 21:03
        ojojoj wspolczuje, tym bardziej, ze mnie tez do pewnie czeka.
        Magada z Ekomamy pisala cos o olejku gozdzikowym na dziasla w trakcie zabkowania?
        ktos cos wie?
        ja nie potrzebowlam sie motac noca jeszcze )choc ostatnie jnocy na miejscu
        malza, ktory mial dyzur to bym sie zamotala, bo mlody mial faze "poznaje swiat
        zamiast spac" ale on nie chcia; wiec jego wybor, coz.
        zobaczymy jak dzis bedzie bo dzis moj dyzur.
        co prawda jak malz ma dyzur to tez sie budze bo karnie ale nakarmie i juz- a
        reszta jego. a jak mam dyzur swoj to mnie spotkac mozna na forum o trzeciej na
        przyklad bo odbijanie po karmieniu chwile trwa i musze go potrzymac na klacie
        piersiowej sama odchylajac sie na krzesle przedkomputerowym do tylu. bardzo to
        wygodne i poforumowac sie da. a odbic musis bo potem ulewa duzo wiecej niz jak
        nie odbije :-) a spac z nim nie umiem bo sie nie wysypiam. jak bedzie straszy to
        co innego.
        ech, gadam nie na temat.
        • visenna2 Re: nocne motanie :( 27.03.07, 21:10
          Olejek gozdzikowy zawiera eugenol, działa znieczulajaco.
          www.parazyt.gower.pl/oleum2003.htm
          • zuza112 Re: nocne motanie :( 27.03.07, 21:16
            muszę spróbować ten olejek goździkowy... może pomoże...
          • ithilhin olejek gozdzikowy 27.03.07, 21:53
            po przeczytaniu opisu dzialania troche mnie zmrozilo :-/
            • visenna2 Re: olejek gozdzikowy 28.03.07, 07:55
              Z olejkami moim zdaniem trochę trzeba uważać, to są silnie skoncentrowane
              substancje. Owszem, naturalne, skuteczne itd., ale równiez silnie drażniące,
              dlatego, o ile wiem, jedyne olejki do stosowania bezpośrednio (bez
              rozcieńczania) na skórę to drzewo herbaciane i lawenda. A na błony śluzowe
              zwłaszcza u niemowlęcia... no nie wiem, naprawdę.
              Zawsze można sprobować zawiesić dziecku na szyi korale z bursztynu:)))
              Słyszałam ze pomaga, a nawet jeśli nie pomoże to i nie zaszkodzi:P
        • guruburu Re: nocne motanie :( 27.03.07, 21:13
          Moje dziecko generalnie jest (jak dla mnie) zbyt energiczne a na dodatek lubi
          sobie ponarzekać, ale jedno trzeba jej przyznać - ząbkuje prawie
          niepostrzeżenie, ewentualnie więcej się budzi w nocy czy urządza sesje przy
          piersi. A jak nie chce czasem na noc zasnąć to nic nie pomoże - nie chce i juś
          :) Za to mąż ją czasem wkłada wieczorem do mej taja, jeśli mnie nie ma w domu, a
          ona już jest zmęczona i tak sobie zasypia i doczekuje aż piersi wrócą do domu
          :P. A ostatnio nawet mąż tyle co ja zdążył na ręce wziąść i mu zasnęła na
          ramieniu. Tylko jak wróciłam to nie potrafił mi powiedzieć, dlaczego jej nie
          odłożył do łóżka :DDD.
      • zuza112 Re: nocne motanie :( 27.03.07, 21:15
        dawałam Nurofen, na porządku dziennym jest też żel na dziąsła, ale oba
        specyfiki kiepsko działają. Szkoda, że chusta w takich wypadkach nie działa, bo
        ręce opadają - juz mam siniaki na przedramieniu od noszenia go w pozycji
        horyzontalnej... niech to już minie...
        • visenna2 Re: nocne motanie :( 27.03.07, 21:25
          Biedna:(
          Z domowych sposobów znam jeszcze smarowanie dziąseł plastrem świeżej cebuli...
          Nie wiem czy działa, u nas wystarczał paracetamol:)
          To nie trwa tygodniami, naprawdę, niedługo minie. Wytrzymaj:)
          • zuza112 Re: nocne motanie :( 27.03.07, 21:32
            staram się jak mogę, zresztą powinnam się już przyzwyczaić - w końcu moje
            dziecko nie od dziś kiepsko sypia, tylko ja trochę już siły tracę, eeech...
            • agamamaani Re: nocne motanie :( 27.03.07, 22:33
              kurde, ja nie pomogę, bo od początku sypiam z dziećmi, pieluch w nocy nie
              zmieniam ( bo oba jakos mało sikały w nocy) i tylko jeśc daję przez sen ( nawet
              JA się nie budzę )
              jednak mój też ząbkuje boleśnie i u nas na szczęście chusta pomaga.. do chusty
              przywiązujemy schłodzony gryzak żelowy.. pomaga..
    • marta_nie_martka Re: nocne motanie :( 28.03.07, 08:42
      Przy ostatnim ząbkowaniu nosiłam w chuście i pomogło. Zmieniałam co chwilę
      pozycje bo mały wił się z bólu. Smarowałam mu dziąsła żelem przeciwbólowym, ale
      to nie działa. Całonocnych sesji ie mamy.
    • kakot Re: nocne motanie :( 28.03.07, 08:54
      ibuprofen zawsze jest w robocie, jak tylko rosna zeby, nic innego nie pomaga. Na szczescie wystarcza najmniejsza dawka - 2,5 ml (nurofen, ibum, nie wiem, jakie tam jeszcze nazwy handlowe toto ma)
    • solidna Re: nocne motanie :( 28.03.07, 18:54
      Zuza, duzo Ci sily zycze na ten ciezki czas; minie na pewno, a Kubusia usciskaj, bo biedaczyna bardzo cierpi; pociesz sie, ze nie jestes sama, w niewyspaniu, ja lacze sie z Toba w karmieniu noca
      pozdr
    • mdevine Re: nocne motanie :( 28.03.07, 19:45
      Jakbym o Klusku czytała, zwłaszcza o tym wiciu się wiem ostatnio dość dużo...
      Viburcol rano, po południu i wieczorem w dupkę aplikuję, do tego na noc dawka
      Panadolu jak był kiepski dzień... Żele na młodego nie działają, gryzak nie
      mieści mu się w ustach, po prostu gryzie mój mały palec, cóż robić... Chusta
      pomaga, ale jak Klusek ma atak bólu, to jest aż mokra od łez :-( Damy radę, w
      końcu kiedyś te cholerne zęby wyjdą. Tylko dlaczego takie małe ciałko musi tyle
      na samym początku życia wycierpieć, pytam się???
      • visenna2 Re: nocne motanie :( 28.03.07, 20:01
        Na spokojność:) polecam zamiast Viburcolu syrop Melisal, albo herbatkę z melisy.
        Dawałam Zuzi już jak miała 4 miesiące.

        Viburcol nie na wszystkich działa, niestety.
        • mdevine Re: nocne motanie :( 28.03.07, 20:06
          Ja bardzo chętnie i sobie chlapnę, bo tak mi go szkoda, że ostatnio ryczeliśmy
          oboje, zamotani, zmęczeni, spoceni i bezradni :-) Tyle, że Klusek sobie kimnie
          w końcu i budzi się jak skowronek, a ja niestety drżę codziennie przed
          potencjalnym atakiem bólu. I ta meliska pomaga? Bo słyszałam, że na dzieci nie
          działa...
          • magme Re: nocne motanie :( 28.03.07, 20:26
            ojej to jakbyś pisała o moim Krzysiu teraz, też ząbkuje, właśnie wyrżnęła się
            pierwsza dolna jedynka i jest następna juz w kolejce, nocą sie nie motam, ale
            zamiast 2 karmień zrobiło się ostatnio 6 , w ciągu dnia też aplikuję viburcol,
            to jedyne co działa bo dentinox w ogóle, ja po ostatnich kilku nockach jestem
            nie do życia, totalnie zdechnięta a Krzysiek jak sobie odeśpi w ciągu dnia to
            śladu po nim nie ma ,że się tak pieruńsko wiercił w nocy :) a ja to jakby mnie
            ktoś wytłukł solidnie...ech...
          • visenna2 Re: nocne motanie :( 28.03.07, 20:45
            Melisa pomaga:) pomaga też na dolegliwości brzuszkowe przy okazji:) Ważne jest
            żeby podawać ją systematycznie. U nas różnie z tym było, bo Zuzka raz chciała
            ją pić a raz nie:)
            Ale syropek Melisal jest lepszy, bo silniej skoncentrowany i ma kilka
            składników. I jest słodki, więc może dziecku posmakować:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja